Obserwuj w Google News

To najczęstsza przyczyna anemii. Występuje u 40-70% kobiet

3 min. czytania
Aktualizacja 31.10.2023
31.10.2023 13:57
Zareaguj Reakcja

Schorzenie to odpowiada za co trzecią hospitalizację w oddziałach ginekologicznych i jest najczęstszym wskazaniem do operacji ginekologicznej. Chodzi o mięśniaki macicy, czyli łagodne zmiany nowotworowe, które ma wiele młodych i dojrzałych kobiet. Powodują powiększenie obwodu brzucha, obfite miesiączki, są częstą przyczyną anemii. Ekspert wyjaśnia, jak rozpoznać i jak leczyć mięśniaki macicy.

Powiększony brzuch
fot. Shutterstock
  1. Mięśniaki macicy potrafią uprzykrzyć życie
  2. Czy konieczne jest usunięcie macicy?

Mięśniaki macicy, inaczej włókniaki macicy, to łagodne zmiany nowotworowe zbudowane z komórek gładkich mięśnia macicy. Niektóre są niewielkie, ledwie zauważalne, inne osiągają kilkanaście (lub więcej) centymetrów średnicy. Są jedną z najczęstszych dolegliwości ginekologicznych i nie tylko. Występują u 40-70 procent kobiet. Szacuje się, że w wieku 35-39 lat występują u trzech na dziesięć kobiet, ale u tych powyżej 45 lat mięśniaki ma siedem na dziesięć kobiet.

Nie wszystkie kobiety zdają sobie sprawę z tego, że mają mięśniaki macicy, ponieważ nie zawsze wywołują dolegliwości. Gdy są niewielkie trudno je rozpoznać, zazwyczaj wykrywa się je przypadkiem podczas badania ginekologicznego USG. Zmiany te na ogół pozostają łagodne, tylko w mniej więcej 0,1-0,8 proc. przypadków w badaniu histopatologicznym stwierdza się złośliwą transformację mięśniaka w kierunku bardzo groźnego mięsaka.

Mięśniaki macicy potrafią uprzykrzyć życie

Objawy mięśniaków macicy bywają dotkliwe. Najczęściej są to bolesne, długotrwałe i obfite miesiączki, które pogarszają jakość życia kobiet i mogą doprowadzić do anemii. Objawem niedokrwistości są: przewlekłe zmęczenie, problemy z koncentracją, a w skrajnych przypadkach także niewydolność serca.

- Mięśniaki macicy to najczęstsza przyczyna anemii u kobiet. Aż w 67 proc. odpowiadają za anemię u pań w wieku 20-56 lat – wyjaśnia cytowany przez Polską Agencję Prasową prof. Tomasz Paszkowski, kierownik III Katedry i Kliniki Ginekologii na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie.

Mięśniaki mogą też powodować powiększenia brzucha oraz ucisk powiększonej macicy na sąsiednie narządy, bóle podbrzusza, kręgosłupa lędźwiowego, ból podczas współżycia i częstomocz. Mogą też skutkować niepłodnością, poronieniem lub przedwczesnym porodem. Podczas ciąży wzrost mięśniaków może być przyspieszony, ale po menopauzie często zanika.

Czy konieczne jest usunięcie macicy?

Leczenie mięśniaków macicy polega na wykonaniu zabiegu lub zastosowaniu leków. Najbardziej skuteczne, zdaniem prof. Tomasza Paszkowskiego jest usunięcie macicy. Może zostać ona usunięta w całości lub też zachowaniem szyjki macicy (tzw. nadszyjkowe amputacji macicy). Do wyboru są też zabiegi mniej inwazyjne, takie jak miomektomia, czyli wyłuszczenie pojedynczych mięśniaków, oraz tzw.  embolizacja tętnic macicznych. W przypadku mimektomii mięśniaki mogą odrastać i się powielać. Zdarza się to u 10 proc. pacjentek, a po 10 latach nawet u 50 proc.

- Polki coraz częściej źle reagują na propozycję usunięcia macicy, są świetnie zorientowane i na ogół przygotowane do rozmowy z lekarzem – wiedzą, że są różne możliwości terapii – nie tylko radykalne. Warto wiedzieć, że np. w USA aż 30-40 proc. kobiet około 65. roku życia ma już wyciętą macicę i to zwykle właśnie z powodu mięśniaków. Według wielu ekspertów wiele z tych pacjentek nie musiało być pozbawianych macicy. W Polsce przeprowadza się ok. 30 tys. histeroskopii rocznie. Ta liczba z roku na rok spada – informuje prof. Tomasz Paszkowski.

Bezpieczną i skuteczną metodą akceptowaną przez wiele kobiet jest embolizacja tętnic macicznych (ETM). Zabieg polega na umieszczeniu sztucznego materiału embolizacyjnego (zatorowego) w tętnicach macicznych w celu ograniczenia dopływu krwi do mięśniaka. co powoduje zahamowanie jego rozwoju. Efektem jest zmniejszenie mięśniaków i złagodzenie ich objawów. ETM to najmniej inwazyjna spośród wszystkich zabiegowych metod leczenia mięśniaków. Embolizacja nie wymaga użycia skalpela, sam zabieg trwa krótko, a pobyt w szpitalu zwykle nie dłużej niż jeden lub dwa dni. Jednak nie wszystkie pacjentki kwalifikują się do tego leczenia. Przeciwskazaniem są niepłodność lub planowana ciąża, podejrzenie zmian złośliwych, zakażenie układu moczowego, stany zmniejszonej odporności, choroby naczyń krwionośnych, niewydolność nerek.

Zabieg ten szczególnie polecany jest u kobiet, u których choroby współistniejące są przeciwskazaniem do operacji lub występują inne czynniki większego ryzyka operacji, a także u pacjentek wcześniej bezskutecznie leczonych operacyjnie z powodu mięśniaków. Po dwóch latach 84 proc. kobiet nadal odczuwa dolegliwości, głównie obfite krwotoki.

- Ponowne interwencje potrzebne są u ok. 15 proc. pacjentek po 3 latach i u około 25-28 proc. po okresie 4-5 lat. Po 10 latach od zabiegu tylko około 35 proc. pacjentek znów uskarża się na objawy mięśniaków, czyli aż 65 proc kobiet poddanych embolizacji udaje się uniknąć histerektomii w dłuższej perspektywie czasowej – stwierdza prof. Tomasz Paszkowski. Ta metoda leczenia w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia dostępna jest jednak tylko w jednym ośrodku – uniwersyteckiej klinice ginekologicznej w Lublinie. Komercyjnie oferuje ją wiele innych placówek medycznych.

Źródło: Radio ZET/ PAP