"DGP": Potrzebny jest status ozdrowieńca
Status ozdrowieńca ułatwiłby rekonwalescentom powrót do życia społecznego - zauważa "Dziennik Gazeta Prawna". I wskazuje na poważny problem, z jakim muszą się mierzyć ozdrowieńcy w Polsce.
Ozdrowieńcy w Polsce nie są zwolnieni z testów na obecność koronawirusa, a negatywny wynik jest często wymagany przed wyjazdem za granicę, przed przyjęciem do szpitala czy przed powrotem do pracy - punktuje "Dziennik Gazeta Prawna". Tymczasem u wielu ozdrowieńców testy jeszcze długo wychodzą pozytywnie.
Status ozdrowieńca w Polsce
Ozdrowieńcy w Polsce muszą sobie radzić sami. Nie są objęci specjalistyczną opieką lekarską, nie przysługuje im dłuższe zwolnienie lekarskie, nie są zwolnieni z testów na obecność koronawirusa. I to właśnie na ten ostatni punkt zwracają uwagę dziennikarze "Dziennika Gazety Prawnej".
"Nie jest jednak rzadkością wynik wskazujący obecność wirusa, choć pacjent już od tygodni nie choruje i - jak twierdzą lekarze - nie zaraża. Jak mówi Tomasz Anyszek, pełnomocnik zarządu ds. medycyny laboratoryjnej w spółce Diagnostyka, nawet do ośmiu tygodni od infekcji badanie wymazu z dróg oddechowych metodą RT-PCR może być pozytywne" - pisze "DGP".
Ozdrowieńcy z pozytywnym testem automatycznie wracają na 10-dniową izolację, której w żaden sposób nie można skrócić. "Efekty bywają dramatyczne. Pacjentom przesuwa się planowe zabiegi, przerywa chemioterapię, a podróżnym odmawia wjazdu do kraju" - alarmują dziennikarze "DGP".
Źródło: "Dziennik Gazeta Prawna"