Zamknij

Co wspólnego ma odporność z dietą, gorączką i psychiką? „To rozproszony siódmy zmysł”

14.10.2021
Aktualizacja: 14.10.2021 12:25

Odporność organizmu to niezwykle skomplikowany mechanizm. Ma związek z genami, ale jego siłę w dużym stopniu sami budujemy na co dzień. Chodzi przede wszystkim o zdrowy tryb życia. Prof. Wiesław Kozak, immunolog, podkreśla, że ogromny wpływ na układ immunologiczny ma też psychika.

Odporność to skomplikowany mechanizm
fot. Shutterstock

Za dobre działanie naszego układu odpornościowego jesteśmy odpowiedzialni aż w 75 proc. – zapewnia w rozmowie z PAP prof. Wiesław Kozak z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika (UMK) w Toruniu, ekspert ds. immunologii i fizjologii. Niebagatelne znaczenie ma tu zdrowy tryb życia, w tym aktywność fizyczna i dieta. Ważną rolę gra też psychika. Ekspert podkreśla, że z epidemii COVID-19 wyjdziemy jako społeczeństwo pokaleczone psychicznie, a ten aspekt ma ogromne znaczenie dla odporności.

Co wzmacnia odporność? Chodzi o zdrowe życie

Ekspert ds. immunologii i fizjologii z wieloletnim doświadczeniem tłumaczy, jakie zadania do spełnienia ma układ odpornościowy, i że jest cały szereg zachowań, które mogą go wzmacniać. – On jest przez cały rok atakowany i przez cały czas musi spełniać swoje zadanie. Jest rozproszonym siódmym zmysłem rozpoznającym obce struktury, które chcą wtargnąć do naszego organizmu. Wielu się udaje i chcą się zasiedlić, a układ immunologiczny musi je wykluczyć, zniszczyć. Nie ma w sumie panaceum na to, aby był on jak najbardziej sprawny, ale w skrócie należy powiedzieć, że chodzi o zdrowe życie – podkreśla prof. Kozak.

Na pierwszym miejscu specjalista wymienia dostosowaną do sił i wieku aktywność fizyczną, która ma nie być ponad stan. Powinna być niejako skrojona do naszych potrzeb i możliwości, a przede wszystkim regularna.

– Układ immunologiczny zależy od garnituru genetycznego, który otrzymujemy po przodkach mniej więcej w 25 proc. Reszta, czyli 75 proc., zależy od nas i naszego stylu życia. Niebagatelne znaczenie ma stosowanie odpowiedniej diety, zdroworozsądkowe żywienie. Nie może to być monodieta, bo człowiek jest wszystkożerny. Winniśmy o tym pamiętać i dostarczać organizmowi różnorodny zestaw substancji – powiedział prof. Kozak.

Po co nam gorączka? Jej brak upośledza układ odpornościowy

Prof. Kozak do lat prowadzi badania nad gorączką jako procesem występującym w organizmach ludzi. Przyznaje, że wiele osób nadal nie rozumie tego, iż jest ona korzystna dla organizmu w momencie infekcji, gdyż stanowi wtedy trening układu odpornościowego. W walce z patogenem gorączka pozwala wykorzystać wszystkie możliwości układu immunologicznego. W jego ocenie, gdy w typowych infekcjach gorączka nie występuje, oznacza to, że układ została o jakiś element zubożony.

– Bardzo często tym niewystępującym elementem jest brak produkcji cytokin gorączkotwórczych. To one alarmują cały organizm, że jest w stanie choroby. Są pewnego rodzaju hipotezy, które mówią, że ludzie, którzy nie gorączkują, to ci, którzy przez lata bardzo szybko gorączkę zbijali lekami. Gorączka u takich osób zanika przez zahamowanie syntez cytokin gorączkotwórczych. W ten sposób postępuje upośledzenie układu immunologicznego – dodał.

Zobacz też: Brak gorączki może być objawem nowotworu

Odporność a psychika – COVID-19 ją pokaleczył

Profesor przewiduje, że epidemia COVID-19 będzie miała długotrwałe skutki dla odporności ludzi i że jeszcze pewnie przez lata będziemy, jako społeczeństwo, zmagali się z wieloma problemami związanymi z tym. – Trwa dyskusja o tym w środowisku naukowym. Układ immunologiczny reaguje na pojawienie się koronawirusa w bardzo histeryczny, niepohamowany sposób. Wówczas zaczyna się „robota” polegająca na niszczeniu innych układów. Dochodzi do tzw. burzy cytokinowej, która jest bardzo groźnym zjawiskiem. (...) Po przejściu COVID-19 niektóre układy się szybko regenerują, a są takie, jak układ nerwowy, które odnawiają się bardzo powoli – podkreślił.

W ocenie immunologa jesteśmy społeczeństwem pokaleczonym przez epidemię COVID-19, ponieważ wiele osób na tę chorobę umarło, a wiele jest i będzie pokaleczonych psychicznie. – Sfera psychiczna ma dla naszego układu odpornościowego niebagatelne znaczenie. Cały czas trwa rozmowa między mózgiem a układem immunologicznym. Nastawienie psychiczne pacjenta ma niezwykle duże znaczenie dla procesu walki z chorobą, ale i przeciwdziałania jej postępowaniu – wyjaśnia ekspert.

loader

Źródło: PAP/Tomasz Więcławski