Leczenie raka głowy i szyi jest skuteczniejsze we wczesnym stadium
Leczenie nowotworów daje najlepsze efekty, gdy jest wdrożone na wczesnym etapie rozwoju choroby. Podobnie jest w przypadku nowotworów głowy i szyi. Prof. Golusiński wyjaśnia, jakie są najczęstsze objawy raka głowy i szyi oraz jak się je leczy.
- Nowotwory głowy i szyi – najczęstsze objawy
- Nowotwory głowy i szyi – profil chorego
- Wirus brodawczaka ludzkiego – jedna z przyczyn nowotworów głowy i szyi
- Nowotwory głowy i szyi – operacje rekonstrukcyjne
- Nowoczesne technologie w leczeniu raka głowy i szyi
– Aż 80 proc. chorych z nowotworami głowy szyi zgłasza się do lekarza w III lub IV stopniu zaawansowania choroby. To dla nas absolutna porażka – uważa prof. dr hab. n. med. Wojciech Golusiński, Kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Głowy, Szyi i Onkologii Laryngologicznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, Prezes Europejskiego Towarzystwa Nowotworów Głowy i Szyi (EHNS), i dodaje: – Przez to leczenie jest trudniejsze i rokowania gorsze. Pięcioletnie przeżycia to zaledwie 50-55 proc.
Nowotwory głowy i szyi to nowotwory, które trudno się diagnozuje i równie trudno leczy, ale – zdaniem eksperta – rokowania są o wiele lepsze, gdy chory zgłasza się do lekarza w I lub II stadium choroby.
– U tych pacjentów możemy zastosować regułę: wczesna diagnostyka – leczenie – powrót do normalnego życia. Niestety takich pacjentów jest zaledwie 20 proc. – wyjaśnia prof. Wojciech Golusiński i dodaje: – Ale trzeba podkreślić, że mimo fantastycznego rozwoju technologii medycznych nie jesteśmy w stanie zagwarantować wyzdrowienia, jeśli nowotwór przekracza pewną granicę. Codziennie badam albo operuję chorych. Często mnie zastanawia, jak to możliwe, że na informację o poważnej sytuacji pacjent reaguje tak: „Panie Profesorze, ale ja muszę jeszcze załatwić to i tamto, wyjechać. Będę dostępny za 2 miesiące”. Nie mieści mi się to w głowie, że chorzy nie zdają sobie sprawy z zagrożeń.
Nowotwory głowy i szyi – najczęstsze objawy
Co powinno nas zaniepokoić i skłonić do wizyty u lekarza? Grupa europejskich ekspertów wyselekcjonowała 7 charakterystycznych objawów raka głowy i szyi. Są to:
- chrypka,
- jednostronna niedrożność nosa,
- ból podczas połykania lub trudności z połykaniem,
- guz na szyi,
- niegojące się owrzodzenia,
- biały lub czerwony nalot w obrębie jamy ustnej,
- ból gardła.
Nowotwory głowy i szyi – profil chorego
Kiedyś – 20 lat temu – na nowotwory głowy i szyi częściej zapadali mężczyźni. Przyczyną był ich styl życia: papierosy, alkohol, ciężka praca w zapyleniu i innych czynnikach ryzyka, brak higieny jamy ustnej, unikanie dentysty. Obecnie nie ma takiej dysproporcji. Kobiety i mężczyźni równie często zapadają na ten rodzaj raka. Przyczyn jest kilka. Zdaniem eksperta, kobiety zaczęły przyjmować styl życia podobny do mężczyzn, a tym ostatnim poprawiły się warunki pracy.
– Wśród pacjentów z rozpoznaniem nowotworu głowy i szyi nadal jest lekka przewaga mężczyzn, ale już nie taka jak kiedyś – zdradza eksperta.
Wirus brodawczaka ludzkiego – jedna z przyczyn nowotworów głowy i szyi
Nieodpowiedni styl życia, czyli m.in. palenie papierosów, picie alkoholu, niedbanie o higienę jamy ustnej, to tylko jedne z przyczyn rozwoju raka głowy i szyi. Ta lista jest znacznie dłuższa. Znajduje się na niej również wirus brodawczaka ludzkiego (HPV).
