Zamknij

Wysyp chorób z autoagresji u dzieci po COVID-19. "Rozchwianie immunologiczne"

18.10.2022 19:41

"Często po przechorowaniu COVID-19 dochodzi do rozchwiania immunologicznego" - mówi specjalistka chorób zakaźnych, dr Lidia Stopyra. Może to, zdaniem ekspertów, prowadzić do rozwoju chorób autoimmunologicznych u dzieci. Lekarze alarmują, że u dzieci coraz częściej diagnozuje się cukrzycę, zapalenie mózgu, choroby tarczycy, nerek i wątroby.

Dziecko w szpitalu
fot. Shutterstock
  1. Choroby autoimmunologiczne ujawniają się po infekcji
  2. Dzieci wciąż trafiają do szpitali z powodu COVID-19

We wrześniu w magazynie "JAMA Network Open" naukowcy z Case Western Reserve University School of Medicine wskazali, że u dzieci zakażonych COVID-19 o 72 proc. wzrasta ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 1. Doniesienia potwierdza ordynator Oddziału Chorób Infekcyjnych i Pediatrii Szpitala Specjalistycznego im. S. Żeromskiego w Krakowie dr Lidia Stopyra, która przyznała, że w Polsce także obserwuje się przypadki rozwoju cukrzycy typu I u dzieci po przebyciu COVID-19.

- Notujemy duże wzrosty chorób autoimmunologicznych u dzieci po przebyciu COVID-19 – powiedziała w rozmowie z Polską Agencją Prasową dr Stopyra. Dodała, że niepokojące są zwłaszcza przypadki występowania autoimmunologicznego zapalenia mózgu. - To bardzo poważna i niebezpieczna choroba, której skutkiem mogą być zaburzenia widzenia, problemy z pamięcią, zaburzenia świadomości, zaburzenia ruchowe czy padaczka. Ogniskowe stany zapalne mózgu są szczególnie niebezpieczne dla dzieci do pierwszego roku życia – przyznała specjalistka od chorób zakaźnych.

Diagnozowane są również choroby reumatologiczne czy zaburzenia w pracy tarczycy lub nerek, a także zapalenie wątroby. Wzrost takich przypadków obserwuje się zwykle po falach covidu.

Choroby autoimmunologiczne ujawniają się po infekcji

Doktor Lidia Stopyra podkreśliła, że choroby z autoagresji ujawniają się po infekcji i mają przewlekły przebieg. Cechą charakterystyczną takich schorzeń są rzuty chorobowe, które atakują jeden lub kilka narządów. Po wyleczeniu często dochodzi do nawrotu choroby. Zaburzenia autoimmunologiczne mogą prowadzić do trwałego kalectwa, a nawet do śmierci.

- SARS-CoV-2 jest o tyle specyficznym wirusem, że znacznie bardziej predysponuje do tych schorzeń, dominuje wśród innych wirusów i jest nadal wysoko zaraźliwy – wyjaśniała specjalistka. - Często po przechorowaniu COVID-19 dochodzi do rozchwiania immunologicznego. Dzieci, u których występują dodatkowo predyspozycje genetyczne, są znacznie bardziej narażone na wystąpienie choroby autoagresywnej. Liczba ujawnionych chorób autoimmunologicznych w ostatnim czasie jest naprawdę olbrzymia – powiedziała dr Stopyra.

Dzieci wciąż trafiają do szpitali z powodu COVID-19

Dr Lidia Stopyra, ordynator Oddziału Chorób Infekcyjnych i Pediatrii Szpitala Specjalistycznego im. S. Żeromskiego w Krakowie, wskazała, że choć większość dzieci nabyła już przeciwciała anty-SARS-CoV-2 poprzez przechorowanie lub zaszczepienie, na oddział nadal trafiają mali pacjenci, którzy wymagają leczenia szpitalnego z powodu COVID-19.

- Mamy w tej chwili na oddziale 30 łóżek, wszystkie są zajęte. Mniej więcej połowa hospitalizowanych to dzieci z covidem. Najczęściej są to niemowlęta, które nie nabyły jeszcze odporności na zakażenie SARS-CoV-2. Dzieci rodzą się z przeciwciałami od matki, jednak wygasają one w ciągu kilku miesięcy. Gdy takie nieuodpornione maluchy zakażają się, często chorują ciężko i wymagają leczenia na oddziale – powiedziała dr Stopyra.

Specjalistka od chorób zakaźnych dodała, że bardzo ciężkie, zagrażające życiu przypadki są obecnie rzadkością, ale niektóre dzieci nadal wymagają podawania tlenu, nawadniania dożylnego, mają zaburzenia węchu, smaku, przestają jeść.

- Przebieg COVID-19 u osób dorosłych jest bardziej przewidywalny, wiadomo, jaki wiek i które choroby współistniejące stanowią szczególne ryzyko. U dzieci przebiegu zakażenia nie sposób przewidzieć – zaznaczyła lekarz. Sytuacja, zdaniem ekspertki, może się pogorszyć w sezonie zimowym, gdy wzrośnie także zachorowalność na grypę.

- Najbardziej niebezpieczne jest jednoczesne zakażenie wirusami. Grypa, RSV i koronawirus uszkadzają płuca i przebieg choroby w takim przypadku może być bardzo ciężki – powiedziała lekarz. Dr Stopyra podkreśla, że najlepszym sposobem na ochronę dziecka przed zachorowaniem lub niebezpiecznym przebiegiem choroby wirusowej jest przyjęcie szczepionki. Dzieci od 5. roku życia mogą przyjąć szczepionkę przeciw COVID-19, zaleca się też coroczne szczepienie na grypę. 

Źródło: PAP/Milena Motyl