To plaga naszych czasów. Czym jest "popcorn brain"?
Masz trudności ze skupieniem się na jednej czynności? Wciąż coś rozprasza twoją uwagę? To może być klasyczny przykład tzw. "popcorn brain". Co dokładnie się kryje pod tym terminem?
Co znaczy "popcorn brain"? Niestety problem dotyczy wielu z nas
Dzisiejsze tempo życia sprawia, że robienie wielu rzeczy naraz stało się dla wielu osób normą. Ilość bodźców, jakie otaczają nas niemal z każdej strony powoduje, że trudno skupić swoją uwagę na konkretnym zadaniu. Wystarczy spojrzeć na to, jak korzystamy z telefonu komórkowego. Podczas takiej aktywność nasz mózg odbiera niezliczoną ilość różnych obrazów i wiadomości, co w konsekwencji może wywoływać uczucie przeciążenia różnymi informacjami oraz problemy z koncentracją.
Taki stan doczekał się nawet swojego nieformalnego określenia, a mianowicie - „popcorn brain”. Jak podaje Forbes termin ten po raz pierwszy został użyty przez naukowca Uniwersytetu Waszyngtońskiego Davida Levy’ego, po czym zyskał ogromną popularność w mediach społecznościowych. Mówimy o nim wtedy, gdy ktoś ma trudności ze skupieniem się na konkretnych zadaniach, jego myśli są rozproszone i w błyskawicznym tempie przeskakuje z jednego tematu na drugi, co obrazowo zostało porównane do szybkiego pękania ziaren popcornu w rozgrzanym garnku.
Nasze mózgi niczym popcorn. Jak temu zaradzić?
Niestety takie ciągłe rozproszenie uwagi w dłuższej perspektywie może odbić się niekorzystnie na zdrowiu i innych aspektach naszego życia, powodując ciągłe zmęczenie psychiczne, uczucie lęku, stres, a nawet pogorszenie relacji z innymi.
Niestety w dobie mediów społecznościowych, próba koncentracji na jednym zadaniu bywa coraz większym wyzwaniem. Uleganie wszelkim rozpraszaczom sprawia, że stajemy się mniej produktywni, a przy tym tracimy mnóstwo czasu na mało istotne kwestie.
Jak podkreśla amerykański psycholog M. Travers na łamach Forbes, warto postawić sobie pewne granice dotyczące korzystania z nowych technologii, np. wyznaczyć konkretne godziny, w których nie będziemy sięgać po telefon. Dobrym pomysłem jest także wyłączenie powiadomień wysyłanych przez różne aplikacje, które tylko jeszcze bardziej rozpraszają naszą uwagę.
Jego zdaniem warto również wybrać sobie jakąś konkretną porę w ciągu dnia, którą przeznaczymy na robienie jednej, konkretnej czynności i uczynić z tego swoją rutynę. Taka praktyka pomaga bowiem w ćwiczeniu koncentracji i utrzymaniu jej przez dłuższy czas. Apeluje też, aby nie bać się wizyty u specjalisty, gdy zauważymy, że korzystanie z internetu odbija się negatywnie na naszym codziennym życiu.
Radio ZET/forbes.com