Obserwuj w Google News

Takie wizje mają ludzie przed śmiercią. Pojawiają się miesiąc wcześniej

2 min. czytania
24.08.2023 14:27
Zareaguj Reakcja

Tuż przed śmiercią dzieją się z człowiekiem – jego ciałem i psychiką – różne rzeczy. Specjaliści potrafią rozpoznać, że koniec życia już blisko. Pielęgniarka z hospicjum opowiedziała, jakie wizje maja ludzie, których kres życia się zbliża. I co wtedy robi.

Umierające osoby mają wizje bliskich
fot. Shutterstock

Jeśli śmierć nie następuje w wyniku tragicznego wypadku, z reguły można rozpoznać, że jest już blisko. Dobrze wiedzą o tym na przykład pracownicy hospicjum, tacy jak Julia McFadden, która swoim doświadczeniami dzieli się na TikToku. Oprócz tego, że u umierających osób zmienia się sposób oddychania czy wygląd skóry, może też wystąpić tzw. łabędzi śpiew. Pielęgniarka twierdzi, że zbliżającą śmierć można przewidzieć już na miesiąc wcześniej, bo umierający mają specyficzne wizje.

Jakie wizje mogą zwiastować śmierć?

Pielęgniarka, która pracuje w hospicjum, na co dzień styka się ze śmiercią. Na swoim TikToku opowiedziała, co przed śmiercią widzą umierający. Wizje te zwykle pojawiają się już miesiąc przed śmiercią.

Śmierć fascynuje, ale i przeraża. Większość ludzi jest przekonana, że po śmierci już nic nie ma, inni uważają, że życie po życiu istnieje. Julia McFadden na co dzień pracuje z umierającymi i choć nie potrafi wyjaśnić tego zjawiska, to zaobserwowała, że ludzie przed śmiercią zaczynają widzieć bliskie osoby.

– Większość ludzi przed śmiercią zaczyna widzieć zmarłych krewnych lub rozmawiać z nimi. Widzą też nieżyjących przyjaciół, a nawet swoje dawne zwierzęta. Zazwyczaj do takich zdarzeń dochodzi na miesiąc przed śmiercią. Kiedy to się dzieje, umierający „nie są już przerażeni” – wypowiedź pielęgniarki z TikToka cytuje portal Wirtualna Polska.

Telefon do rodziny umierającego

Umierający podopieczni Julii McFadden twierdzą, że nieżyjący bliscy ich pocieszają. Mówią im ponoć „wkrótce po ciebie przyjdziemy” lub „nie martw się, pomożemy ci”. Z tym zjawiskiem pielęgniarka spotyka się bardzo często. Na tyle często, że już wie, by gdy pacjenci opowiadają o tym przygotować rodzinę umierającej osoby na jej odejście.

– Do takich zdarzeń dochodzi w hospicjach tak często, że informujemy i edukujemy rodziny naszych podopiecznych na temat tego zjawiska, zanim do niego dojdzie. A zazwyczaj pojawia się ono na około miesiąc przed śmiercią. Dlaczego tak się dzieje? Nie wiem – powiedziała pielęgniarka.