Obserwuj w Google News

"Tykająca bomba" koronawirusów w Azji

2 min. czytania
08.03.2023 11:05

Szokujące wieści z Mjanmy (dawniej Birma). Jeszcze przed wybuchem pandemii COVID-19 koronawirusami z grupy SARS i SARS-CoV-2 zarażonych było ponad 10% mieszkańców terenów wiejskich. Dlaczego pandemia nie wybuchła wcześniej?

Mjanma/Birma
fot. Harlekino/easyfotostock/Eastnews

Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis przebadali próbki krwi blisko 700 mieszkańców Mjanmy z okresu lipiec 2017-luty 2020. Aż 12% osób zamieszkujących obszary wiejskie miało styczność z sarbekowirusami należącymi do grupy koronawirusów SARS, w tym z "najbliższym krewnym" SARS-CoV-2 - wirusem RaTG13. 

Koronawirusy w Azji

Mjanma (dawniej Birma) to kraj w południowo-wschodniej Azji, graniczący z chińską prowincją Junnan. O Junnan zrobiło się głośno w trakcie pandemii, gdy dziennikarze dotarli do informacji, że w 2013 roku w odchodach nietoperzy w jaskini górniczej w Junnan naukowcy odkryli wirusa RaTG13 - w 96% podobnego do SARS-CoV-2. Wiadomość zelektryzowała opinię publiczną.

Teraz wieści są jeszcze bardziej szokujące. Sarbekowirusami, czyli wirusami z rodziny Coronaviridae, z której pochodzą SARS i SARS-CoV-2, jeszcze przed wybuchem pandemii COVID-19 zarażonych było 12% mieszkańców obszarów wiejskich Mjanmy. W tym wirusem RaTG13! I nie były to pojedyncze przypadki. Spośród 70 przebadanych próbek pobranych od ludzi pracujących przy obozowiskach słoni wirusa RaTG13 wykryto w co trzeciej próbce (32%).

Dlaczego pandemia nie wybuchła w Mjanmie?

Mała gęstość zaludnienia

Południowo-wschodnia Azja to "tykająca bomba", w której aż roi się od koronawirusów. W 2020 roku naukowcy poinformowali, że w samej tylko Mjanmie odkryli sześć nowych koronawirusów u nietoperzy. Szacuje się, że różnymi koronawirusami na obszarach wiejskich Azji zaraża się rocznie aż 66 tys. ludzi.

I to właśnie "obszary wiejskie" stanowią klucz do rozwiązania zagadki. W żadnej z próbek pobranych w Rangunie, największym mieście Mjanmy, nie wykryto sarbekowirusów. A te odkryte na obszarach wiejskich nie rozwinęły zdolności do przenoszenia się z człowieka na człowieka.

"Na obszarach wiejskich ryzyko rozprzestrzeniania się nie jest duże, bo nie ma wystarczająco dużej populacji, żeby utrzymać łańcuch transmisji" - wyjaśnił prof. David Robertson z Centrum Badań nad wirusami w Glasgow w rozmowie z "The Telegraph". "Dlatego miasto takie jak Wuhan odegrało znaczącą rolę w wybuchu pandemii" - dodał.

Ekspert zauważył też, że najnowsze badanie dostarcza dowodów na to, że sarbekowirusy nie potrzebują nosiciela pośredniego, żeby przenosić się z nietoperzy na ludzi. "Istnieje ciągłe ryzyko rozprzestrzeniania się wirusów podobnych do SARS" - przyznał.

Źródło: "Exposure to diverse sarbecoviruses indicates frequent zoonotic spillover in human communities interacting with wildlife" T.S. Evans i in., International Journal of Infectious Disease 2023; telegraph.co.uk