Zamknij

Jak rozmawiać z zakupoholikiem? Podpowiada psycholog

25.11.2022
Aktualizacja: 09.12.2022 19:34

Zakupoholizm w Polsce dotyka ponad miliona osób powyżej 15. rż. - wynika z danych CBOS z 2019 roku. Co zrobić, jeśli mamy zakupoholika w domu i przede wszystkim, czego nie robić - podpowiada Damian Kasza, psycholog Mind Health Centrum Zdrowia Psychicznego.

Zakupoholik
fot. Shutterstock

Przeciętny zakupoholik to młoda kobieta z zaburzeniami nastroju. Według raportu CBOS aż 74 proc. zakupoholików w Polsce stanowią kobiety, najczęściej w wieku 15-24 lata (66,6 proc.). Zakupoholizm zaliczany jest do uzależnień behawioralnych (compulsive buying-shopping disorder CBSD). Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Lejoyeux M. (2000), kompulsywnym zakupom towarzyszą zaburzenia nastroju (21-100 proc.), zaburzenia lękowe (41-80 proc.), używanie substancji psychoaktywnych (21-46 proc.) oraz zaburzenia odżywiania (8-35 proc.). Co zrobić, gdy ktoś z naszych bliskich wpadł w sidła nałogu?

Zakupoholik w domu

Damian Kasza, psycholog Mind Health Centrum Zdrowia Psychicznego, ostrzega, że powiedzenie o problemie wprost, najczęściej przynosi efekt odwrotny. "Człowiek, który jest uzależniony, przyjmuje postawę obronną: przecież była promocja, przecież święta, przecież Black Friday. Z taką osobą trzeba rozmawiać delikatnie" - zaznacza ekspert.

Jak zacząć taką rozmowę? "Zachęcać do robienia listy zakupów, zwrócić uwagę na wydatki, naprowadzić tę osobę, żeby sama doszła do pewnych wniosków. Że na przykład 50% budżetu domowego idzie na zakupy, które są zupełnie niepotrzebne. Taka osoba sama zaczyna dochodzić do tego, że jej to przeszkadza w życiu codziennym, że jest problem finansowy i niekoniecznie jest to kwestia zarobków" - radzi psycholog.

Co dalej? Powiedzenie zakupoholikowi, że powinien pójść na terapię, może taką osobę wycofać. Kolejny ruch dobrze wykonać dopiero wtedy, gdy bliski sam przyzna, że ma problem. "Można na przykład podsunąć mu ulotkę czy stronę internetową, że w tym miejscu można uzyskać pomoc. Nawet nie trzeba tego nazywać wprost zakupoholizmem, można powiedzieć, że są miejsca dla osób, które mają problem z kontrolą wydatków. Taka osoba dalej ma swoją sprawczość. Poczucie, że to ona decyduje, czy skorzysta z pomocy" - mówi Damian Kasza.

I podkreśla: "Psychoterapia nie działa, jeśli pacjent sam nie szuka pomocy".

loader