Zamknij

Ponad połowa wyjazdów karetek do chorób, które można leczyć w przychodni

10.01.2023 08:19

Ponad połowa wezwań karetek pogotowia w 2022 r. nie dotyczyła nagłego zagrożenia zdrowia. Dowiedz się, do jakich przypadków łódzkie pogotowie wyjeżdżało najczęściej. 

Karetka pogotowia na sygnale
fot. Adam Burakowski/REPORTER

Karetkę pogotowia powinniśmy wzywać w stanie nagłego zagrożenia życia, definiowanego – zgodnie z ustawą o ratownictwie medycznym – jako "nagłe lub przewidywane w krótkim czasie pojawienie się objawów pogorszenia zdrowia, którego bezpośrednim następstwem może być poważne uszkodzenie funkcji organizmu lub uszkodzenie ciała czy utrata życia", Stan taki wymaga podjęcia natychmiastowych medycznych czynności ratunkowych i leczenia. Niestety – jak wynika z danych Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego w Łodzi – ponad połowa (55,8 proc.) wezwań tamtejszego pogotowia w 2022 r. nie dotyczyła stanu nagłego zagrożenia zdrowotnego.

– W ubiegłym roku ambulanse łódzkiej Wojewódzkiej Stacji Ratownictwa Medycznego (WSRM) wyjeżdżały ponad 150 tys. razy, by nieść pomoc mieszkańcom województwa łódzkiego. Podstawowym celem ratownictwa medycznego jest udzielanie pomocy w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego, tymczasem ponad połowa wezwań nie dotyczyła takich stanów – powiedział PAP Adam Strzępka, rzecznik łódzkiej WSRM, i dodaje: – Najczęściej stawiane rozpoznania należały do grupy "objawów, cech chorobowych oraz nieprawidłowych wyników badań klinicznych i laboratoryjnych niesklasyfikowanych nigdzie indziej". Tego typu rozpoznań postawiono w ponad 87 tys. przypadkach. Oznacza to, że w wielu przypadkach zespoły nie mogły rozpoznać konkretnej choroby, co wynika z ograniczonych możliwości diagnostycznych na etapie przedszpitalnym. Dlatego wiele rozpoznań formułowano w formie objawów.

Najczęstsze dolegliwości, z powodu których wzywano karetkę to:

Dolegliwości te można skonsultować ambulatoryjnie u przychodni.

Aż 14 proc. przypadków dotyczyło chorób układu krążenia. Wśród nich dominowały przypadki nadciśnienia tętniczego, częste było też migotanie przedsionków, niewydolności serca oraz nagłe zatrzymania krążenia. Jak zauważył Adam Stępka, rzecznik łódzkiego pogotowia, wezwań z powodu udarów mózgu (136 na 100 tys. mieszkańców) było znacznie więcej niż spowodowanych zawałem mięśnia sercowego (39 na 100 tys. mieszkańców).

Kolejne pod względem liczby interwencji były urazy: głowy, kończyn dolnych i górnych, a także obrażenia ciała. Cześć z nich (389 wezwań na 100 tys. mieszkańców) dotyczyło osób pod wpływem alkoholu, które zostały pobite lub doznały upadku.

Co ciekawe, pomocy medycznej najczęściej potrzebowały kobiety, które stanowiły 63 proc. pacjentów. Z kolei statystyczny pacjent-mężczyzna miał 54 lata, podczas gdy średni wiek pacjentek pogotowia to 59 lat.

– W ostatnich latach wiele mówi się na temat starzenia społeczeństwa. Ratownicy medyczni obserwują to zjawisko w swojej codziennej pracy. W 2022 roku niemal połowę pacjentów – 48 proc. – stanowiły osoby po 65. roku życia. Cierpiały one najczęściej na choroby układu krążenia – powiedział Adam Stępka i dodał na zakończenie: – Biorąc pod uwagę, że ponad połowa naszych pacjentów powinna trafić do innych niż ratownictwo medyczne podmiotów systemu ochrony zdrowia, np. poradni podstawowej opieki zdrowotnej lub nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej, nie powinien dziwić fakt, że jedynie 60 proc. wezwań zakończyła się transportem do szpitala.

Ratownicy medyczni korzystają z Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych ICD-10. To sporządzony przez Światową Organizację Zdrowia dokument, który pozwala ujednolicić stawiane podczas udzielania pomocy medycznej rozpoznania.