Wirus ten odpowiada głównie za nowotwory gardła środkowego, czyli za raka migdałków czy nasady języka. W populacji polskiej takie nowotwory stanowią około 30 proc. zachorowań, ale w Holandii, Francji czy we Włoszech ten odsetek jest znacznie wyższy – przekracza 50 proc., w USA – 70 proc. Z czego to wynika?
– Głównie z zachowań seksualnych: wczesna inicjacja seksualna, duża liczba partnerów, seks oralny – tłumaczy prof. Golusiński i dodaje: – W Polsce takie zachowania nie są tak częste, jak w USA. Myślę, że nowotwory HPV-zależne z czasem zmienią statystyki i staną się dominujące.
Zdaniem profesora, jeśli chory wie, że jest zakażony wirusem brodawczaka ludzkiego, powinien częściej robić badania kontrolne. Warto też pomyśleć o zaszczepieniu chłopców i dziewczynki oraz młodych ludzi w wieku 12-22 lata przeciwko HPV.
Nowotwory głowy i szyi – operacje rekonstrukcyjne
Wielu chorych boi się leczenia tego typu nowotworów, bo wiąże się ono z okaleczeniem.
– Powinno być tak, że pacjent z nowotworem głowy i szyi, który został zakwalifikowany do operacji, musi mieć zaproponowany zabieg rekonstrukcyjny. Tak zaplanowana operacja pozwala zachować jakość życia chorych z nowotworami głowy i szyi – tłumaczy onkolog i dodaje: – Niestety, teraz operacje rekonstrukcyjne w zakresie nowotworów głowy i szyi wykonuje zaledwie 5 do 10 ośrodków w Polsce.
Operacje rekonstrukcyjne są refundowane przez NFZ, ale tu – co podkreśla ekspert – nie chodzi o pieniądze, ale również o umiejętności.
– Przygotowanie do pracy chirurga rekonstrukcyjnego i całego procesu rekonstrukcji (diagnostyka, rodzaj rekonstrukcji, jaki płat ma być zastosowany, prowadzenie chorego po operacji, zespół rehabilitacyjny, czyli logopeda, foniatra, fizjoterapeuta, etc.) wymaga wiedzy i musi być rozwiązaniem systemowym – tłumaczy prof. Golusiński i dodaje: – Taką kompleksową opiekę mogą obecnie zapewnić może 2-3 ośrodki w Polsce. Standardem są operacje bez rekonstrukcji, takie, które okaleczają pacjenta.
Trzeba więc stworzyć ośrodki referencyjne, w których pacjenci będą leczeni kompleksowo (podobne funkcjonują na Zachodzie), ale tu pojawiają się problemy – brak pieniędzy i specjalistów.
– Większym problemem jest brak specjalistów. Mamy specjalizacje z laryngologii, chirurgii szczękowo-twarzowej, onkologicznej, ale nie mamy chirurgii head and neck – tłumaczy profesor Golusiński i dodaje: – Powinno być tak, jak się robi na całym świecie, że chirurg robi "fellowship" 1,5-2 lata dedykowany tylko chirurgii nowotworów głowy i szyi. Ja odbyłem taki program szkolenia w Londynie, dlatego udało nam się wspólnie stworzyć ośrodek kompleksowego leczenia nowotworów głowy i szyi tu, w Wielkopolskim Centrum Onkologii.
Nowoczesne technologie w leczeniu raka głowy i szyi
Nowoczesne technologie w leczeniu nowotworów głowy i szyi idealnie się sprawdzają. Dzięki nim działanie chirurgiczne ograniczone jest do minimum, np. we wczesnych zmianach nowotworowych możliwa jest resekcja raka ze zdrowym marginesem tkanki bez dewastacji życia pacjenta.
– Możemy używać systemów oceniających śródoperacyjnie rozległość guza, unaczynienia tej zmiany, możliwości późniejszej rekonstrukcji tkanek – tłumaczy ekspert i dodaje: – Za każdym razem przed zabiegiem musi powstać plan leczenia. Dobrze opracowana koncepcja leczenia z wykorzystaniem nowoczesnych technologii to gwarancja 95 procent powodzenia zabiegu. Jeżeli z jakichś powodów podczas operacji trzeba zmienić koncepcję, prawdopodobieństwo powodzenia spada do 50 procent. Zawsze trzeba przed zabiegiem ustalić, do jakiej koncepcji użyć endoskopu, do jakiej shavera, noża elektrycznego czy neuromonitoringu.