Zamknij

Przełomowy lek na Alzheimera. To "początek końca" leczenia choroby

30.11.2022 15:59

Przełomowy lek na Alzheimera został okrzyknięty "początkiem końca" leczenia tej choroby. Stwierdzono, że lek lecanemab zmniejsza utratę pamięci poprzez usuwanie amyloidu, który jest jednym z białek gromadzących się w mózgach osób z Alzheimerem.

Chory na Alzheimera
fot. Shutterstock

Brytyjski "The Mirror" donosi, że już niedługo na rynku może pojawić się pierwszy lek na Alzheimera, który skutecznie hamuje rozwój choroby. Lek lecanemab, który spowalnia początek choroby Alzheimera, najczęstszej formy demencji, według naukowców może "zwiastować nową erę" dla osób z tą chorobą. W badaniach potwierdzono, że dwutygodniowe wstrzyknięcia lecanemabu zahamowały rozwój objawów choroby u pacjentów we wczesnym stadium choroby Alzheimera i zahamowały spadek pamięci. Prowadzona przez 18 miesięcy obserwacja 1800 pacjentów w wieku od 50 do 90 lat potwierdziła, że spadek funkcji poznawczych został spowolniony o 27%.

Lek budzi ogromne zainteresowanie naukowców, ponieważ działa poprzez usuwanie białka amyloidu z mózgów pacjentów. Jeśli zostanie to potwierdzone w dalszej analizie przez organy regulacyjne, wówczas lek ten może zostać dopuszczony do stosowania.

- Te ekscytujące odkrycia stanowią duży krok naprzód w badaniach nad demencją i mogą zwiastować nową erę dla osób z chorobą Alzheimera - powiedziała dr Susan Kohlhaas, dyrektor w Alzheimer's Research UK. - Po raz pierwszy w badaniach klinicznych wykazano, że lek zarówno zmniejsza chorobę w mózgu, jak i spowalnia spadek pamięci - przyznała dr Kohlhaas.

Po ujawnieniu wczesnych wyników we wrześniu japoński producent leków Eisai poinformował, że amerykańskie badanie potwierdziło istniejącą od dawna teorię, że usunięcie złogów amyloidu beta z mózgu może opóźnić postęp choroby.

Profesor John Hardy z brytyjskiego Instytutu Badań nad Demencją na University College London powiedział: "Ta próba jest ważnym pierwszym krokiem i naprawdę wierzę, że stanowi początek końca".

- Teoria amyloidu istnieje od 30 lat. Fantastycznie jest otrzymać potwierdzenie, że cały czas byliśmy na właściwej drodze, ponieważ te wyniki po raz pierwszy w przekonujący sposób pokazują związek między usuwaniem amyloidu a spowolnieniem postępu choroby Alzheimera. Pierwszy krok jest najtrudniejszy, a teraz dokładnie wiemy, co musimy zrobić, aby opracować skuteczne leki. To ekscytujące myśleć, że przyszłe prace będą się na tym opierać, a wkrótce będziemy mieć zmieniające życie terapie, aby walczyć z tą chorobą - powiedział w rozmowie z "The Mirror" prof. Hardy.

Lecanemab ma skutki uboczne

W przeciwieństwie do poprzednich leków lecanemab – opracowany we współpracy z firmą farmaceutyczną Biogen, która stworzyła szczepionkę Pfizer przeciw COVID-19  – celuje w formy białka, które jeszcze się nie zlepiły. Wciąż nie jest jednak jasne, ile korzyści niesie wynik 27% w prawdziwym życiu, dlatego potrzebne są dalsze badania, aby zobaczyć, czy efekt utrzymuje się dłużej niż 18 miesięcy.

- Dzisiejsze ekscytujące wyniki mogą zmienić reguły gry. Dają nadzieję, że w przyszłości osoby z wczesną chorobą Alzheimera będą mogły spędzać więcej czasu z najbliższymi. To jednak nie koniec podróży. Bezpieczeństwo leków jest kluczowe, a lecanemab miał skutki uboczne. Przed nami jeszcze długa droga, zanim lecanemab będzie dostępny w NHS i czekamy na wyjaśnienie, w jaki sposób i kiedy proces zatwierdzania będzie miał miejsce w Wielkiej Brytanii - powiedział dr Richard Oakley, zastępca dyrektora ds. badań w brytyjskim Towarzystwie Alzheimera.

- Istnieje obawa o bezpieczeństwo leku. Ta klasa leków jest powiązana z obrzękiem mózgu i małymi krwotokami widocznymi w obrazowaniu - dodał dr Ivan Koychev z Uniwersytetu Oksfordzkiego.

Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków rozpocznie teraz niezależną analizę danych w ramach procesu licencjonowania leków, zanim organy regulacyjne zrobią to samo w Europie.