Zalecenia po zawale do zmiany? Nowe badania
Z najnowszych badań wynika, że popularne leki stosowane po zawale serca w wielu przypadkach nie dają korzyści, a u kobiet mogą wręcz zwiększać ryzyko zgonu. Artykuł na ten temat zaprezentowano podczas kongresu Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) w Madrycie. Naukowcy postulują o zmianę zaleceń.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co to są beta blokery.
- Jak działają po zawale serca.
- Jakie są najnowsze ustalenia naukowców w tej kwestii.
Beta blokery - co to za leki?
Badania opublikowane podczas kongresu Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego (ESC) w Madrycie wykazały, że beta blokery stosowane po zawale serca w wielu przypadkach nie dają korzyści, a u części kobiet mogą wręcz zwiększać ryzyko zgonu. To duże zaskoczenie, bowiem beta blokery po zawale to „złoty standard”.
Beta blokery to leki, które spowalniają akcję serca i siłę jego skurczu, obniżają ciśnienie krwi i zmniejszają zapotrzebowanie serca na tlen, co sprawia, że mięsień sercowy może lepiej funkcjonować, mimo niewydolności. Zmniejsza to ryzyko kolejnego zawału serca oraz zgonu.
Z najnowszych badań REBOOT przeprowadzonych w Hiszpanii oraz we Włoszech na grupie 8,4 tys. osób wynika, że beta blokery stosowane po zawale jako leki pierwszego rzutu u większości pacjentów nie wpływają na rokowania. Z kolei u kobiet mogą być wręcz niekorzystne - zwiększać ryzyko hospitalizacji, a nawet zgonu z powodu kolejnego zawału. Artykuł na ten temat opublikowano w „New England Journal of Medicine”.
Beta blokery po zawale
Naukowcy zwracają uwagę na fakt, że zawałowcy są dziś w lepszym stanie zdrowia niż dawniej. Nowoczesne metody ratowania pacjentów w ostrym zawale serca sprawiły, że mięsień sercowy doznaje mniejszych uszkodzeń, o ile w ogóle. Beta blokery spełniają swoją rolę, ale u pacjentów z gorszą sprawnością serca – zaznaczają badacze.
Dr Borja Ibanez z Narodowego Centrum Badań Kardiowaskularnych w Madrycie doprecyzował, że większe ryzyko zgonu u kobiet zażywających beta blokery po zawale dotyczy tych pacjentek, które przyjmowały leki w dużych dawkach, a na dodatek wyróżniały się dobrą tzw. frakcją wyrzutową lewej komory mięśnia sercowego (50 proc.).
Nadal jednak beta blokery mają zastosowanie u chorych po zawale z niższą reakcją wyrzutową lewej komory (poniżej 40 proc. lub w granicach 40-50 proc.). Wskazują na to badania opublikowane w najnowszym wydaniu pisma „Lancet”.
Źródło: Radio ZET/PAP Zbigniew Wojtasiński