"Tydzień w piekle". Pacjentka o chorobie przenoszonej przez komary
"Tydzień w piekle" - tymi słowami podsumowała przebieg choroby pacjentka, która w wyniku ukąszenia przez komara zachorowała na dengę. W związku z ociepleniem klimatu liczba zachorowań na dengę na świecie w latach 2020-2022 wzrosła ośmiokrotnie.
Louise Rogertson mieszka na tajskiej wyspie Phuket. Zna zagrożenia związane z regionem, w południowo-wschodniej Azji rezyduje od 1997 roku. Miała świadomość ryzyka zarażenia dengą, ale skala dolegliwości przerosła jej najśmielsze wyobrażenia.
Kobieta zachorowała na dengę
Denga to choroba wirusowa przenoszona przez komara egipskiego (Aedes aegypti), który roznosi też żółtą febrę, Zika i wirusa Zachodniego Nilu. Objawy zakażenia zwykle pojawiają się po 3-14 dniach od ukąszenia.
Objawy dengi to:
- gorączka o nagłym początku,
- ból głowy,
- bóle stawów i mięśni,
- wysypka (u połowy chorych),
- zapalenie spojówek,
- zapalenie gardła,
- dolegliwości żołądkowo-jelitowe.
Louise Rogertson przyznaje, że miała podobne objawy, ale diagnoza kompletnie ją zaskoczyła. "Denga często występuje na Phuket w porze deszczowej, ale w życiu bym nie przypuszczała, że paskudztwo, które złapałam, okaże się dengą" - powiedziała kobieta w rozmowie z "South China Morning Post".
Jak przebiega denga?
"Czułam, jakby ktoś mi dał pięścią w twarz, nawet mruganie sprawiało mi ból" - relacjonowała Louise Rogertson w rozmowie z dziennikarzami. "Miałam potworny ból głowy, nudności, ból brzucha, zawroty głowy, gorączkę - gorącą i zimną - oraz refluks żołądkowy z nieprzyjemnym pieczeniem, jakbym dosłownie połknęła kwas” - opowiadała kobieta.
Najgorszy był czwarty dzień. "Swędziało mnie całe ciało, zwłaszcza uda. Było to uczucie mrowienia, które mogę opisać jako kłujące, swędzące uczucie gorąca. Jak mnie poinformowano, oznaczało to, że zaczynam wracać do zdrowia, choroba opuszcza moje ciało" - wspominała kobieta w rozmowie z "South China Morning Post".
„Dostałam stertę leków, których nawet nie wzięłam. Brałam jedynie tabletki przeciwbólowe i przeciw nudnościom, ale nie ma żadnych leków, które mogłyby pomóc poza odpoczynkiem, snem i czekaniem, aż infekcja opuści organizm. Tydzień w piekle" - podsumowała kobieta.