Zamknij

Jakim typem złośnika jesteś? 3 popularne modele

06.10.2022
Aktualizacja: 06.10.2022 13:45

 "Złość piękności szkodzi" - to powiedzenie dawno przeszło do lamusa. Dojrzały człowiek, zamiast obsesyjnie bronić się przed zmarszczkami mimicznymi, broni swojego prawa do wyrażania emocji.

Jakim złośnikiem jesteś?
fot. Nomad Soul/Shutterstock

"Złość piękności szkodzi", "Milczenie jest złotem", "Mniej słów mniej głupstw" - to tylko niektóre powiedzenia, które przez lata robiły krzywdę dzieciom. We współczesnej psychologii nie ma miejsca na "dobre" i "złe" emocje. Radość, miłość, zaskoczenie może i lepiej wyglądają na zdjęciach, ze swoimi słodkimi minkami i balonikami w serduszka, ale wcale nie są lepsze od strachu, smutku, zawiści czy złości. Różnica polega na tym, że niekontrolowana radość - skaczący ze szczęścia na ulicy człowiek czy rzucający nam się na szyję przyjaciel - raczej nikomu krzywdy nie zrobią, podczas gdy niekontrolowana złość może przerodzić się w agresję. Sprawdź, jakim typem złośnika jesteś, żeby wiedzieć, jak się kontrolować.

1. Unikający złości

Osoby unikające złości postrzegane są jako opanowane. Przyjaciele i współpracownicy zazdroszczą im spokoju, podziwiają za dyscyplinę umysłową. Przy takim człowieku ludzie czują się bezpiecznie. Osoba unikająca złości zachowuje się przewidywalnie, wiadomo, że nie wybuchnie. Skoro umie kontrolować emocje, to na pewno wszystko ma pod kontrolą. To jednak nie do końca prawda. "Jest to skutkiem wielu trudnych doświadczeń z przeszłości, przekazów i schematów wyniesionych z domu" - ostrzega psycholog Włodzimierz Truszewski na łamach kwartalnika "Zdrowie pacjenta". Tłumienie złości sprawia, że tracimy kontakt ze swoimi potrzebami, gubimy naturalny dystans, który powinien występować między ludźmi, co sprawia, że inni naruszają nasze granice, "wchodzą nam na głowę". A ponieważ unikamy też napięć w stosunkach międzyludzkich, cierpią nasze kontakty społeczne. Uwolnienie się z tego schematu wymaga pomocy psychoterapeuty.

2. Złoszczący się umiarkowanie

Wielcy wygrani tej konkurencji. Są w kontakcie ze swoimi emocjami, potrafią je rozpoznawać, wyrażać i kontrolować. Złoszczą się wtedy, gdy naruszane są ich granice, gdy coś jest niesprawiedliwe, gdy chwilowo "świat im nie sprzyja". Nie boją się konfrontacji z innymi, wiedzą, że napięcia międzyludzkie to naturalna sprawa - przejaw zaangażowania. Nie wstydzą się wyrażać złości, robią to jednak w formie społecznie akceptowanej, dlatego postrzegani są jako osoby asertywne, a nie jako furiaci.

3. Chroniczny złośnik

Złości się nieustannie, choć nie do końca wie dlaczego. "Przyczyn może być wiele, ale najczęściej osoby te, złoszcząc się, dostawały to, czego chciały" - tłumaczy psycholog Włodzimierz Truszewski w rozmowie z kwartalnikiem "Zdrowie Pacjenta". Gdy rodzice (często unikający złości), chcąc zdusić awanturę w zarodku, kupowali dziecku wymarzoną zabawkę, mały człowiek nauczył się, że to... działa. I tak oto, uzbrojony w "szabelkę złości", rusza przez życie, "terroryzując" najpierw babcie, w kwestii dokładki deseru, potem kolegów w szkole, którzy muszą przystać na jego pomysły, a następnie męża/żonę, którzy wolą wycofać się z kłótni (na marginesie mąż/żona pewnie też z tych unikających). Chroniczni złośnicy postrzegani są jako skuteczni, ale często czują się samotni. Wyjście ze schematu wymaga pomocy psychoterapeuty.

Źródło: "Zdrowie pacjenta" spzzlo.pl

loader