Zamknij

6 częstych błędów przy myciu zębów. Ważna jest pasta, szczoteczka i technika

20.01.2022
Aktualizacja: 20.01.2022 10:50

Mycie zębów to podstawa codziennej higieny jamy ustnej. Być może właśnie dlatego, że robimy to każdego dnia, nie poświęcamy tej czynności zbyt wiele uwagi. Tymczasem wiele osób popełnia podstawowe błędy, co może grozić kłopotami. Sprawdź, czy na pewno prawidłowo myjesz zęby. Co radzi higienistka stomatologiczna?

Najczęstsze błędy przy myciu zębów
fot. Shutterstock
  1. Używanie zbyt twardej szczoteczki
  2. Zbyt mocne szorowanie zębów
  3. Nieprawidłowa technika mycia
  4. Mycie zębów w pośpiechu
  5. Używanie nieodpowiedniej pasty
  6. Zapominanie o myciu dziąseł

Nawet najnowocześniejsza szczoteczka nie zagwarantuje skutecznego wyczyszczenia zębów, jeśli zrobisz to w nieodpowiedni sposób, co może skończyć się próchnicą, nadwrażliwością zębów czy recesją dziąseł. Niezależnie od tego, czy używasz szczoteczki tradycyjnej czy sonicznej czy magnetyczne, ogólne zasady prawidłowego posługiwania się nią pozostają niezmienne. Oto błędy, których należy się wystrzegać.

Używanie zbyt twardej szczoteczki

Jeszcze do niedawna w sklepach można było kupić co najmniej trzy typy szczoteczek do zębów: twarde, średniotwarde i miękkie. Te pierwsze są wycofywane ze sprzedaży, bo nie ma prawie żadnych wskazań do używania szczoteczek z twardym włosiem – mimo to wciąż są chętni do ich używania.

– Szkliwo i dziąsła są bardzo wrażliwymi tkankami, a szorując je twardą szczoteczką, nie czyścimy dokładnie, tylko uszkadzamy powierzchnię zębów i zwiększamy ryzyko recesji dziąseł. Szczoteczki twarde były kiedyś zalecane dla palaczy czy miłośników kawy, ale okazało się, że niewprawne posługiwanie się nimi przynosi więcej szkody niż pożytku – przestrzega mgr Anna Raab, dyplomowana higienistka z Dentim Clinic Medicover w Katowicach.

Dla większości osób najlepszym wyborem będzie szczoteczka o włosiu średniotwardym, oznaczana przeważnie jako „medium”. Warto wypróbować szczoteczki o tej twardości różnych marek i ze zróżnicowanym włosiem – to pozwoli dobrać taką, która najlepiej dotrze do zakamarków między zębami.

Zbyt mocne szorowanie zębów

Takie działanie jest całkowitym zaprzeczeniem właściwego mycia zębów, bo niszczy szkliwo. To mit, że szczoteczka musi być twarda, a zęby trzeba mocno szorować zęby.

– Jeśli włosie szczoteczki rozchodzi się na boki, to jasny znak, że zbyt mocno szorujemy zęby. Tutaj liczy się technika i jak najlepsze dotarcie do trudno dostępnych powierzchni. Zadaniem szczotkowania jest usunięcie biofilmu i płytki nazębnej oraz resztek pokarmowych. One stosunkowo łatwo poddają się mechanicznemu szorowaniu. Natomiast przez szczotkowanie nie usuniemy kamienia nazębnego, do tego potrzebna jest higienizacja w gabinecie – instruuje ekspertka.

Niektóre szczoteczki mają elastyczne połączenie rączki z główką, które w pewnym stopniu zapobiega zbyt mocnemu dociskaniu szczoteczki do powierzchni zębów. W elektrycznych modelach to specjalny czujnik informuje o tym, kiedy zbyt mocno przykładamy głowicę do zębów. Mniej siły, a lepsza technika, to klucz do zdrowych zębów.

Nieprawidłowa technika mycia

Podobnie jak w przypadku prawidłowej techniki mycia rąk, której trzeba się nauczyć, tak samo trzeba nauczyć się poprawnego mycia zębów. Technika szczotkowania powinna być dostosowana do wieku, zdolności manualnych oraz stanu zębów. Poziomy ruch szczoteczki jest nieodpowiedni w przypadku osób dorosłych, ponieważ może powodować uszkodzenia szkliwa.

