Zamknij

Jak mutacja południowoafrykańska reaguje na osocze ozdrowieńców? Złe wieści z RPA

01.02.2021
Aktualizacja: 01.02.2021 20:45

Mutacja południowoafrykańska może być niewrażliwa na przeciwciała wytworzone w organizmie człowieka powstałe wskutek infekcji wywołanej przez dominujące dotychczas szczepy tego patogenu – takie wstępne wnioski płyną z RPA. Czy jest to powód do niepokoju?

Koronawirus. Mutacja z RPA
fot. Chen Cheng/Xinhua News/East News

Mutacja południowoafrykańska – co o niej wiemy?

Naukowcy na całym świecie z niepokojem patrzą na wieści płynące z RPA. Mutacja, jaką odkryto w tym kraju – nazywana 510Y.V2 – jest bardziej zaraźliwa (nawet o 50 proc.) niż dotychczas dominujące szczepy. Dzieje się tak, ponieważ jedna z mutacji zmienia gen kodującego białko kolca, które koronawirus SARS-CoV-2 wykorzystuje do wiązania się z ludzkim receptorem ACE2. Receptor ten umożliwia mu wnikanie do organizmu człowieka.

Nie wiadomo, czy wpływa to na cięższy przebieg COVID-19, choć wydaje się, że nie jest on bardziej śmiertelny niż dotychczas dominujące szczepy (to nadal jest przedmiotem badań). Mutacja południowoafrykańska jest znacznie częściej wykrywana u osób młodych, bez chorób współistniejących.

W dość krótkim czasie rozprzestrzenił się po świecie. Wykryto go już w kilkudziesięciu krajach, m.in. Norwegii, Wielkiej Brytanii, Szwajcarii, Finlandii, Japonii, Australii, Korei Południowej, Francji, Niemczech, Szwecji, Irlandii, Holandii.

Zdaniem naukowców ten wariant koronawirusa może wywołać reinfekcję COVID-19 i mają na to dowody. Dzieje się tak z dwóch powodów. Po pierwsze, patogen ten prawdopodobnie osłabia działanie przeciwciał obecnych w osoczu ozdrowieńców. Po drugie, jedna z jego mutacji – nazwana E484K – sprawia, że patogen ten jest zdolny do ucieczki przed niektórymi przeciwciałami wytwarzanymi przez szczepionkę (tzw. mutacja uciekająca).

Jak mutacja z RPA reaguje na osocze ozdrowieńców?

Postanowili to sprawdzić naukowcy z RP, prof. Tulio de Oliveira, bioinformatyk z Uniwersytetu KwaZulu-Natal w Durbanie, oraz dr Alex Sigal, wirusolog z Africa Health Research Institute w Durbanie.  

Badacze wyizolowali mutację południowoafrykańską koronawirusa SARS-CoV-2 (501Y.V2) i poddali ją działaniu osocza pobranego od ozdrowieńców, którzy pokonali COVID-19 wywołany przez inne warianty wirusa. Okazało się, że przeciwciała ozdrowieńców zakażonych podczas pierwszej fali koronawirusa w RPA są mniej zdolne do neutralizacji 501Y.V2 w porównaniu z poprzednimi mutacjami występującymi w tym kraju.

– W porównaniu z wariantami pierwszej fali potrzebowaliśmy od 6 do 200 razy wyższego stężenia przeciwciał w osoczu, aby zneutralizować 501Y.V2 w warunkach laboratoryjnych. Sugeruje to, że mutacje w nowym wariancie mogły spowodować, że wirus stracił wrażliwość na przeciwciała – tłumaczył dr Alex Sigal. I dodał, że zdolność wirusa do ewolucji mogła zostać niedoceniona.

– Ta praca daje nam nowy, ważny wgląd w kluczowe mutacje, które występują w 501Y.V2 – tłumaczył współautor badania, prof. Tulio de Oliveira. I dodał: – Te wyniki z żywym wirusem są dowodem na to, że mutacja 484K jest kluczową mutacją, która pozwala wirusowi uniknąć neutralizacji.

Choć obaj twierdzą, że wyniki tych badań są niepokojące, to podkreślają, że potrzeba na to więcej dowodów.

–  Odpowiedź immunologiczna organizmu na wirusy jest złożona i ma wiele różnych aspektów, z których odpowiedź przeciwciał jest tylko jednym ze składników. Szczepionki mogą również dać początek szerszej gamie przeciwciał. Oznacza to, że pozostałe ramiona układu odpornościowego organizmu mogą nadal zapewniać ochronę przed 501Y.V2 –  tłumaczyli naukowcy. Ich zdaniem absolutnie nie należy rezygnować ze szczepień, ale należy też cały czas przestrzegać zaleceń sanitarnych.

Wstępne wyniki ich badań zostały opublikowane ma medRxiv.

Podobne badanie wykonała prof. Penny Moore z National Institute of Communicable Diseases. Wraz ze swoim zespołem badała wpływ osocza na różne mutacje kolców występujących w 501Y.V2. Było to możliwe dzięki zmodyfikowanej formie wirusa HIV, który infekował komórki przy użyciu białka obecnego w SARS-CoV-2. Okazało się, że mutacje te osłabiają działanie przeciwciał obecnych w osoczu ozdrowieńców, a nawet w 21 przypadkach (na 44) były w pełni odporne na osocze ozdrowieńców.

Czy szczepienia przeciwko COVID-19 mają sens?

Czy to oznacza, że szczepionki przeciw COVID-19 nie będą skuteczne w przypadku tej mutacji? Zdaniem prof. Moore, tego typu obawy nie są nieuzasadnione.

Jest jeszcze jedna niepokojąca kwestia. Zdaniem badaczy są dowody wskazujące na to, że mutacja połodniowoafrykańska koronawirusa SARS-CoV-2 jest odpowiedzialna za reinfekcje. Jest to możliwe dzięki nabytej przez niego umiejętności unikania przeciwciał, które rozwinęły się w odpowiedzi na wcześniejsze wersje patogenu.

Ale oczywiście musi to zostać potwierdzone w badaniach.

– Jeśli ta teoria, by się sprawdziła, to cała idea odporności stadnej stałaby się mrzonką –  uważa prof. Tulio de Oliveira.

Źródło: Reuters/ AHRI/ medRxiv