Zamknij

Biesiada za parawanem czy grill nad rzeką? Jak toną Polacy

13.06.2019 12:16

W sezonie letnim wizja utonięcia może przywodzić na myśl dramatyczną walkę ze spienionymi falami Bałtyku. Tymczasem statystyki mówią co innego. Sprawdź, gdzie grozi Ci największe niebezpieczeństwo.

Jak toną Polacy
fot. Shutterstock

Większość z nas, poproszona o ocenę pod kątem ryzyka utonięcia rozbawionej grupy znajomych nad Bałtykiem i uczestników rodzinnego grilla nad Pilicą, zapewne wyżej oceniłaby tych pierwszych. W psychologii zjawisko to znane jest jako „zniekształcenie percepcji ryzyka”.

Niedoszacowanie ryzyka

Badania przeprowadzone w USA w latach 80. ubiegłego stulecia wykazały, że w kontekście zagrożeń dla dzieci rodzice najczęściej wskazują na broń palną, podczas gdy najczęstszą przyczyną śmierci najmłodszych jest utonięcie w przydomowym basenie. To dlatego, że wizja przeszytej kulą czaszki z hektolitrami krwi na podłodze wywołuje większy lęk niż topielec.

Podobnie sprawa ma się z lataniem samolotem i jazdą samochodem. Chociaż ryzyko śmierci w wypadku samochodowym jest niemal 1600 razy większe niż w katastrofie lotniczej (z danych Bureau of Aircraft Accidents Archives wynika, że od 1918 roku do listopada 2013 roku w wypadkach lotniczych zginęło 0,35 proc. wszystkich ofiar wypadków samochodowych), wizja katastrofy lotniczej jest nieporównywalnie gorsza od samochodowej kraksy.

Nie inaczej sprawa ma się ze wzburzonym morzem i nawet najbardziej wartkim nurtem rzeki. Walka ze spienionymi falami przywodzi na myśl nie tylko akcje ratownicze z serialu „Słoneczny patrol”, ale również „Ocean strachu”, w którym grupa przyjaciół decyduje się na skok do wody z jachtu, zapominając o opuszczeniu drabinki, o „Gniewie Oceanu”, „Szczękach” czy „Titanicu” nie wspominając. A w której produkcji pod wodę idzie kąpiący się w rzece działkowicz?

Kandydat na topielca

Z danych opublikowanych na stronie Komendy Głównej Policji wynika, że w 2018 roku w Polsce utonęło 545 osób. Najczęściej toniemy w rzece (133) i w jeziorze (124), najrzadziej nad morzem (39).

Najczęstsze przyczyny tonięcia to:

  • nieoszacowanie własnych możliwości;
  • upadki z pontonów i innych dmuchanych zabawek;
  • wstrząs termiczny;
  • wyziębienie organizmu;
  • skurcze;
  • wiry;
  • nieudane skoki do wody;
  • przykosy w rzece (grząskie spadki terenu, na które jesteśmy narażeni szczególnie, brodząc z nurtem).

Przyszły topielec ma zazwyczaj powyżej 50 lat (244) i kąpie się w miejscu niestrzeżonym, ale niezabronionym (80). Brzmi znajomo? Tak, tak, to te wszystkie trawiaste „plaże” przy zejściach do rzeki w miejscowościach obleganych przez działkowiczów. Co ciekawe, delikwent wcale nie musi być pijany – alkohol wykryto we krwi co czwartego topielca (126). 

Bynajmniej oznacza to, że możemy sobie „odpuścić” podczas pobytu nad morzem. Oznacza to jedynie tyle, że należy zachować wzmożoną czujność w trakcie weekendowych wypadów nad wodę.

Jeśli spodobał Ci się ten tekst, polub nasz profil na Facebooku.

Źródło: statystyka.policja.plpasażer.com