Obserwuj w Google News

Nipah łatwo pomylić z innym wirusem. Popularny sok na celowniku

2 min. czytania
02.02.2026 11:55

Nipah to wirus, który co jakiś czas straszy w Azji. Naukowcy bacznie go obserwują. Niestety jeszcze jeden wirus daje do złudzenia podobne objawy. Może nieźle namieszać.

Stragan uliczny
fot. Richard Grey/Press Association/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaki wirus przypomina Nipah.
  • Jak można się nim zarazić.
  • Na jaki napój powinni uważać turyści.

Nowy wirus PRV

Na przełomie 2022 i 2023 roku u pięciu pacjentów z Bangladeszu podejrzewano zakażenie wirusem Nipah. Jednak testy PCR wróciły negatywne. Po przeprowadzeniu dodatkowych badań naukowcy wyizolowali nowy patogen - ortoreowirusa pteropiny, w skrócie PRV.

Szczegółowa analiza wykazała, że pacjentów zarażonych wirusem PRV łączyło jedno: wszyscy oni spożywali niedługo przed zachorowaniem surowy sok z daktylowca, powszechnie zbierany zimą. „Sok ten jest już znany jako główna droga transmisji wirusa Nipah w Bangladeszu” – pisze „Science Daily”.

„Nasze odkrycia pokazują, że ryzyko chorób związanych ze spożyciem surowego soku z palmy daktylowej wykracza poza wirusa Nipah” – powiedział dr Nischay Mishra, adiunkt epidemiologii w Centrum Zakażeń i Odporności (CII) na Wydziale Zdrowia Publicznego Mailman Uniwersytetu Columbia i główny autor badania. „Podkreśla to również znaczenie programów nadzoru o szerokim spektrum działania w celu identyfikacji i ograniczania zagrożeń dla zdrowia publicznego związanych z nowymi wirusami przenoszonymi przez nietoperze” – dodał naukowiec. Artykuł na ten temat ukazał się w „ Emerging Infectious Diseases”.

Potencjał pandemiczny

Wirus, który przeskakuje z nietoperza na świnię, a następnie na człowieka, to scenariusz filmu „Epidemia strachu” (Contagion) z 2011 roku. Do tego typu najgroźniejszych patogenów zalicza się m.in. wirusy:

  • Nipah,
  • Marburg,
  • Lassa,
  • Hendra.

Naukowcy uspokajają jednak, że ich przebieg jest bardzo gwałtowny, przez co chorzy szybko trafiają do szpitala, mają robione testy i wdrażana jest procedura śledzenia kontaktów, dzięki czemu sprawnie udaje się zgasić ognisko epidemiczne. W kontekście kolejnej pandemii bardziej boją się zmutowanej grypy, m.in. ptasiej grypy H5N1.

Źródło: Radio ZET/Science Daily