– Najczęściej poleca się technikę roll-wymiatania. Polega ona na tym, że szczoteczkę ustawiamy pod kątem 45 stopni do korzenia zęba i wykonujemy ruchy wymiatające od dziąsła do korony. Powinniśmy też dobrać szczoteczkę z wygodną rączką i małą główką, która pozwoli na dotarcie aż do ósemek – mówi higienistka.

Przy schorzeniach dziąseł (jak recesje lub paradontoza) zaleca się bardziej zaawansowane techniki mycia zębów, które swoje nazwy wzięły od nazwisk twórców. Są to m.in. metody Bassa, Chartersa czy Stillmanna. Sprawa jest prostsza, jeśli używamy szczoteczki elektrycznej: wtedy wystarczy przyłożyć ruchomą końcówkę do powierzchni zębów i stopniowo ją przesuwać, by umyć wszystkie powierzchnie. Ucząc dzieci mycia zębów, można natomiast wykorzystać barwiące tabletki, które po rozgryzieniu barwią osad na różowo lub niebiesko – maluch powinien czyścić ząbki do momentu, aż zmyje kolor.

Mycie zębów w pośpiechu

Dwie, trzy minuty to minimalny czas, jaki należy poświęcić na mycie zębów dwa razy dziennie. Badania potwierdzają, że to wystarczy, by usunąć aż do 80 proc. płytki nazębnej. Składa się ona z białek ze śliny, resztek pożywienia, bakterii i innych drobnoustrojów, a co gorsza: w kilkanaście godzin od mycia zaczyna się mineralizować, co prowadzi do powstawania kamienia nazębnego. Te dwie krótkie sesje mycia zębów warto wykorzystać, by usunąć jak najwięcej płytki. Ten czas jest też konieczny, by fluorki z pasty do zębów stworzyły ochronną powłokę na szkliwie., która zmniejsza podatność szkliwa na działanie kwasów. Umycie zębów zaledwie dwa razy dziennie pozwala nam na całkiem skuteczną profilaktykę próchnicy.

Używanie nieodpowiedniej pasty

Jaką pastę wybrać? To częsty dylemat. Czy można sobie zaszkodzić, stosując niewłaściwą pastę?

– Pasta to jeden z najważniejszych wyborów dla zdrowia jamy ustnej. Powinna być dobrana do konkretnego problemu ze zdrowiem. Zwracamy uwagę na współczynnik ścieralności, jakim jest RDA, który będzie niższy dla osób z nadwrażliwością zębów, a wyższy dla palaczy. Inne ważne cechy pasty to zawartość fluoru oraz dodatkowe substancje, jak wyciągi ziołowe czy chlorheksydyna – wyjaśnia Anna Raab z Dentim Clinic Medicover.

Na co jeszcze zwrócić uwagę przy wyborze pasty do zębów? Warto kierować korzyściami zdrowotnymi. Przy schorzeniach dziąseł sprawdzą się produkty z ekstraktami roślinnymi (szałwia, rumianek), a także związkami działającymi przeciwbakteryjnie. Jeśli dokucza nam nadwrażliwość, dobrze jest wybrać preparat ze zwiększoną ilością fluoru. Na mocniejsze szkliwo najlepiej kupić pastę z hydroxyapatytem. We właściwym dobraniu pasty zawsze może pomóc higienistka stomatologiczna.

Zapominanie o myciu dziąseł

Myjąc zęby, zwykle skupiamy się tylko na nich, ale ważne są również dziąsła. Badania pokazują, że ich schorzenia dokuczają nam niemal równie często, co próchnica.

– Dziąsła są niezwykle ważne dla pięknego uśmiechu. Utrzymują ząb na swoim miejscu, ale też osłaniają jego wrażliwą część przed czynnikami zewnętrznymi i bakteriami. Jeśli dochodzi do recesji dziąseł, patogeny i stan zapalny powodują zanik przyczepu kostnego i w konsekwencji: ruchomość, a nawet wypadanie zębów, które, wydawałoby się, są całkowicie zdrowe! – przestrzega ekspertka.

Mycie zębów musi obejmować również miejsca na styku dziąsła i korony. Należy wykonywać delikatny masaż szczoteczką i wymiatanie w kierunku korony. Dziąsłom szkodzą złe nawyki: zbyt mocne szczotkowanie czy papierosy.

Mycie zębów nieodpowiednią szczoteczką, wykorzystywanie nieodpowiedniej technikę czy złej pasty może w dłuższej perspektywie sprawić, że konieczna stanie się wizyta w gabinecie stomatologicznym. Pierwsze objawy to nadwrażliwość zębów i obniżona linia dziąseł. Lepiej temu zapobiec.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.
loader

Źródło: Dentim Clinic Medicover