Obserwuj w Google News

Artysta pokazał, jak wygląda psychoterapia. Internauci podzieleni

3 min. czytania
Aktualizacja 07.11.2023
07.11.2023 14:51
Zareaguj Reakcja

„Przed, w trakcie i po terapii” to tytuł tryptyku Marcosa Alvarado, artysty z Puerto Rico, który w swojej pracy poruszył temat zdrowia psychicznego. Nie wszyscy zgadzają się z jego koncepcją, co wywołało ciekawą dyskusję w mediach społecznościowych.

Screen FB Marcos Alvarado Art
fot. Screen FB Marcos Alvarado Art
  1. Na czym polega psychoterapia?
  2. Dla kogo jest psychoterapia?

Pomysł Marcosa Alvarado jest bardzo prosty. Człowiek w przekroju poprzecznym (znak rozpoznawczy artysty) z mozołem ciągnie wór, a w głowie ma milion myśli. Na kolejnym obrazku na światło dzienne zaczynają wychodzić demony, ciężar staje się mniejszy, a gonitwa myśli zwalnia. Na końcu człowiek po terapii, zaprzyjaźniony ze swoimi demonami, lekko kroczy przez życie. Koncepcja jest prosta, ale sprawa nieoczywista.

Na czym polega psychoterapia?

Psychoterapia to – za Słownikiem Języka Polskiego - „leczenie zaburzeń psychicznych poprzez oddziaływanie na psychikę pacjenta sugestią, radą, perswazją i uspokajaniem oraz poprzez analizę i interpretację jego zachowania, dla uświadomienia mu i zmodyfikowania jego stosunku do siebie”.

Rysownik Marcos Alvarado zilustrował to jako wyciąganie na światło dzienne demonów i zaprzyjaźnianie się z nimi:

Większość internautów zareagowała pozytywnie:

  • „Krzepiące!”
  • „Dokładnie: będziesz szczęśliwszy, zaprzyjaźniając się ze swoimi lękami, niż z nimi walcząc!”
  • „Kocham to!”.

Jednak pojawiły się również głosy krytyki:

„Moja terapia (zapisana jako the-rapy; rape to po angielsku gwałt) wyglądała bardziej tak” – napisała jedna z internautek, odwracając rysunek. Demony niby spakowane do worka, a i tak wyłażą w najmniej odpowiednich momentach.

Pod wpisem rozgorzała dyskusja, co poszło nie tak. A mogło pójść wiele.

Dla kogo jest psychoterapia?

Po pierwsze, osoba, do której idziemy na psychoterapię, musi być psychoterapeutą. Nie psychologiem, nie psychiatrą, ale właśnie psychoterapeutą. Może być psychologiem lub psychiatrą, o ile przeszła odpowiednią ścieżkę edukacji z zakresu prowadzenia psychoterapii.

Psychoterapeuta znajduje się jakby pomiędzy psychologiem a psychiatrą. W akademickim skrócie wygląda to tak:

  1. Psycholog – konsultacja rodzicielska, porada psychologiczna, wsparcie w kryzysach.
  2. Psychoterapeuta – zaburzenia lękowe, depresja, PTSD, fobie, nałogi.
  3. Psychiatra – farmakologia w ciężkich zaburzeniach lękowych, depresji; choroby psychiczne.

Pierwsze kroki warto skierować do psychologa, żeby zidentyfikować problem i wyznaczyć ścieżkę leczenia. Jeśli nie jest to tylko chwilowy kryzys, który można rozwiązać na kilku spotkaniach, psycholog powinien skierować nas do psychoterapeuty, który rozezna się, czy potrzebna jest dodatkowa pomoc (na przykład psychiatry w przepisaniu leków przeciwdepresyjnych/przeciwlękowych czy terapeuty uzależnień - osoba przystępująca do psychoterapii musi być „czysta”). Jeśli psycholog w odpowiednim momencie nie przekieruje nas do psychoterapeuty albo psychiatra pokieruje leczeniem, przepisując tylko kolejne leki, podczas gdy potrzebna jest jeszcze psychoterapia, terapia może skończyć się fiaskiem.

Psychoterapeuta musi być osobą certyfikowaną przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne. Taki certyfikat sprawdzić można na stronie psych.org.pl. Uwagę powinno się zwrócić nie tylko na datę ważności certyfikatu, ale także na nurt, w którym prowadzona jest psychoterapia. Dla przykładu: w przypadku fobii zlecana jest terapia poznawczo-behawioralna, a nie dynamiczna, jak proponują niektórzy. Czasem warto poszukać nieco dalej od miejsca zamieszkania, żeby znaleźć terapeutę pracującego w odpowiednim nurcie. W dobie telemedycyny, pomoc nietrudno też uzyskać on-line. Psychoterapia prowadzona w nieodpowiednim nurcie może skończyć się fiaskiem.

I w końcu, na pytanie, dla kogo jest psychoterapia, najprostsza odpowiedź brzmi: dla tych, co chcą (a nie powinni), bo jedynie aktywne zaangażowanie się pacjenta daje szansę na powodzenie psychoterapii. Jeśli ktoś zdecydował się, „bo wszyscy chodzą”, „bo każdy raz w życiu powinien ją przejść”, „bo siostra się upierała”, terapia może skończyć się fiaskiem.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: Radio ZET