Zamknij

Czy nowy wariant koronawirusa stanie się dominujący? Ekspert odpowiada

21.12.2020
Aktualizacja: 21.12.2020 15:05

Nowy zmutowany szczep koronawirusa SARS-CoV-2 – VUI-202012/01, który rozprzestrzenia się w Wielkiej Brytanii, może stać się dominującą odmianą tego patogenu na świecie. Jak wykazały wczesne analizy tego szczepu, może być on nawet o 70 proc. bardziej zaraźliwy, niż znane dotąd szczepy. To dlatego jest tak groźny.

Nowa mutacja koronawirusa
fot. Shutterstock

Nowy szczep koronawirusa, nazwany VUI-202012/01, prawdopodobnie "będzie konkurować z innymi szczepami", wskutek czego albo ten, albo podobny może stać się dominującym na świecie. Jest to szczególnie niepokojące, biorąc pod uwagę fakt, że szczep ten jest znacznie bardziej zakaźny i szybciej się rozprzestrzenia – powiedział w rozmowie ze Sky News prof. Calum Semple, członek naukowej grupy doradczej ds. sytuacji kryzysowych SAGE. I dodał, że sam fakt mutowania wirusów i powstawania wskutek tego nowych szczepów nie jest niczym niezwykłym i zdarza się to, co roku z wirusami grypy, a naukowcy są w stanie dostosować szczepionki tak, aby pozostały skuteczne.

Ze wstępnych analiz wynika, że szczep koronawirusa VUI-202012/01 rozprzestrzenia się do 70 proc. szybciej niż dotychczasowe odmiany wirusa. Na razie nie dowodów, by nowy szczep powodował ostrzejszy przebieg choroby. Jednak liczba zgonów z powodu COVID-19 jest pochodną liczby zakażeń. Tym samym: im więcej osób zachoruje, tym więcej osób może umrzeć.  

VUI-202012/01 to nie jest pierwsza mutacja koronawirusa. Koronawirus, który obecnie dominuje na świecie – mutacja D614G – nie jest tym samym, który wykryto w Wuhan w Chinach na początku pandemii.

Dlaczego nowa mutacja koronawirusa wzbudza taki niepokój?

Nowy szczep koronawirusa z 22 mutacjami jest powodem wprowadzenia kolejnych obostrzeń w wielu państwach europejskich na czas Świąt Bożego Narodzenia. Naukowcy ostrzegają, że nie należy lekceważyć tej odmiany koronawirusa, ale nie należy również panikować. Za wcześnie mówić, że jest on szczególnie niebezpieczny. Dlaczego więc wzbudza taki niepokój? Z kilku powodów:

  1. Szczep pojawił się w połowie września 2020 r., ale dopiero teraz rządy wielu krajów zdecydowały się na zaostrzenie obostrzeń, zaledwie na kilka dni przed świętami. To sprawiło, że ludzie zaczęli szukać informacji na ten temat.  
  2. Mutacje, do jakich doszło w tym patogenie, sprawiły, że zwiększyły się jego zdolności do infekowania komórek. To dlatego tak szybko się rozprzestrzenia. Nie ma jednak żadnych dowodów na to, by odpowiadał za cięższy przebieg COVID-19.
  3. Pojawiają się pytania dotyczące szczepionek na COVID-19. Czy będą one skuteczne również w przypadku tego szczepu? Naukowcy uspokajają. Wydaje się, że szczepienia będą skuteczne.

Skąd się wziął nowy szczep koronawirusa?

Koronawirus SARS-CoV-2 – szczep roboczo nazwany VUI-202012/01 – został odkryty w połowie września 2020 r. w Wielkiej Brytanii. W listopadzie odpowiadał on za około 25 proc. przypadków zakażeń, a już w połowie grudnia za prawie 70 proc. Czy za rozprzestrzenianie się wirusa odpowiada sam wirus, czy zachowania ludzi? Tego nie wiadomo.
Skąd się wziął? Nie ma pewności. Są dwie hipotezy. Albo zmutował w organizmie chorego o obniżonej odporności (długo się w nim namnażał i mógł mutować), albo został "zaimportowany" z kraju o mniejszych możliwościach monitorowania mutacji koronawirusa.

Ta mutacja została już potwierdzona w kilku krajach, m.in. Danii, Holandii, we Włoszech, a także w Australii.

loader

Źródło: PAP/ BBC