Walka i determinacja - te słowa dobrze obrazują codzienność Amelii
Amelia ma 10 lat i uśmiech nie schodzi jej z twarzy. Trochę na przekór chorobie i licznym przeciwnościom losu z nią związanym. Lubi chodzić na spacery i bujać się na huśtawce sensorycznej i bardzo nie może doczekać się, aż zacznie chodzić. A nawet tańczyć, bo muzyka wiele dla niej znaczy.
Walka o życie i zdrowie Amelii zaczęła się już w 31. tygodniu ciąży, gdy rozpoczął się poród. Dziewczynka urodziła się z trzykrotnie owiniętą wokół szyi pępowiną. Zdiagnozowano u niej mózgowe porażenie czterokończynowe, padaczkę, niedowidzenie i szereg problemów neurologicznych. Dla rodziców to był szok. Pojawił się niewyobrażalny strach, był płacz i niemoc. Ale potem otrząsnęliśmy się i zaczęliśmy działać - opowiada mama, pani Emila. Córka dostała się pod opiekę specjalistów: logopedy, terapeuty SI, jest też codziennie rehabilitowana. Czasem przeżywa momenty buntu i zwątpienia, jak każdy. Płacze i pyta nas, kiedy wreszcie zacznie chodzić. To dla nas bardzo trudne, bo przecież robimy wszystko, by jej pomóc, to nasze dziecko. Ale po chwili to mija - Amelka jest znowu pogodna, chce ćwiczyć, bo wie, że to jej droga do zdrowia i sprawności. Jest taka uśmiechnięta, że udziela się to wszystkim wokoło! - cieszy się mama dziewczynki.
Walka i determinacja - te dwa słowa bardzo dobrze obrazują codzienność w rodzinie Amelii. Z każdym miesiącem jest lepiej. Liczne stosowane przez lekarzy terapie, powoli przynoszą rezultaty. Dziewczynka jest coraz sprawniejsza manualnie, weźmie do ręki kanapkę, kredki i ołówek - to daje jej satysfakcję i motywację do dalszej pracy.
Córka bardzo lubi rysować, bujać się na huśtawce sensorycznej, spędzać czas na spacerach - także z bratem. Mają dobrą relację i silną więź, dogadują się bardzo naturalnie, z czego jestem niesamowicie dumna - cieszy się pani Emilia. To ważne, ponieważ starszy o 10 lat brat jest jej powiernikiem i wiernym towarzyszem, a przy tym odciąża rodziców, gdy raz na jakiś czas chcą się gdzieś wyrwać we dwoje.
Dziewczynka komunikuje się z otoczeniem pełnymi zdaniami, jest niezwykle otwarta i pogodna, ale fizycznie wymaga pomocy osób trzecich. Wszyscy w rodzinie marzą o tym, że kiedyś pójdzie sama, bez pionizatora, bez ortez. Może i za rękę, ale o własnych nogach.
Amelia to moja życiowa nauczycielka - mówi mama. Pokazuje nam, co znaczy bezwzględna miłość, ale i konsekwencja w drodze do celu. Jest rozbrajająca w swoim cieple i z uśmiechem na twarzy, dzięki niej przeżywam małe radości, które dają mi siłę - przekonuje pani Emilia.
Przekaż 1,5% podatku Fundacji Radia Zet. Dzięki temu możemy dalej pomagać!
Wejdź na stronę Fundacji, pobierz program i rozlicz PIT https://www.fundacjaradiazet.pl/Przekaz-1-5-2024