Zamknij

Już killkulatki sięgają po napoje energetyczne. Rzecznik Praw Dziecka alarmuje

17.10.2022 10:24

Regularne sięganie po napoje energetyczne może być bardzo zgubne dla zdrowia, a nawet życia. Niestety, w Polsce zagrożenie to dotyczy już nawet kilkulatków. Rzecznik Praw Dziecka przekonuje, że należy wprowadzić prawne zmiany, które oprowadzą do ograniczenia spożywania energetyków przez najmłodszych. 

Coraz więcej dzieci pije energetyki. RPD ostrzega
fot. Shutterstock

W polskich gimnazjach nastała moda na picie energetyków… nawet kilka razy dziennie. Badania wskazują, że w Polsce napoje te piją już coraz młodsze dzieci. Niestety, taki nawyk nie pozostaje bez wpływu na zdrowie, zwłaszcza w okresie dojrzewania. Popularne, kolorowe napoje to źródło łatwoprzyswajalnych węglowodanów i kofeiny. Od energetyków łatwo się uzależnić, a objawy ich odstawienia mogą utrudniać normalne funkcjonowanie i naukę (nawet dorosłemu!). Picie napojów energetycznych od najmłodszych lat podnosi ryzyko cukrzycy. Dodatkowo energetyki zwiększają kwasowość w jamie ustnej, a ogromna ilość sacharozy w napoju to doskonała pożywka dla wielu bakterii. Choć w większości przypadków napoje te polecane są do spożywania od 16 roku życia, można je bez trudu znaleźć w prawie  każdym sklepie.

Pamiętajmy, że oprócz tego, że picie energetyków przez dzieci prowadzi do poważnych powikłań zdrowotnych, najmłodsi nie potrzebują aż takiego wsparcia, by poradzić sobie ze spadkiem energii. Radzenie sobie ze zmęczeniem za pomocą energetyków to prosta droga do zaburzenia naturalnego rytmu dobowego.
Rzecznik Praw Dziecka w wystąpieniu do ministra zdrowia apeluje o ograniczenie spożycia napojów energetyzujących przez dzieci.

Młodzi ludzie, którzy wspomagają się energetykami, mogą nie dożyć sześćdziesiątki

Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak w wystąpieniu generalnym do ministra zdrowia Adama Niedzielskiego docenia wprowadzone ograniczenia w sprzedaży nieodpowiednich dla dzieci produktów w szkołach i działania mające przekonać producentów do zmniejszenia zawartości cukru, kofeiny czy tauryny w produktach, które często są kupowane przez dzieci i młodzież. Jednak jego zdaniem to nie wystarczy, by zmienić sytuację.

– Naukowcy przestrzegają, że napoje energetyzujące zagrażają nie tylko zdrowiu, ale nawet życiu. Rozwijające się młode organizmy łatwo mogą uzależnić się od kofeiny zawartej w napojach. Dużą reakcję wywołały też słowa lekarzy kardiologów, że młodzi ludzie, którzy regularnie wspomagają się energetykami, mogą nie dożyć sześćdziesiątki – podkreślił rzecznik.
Mikołaj Pawlak przypomina też, że niektóre kraje podejmują próby ograniczenia spożycia energetyków przez zbyt młode osoby, m.in. wprowadzając limity wieku przy ich sprzedaży. Rzecznik nie ma wątpliwości, że także w Polsce trzeba rozważyć wprowadzenie dodatkowych zmian, które doprowadzą do ograniczenia spożywania energetyków przez dzieci i młodzież.

Źródło: PAP/Katarzyna Herbut