Zamknij

Cieszy Cię wiosna w środku zimy? Ekolożka tłumaczy, co oznacza to zjawisko

03.01.2023 11:38

Pierwszego stycznia w Polsce padł rekord temperatury. W najcieplejszych miejscach odnotowano niemal 19 stopni. Najcieplej było w Warszawie. Chociaż taka wiosenna pogoda ma wielu zwolenników, nagłe ocieplenie powinno raczej zaniepokoić. O czym świadczy piękne słońce w środku zimy? Tłumaczy Sylwia Majcher, ekolożka

Ciepła zima to niebezpieczne zjawisko. Wypowiedź ekolożki
fot. Shutterstock

Tegoroczny Sylwester był wyjątkowo ciepły, bez problemu można było podziwiać fajerwerki w swetrze. W niedzielne przedpołudnie wiele osób wybrało się na rower, rolki czy hulajnogę. To dość nietypowe formy spędzania czasu jak na środek zimy.

Jak przekonuje Sylwia Majcher, ekolożka, dziennikarka i pisarka, termiczne lato w styczniu jest anomalią, która powinna bardziej martwić, niż cieszyć. Takie anomalie zdarzały się co prawda wcześniej, ale wraz ze zmieniającym się klimatem będą coraz częstsze i bardziej intensywne. Zwróć uwagę na to, że to, co kiedyś wydawało się czymś niespotykanym (m.in. brak śniegu w grudniu), teraz powoli staje się normą. Przyzwyczajamy się do tego, że zima jest coraz krótsza. Sylwia Majcher alarmuje: w ubiegłym roku aż 204 dni były cieplejsze niż średnia. Odnotowano też aż 12 rekordowych dni. Takie zjawiska obserwuje się w wielu innych zakątkach Europy.

Oczywiście, po wielu ponurych dniach słońce może ucieszyć, ale skoro w styczniu mamy 19 stopni, co będzie latem?

Ciepła zima jest niebezpieczna

Wysokie temperatury zimą mogą być niebezpieczne dla roślin, zwierząt i ludzi. Tego typu wahania rozregulowują naturalny rytm przyrody, która powinna być obecnie w fazie spoczynku. U człowieka nagła zmiana pogody przyczynia się do wystąpienia nieprzyjemnych objawów, np. bólu głowy. Taka sytuacja jest groźna również dla pszczół. Latem może to skutkować zmniejszeniem plonów.

– Znacznie skrócony czas spoczynku roślin ma swoje konsekwencje. Pojawia się ryzyko przemarzania, rośliny są osłabione, bardziej podatne na choroby grzybowe czy oblot szkodników. My możemy cieszyć się, że dla nas jest ciepło, ale dla roślin czy pszczół to nie jest korzystne, bo one pewnie też zaraz zaczną wyglądać na zewnątrz z uli. Jeśli ktoś nie będzie ich dokarmiał, to rodzi kolejny problem, bo nie będą miały z czego korzystać o tej porze roku  – mówi Jarosław Mikietyński z Ogrodu Botanicznego Krajowego Centrum Roślinnych Zasobów Genowych IHAR-PIB.Obecnie jedynym “ratunkiem” dla roślin i zwierząt byłby spadek temperatury do nawet – 10

, który utrzymałby się przez kilkanaście dni.

– Dlatego jak najszybciej byłoby wskazane bielenie drzew. Co prawda w przemysłowych sadach tego się nie stosuje, a na działkach czy przydomowych ogródkach należałoby to już zrobić. Pobielić drzewa należy po to, by promienie słoneczne odbijały się od pnia i nie nagrzewały go, by maksymalnie opóźnić ruszenie wegetacji – tłumaczy ogrodnik.

Ciepłe zimy zdarzają się coraz częściej, dlatego rośliny powoli przystosowują się do takich warunków, nie jest to jednak zgodne z ich naturą.

– Właściwie nie możemy zrobić nic, możemy liczyć tylko na to, że zanim przyjdą mrozy, spadnie śnieg, a same spadki temperatury będą stopniowe – podsumowuje Jarosław Mikietyński.

StrefaAgro.pl, instgaram/sylwia_majcher_eko