Obserwuj w Google News

Nawet 100 tys. Polaków z covidem dziennie. „To jest po prostu zupa wirusowa”

3 min. czytania
Aktualizacja 23.11.2023
23.11.2023 15:19
Zareaguj Reakcja

Szpitale zamykają się dla odwiedzających, wstrzymują planowe przyjęcia. Jednocześnie lekarze POZ alarmują, że chorych na covid jest coraz więcej. I choć w oficjalnych statystykach tego nie widać, to specjaliści szacują, że dziennie chorych jest nawet około 100 tysięcy Polaków. „Nie sposób tego nie zauważyć” – podkreśla dr Paweł Grzesiowski.

Tłum pacjentów w przychodni
fot. Bartosz KRUPA/East News

Jeśli się o czymś nie mówi i tego nie zauważa, to nie znaczy, że tego nie ma. To aktualnie problem COVID-19 w Polsce. Choroba nie zniknęła, przycichła na lato, ale jak zauważa w rozmowie w TVN24 dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej do spraw COVID-19, „falę COVID-19 mamy od końca sierpnia”. Lekarz szacuje, że chorych mogą być dziesiątki tysięcy dziennie, a nawet około 100 tys. Teraz nie wiadomo nawet, jaki wariant koronawirusa w naszym kraju dominuje, bo nikt tego nie sprawdza. Ekspert mówi o „zupie wirusowej”.

Liczbę chorych dobrze widać dookoła

– Jest już tak dużo chorych na COVID-19, że tego nie sposób nie zauważyć. Myślę, że w tej chwili dziennie choruje kilkadziesiąt tysięcy, a może nawet koło stu tysięcy Polaków – mówi dr Grzesiowski. Tych liczb nie widać w statystykach, ale zupełnie gdzie indziej. – Chociażby w liczbie zwolnień, liczbie osób, które muszą zostać w domu, nie chodzą do pracy czy nawet trafiają do szpitala – dodaje.

Obserwacje lekarzy potwierdzają się choćby w tym, że kolejne szpitale zamykają się dla odwiedzających, np. szpital w Ostrowie Wielkopolskim, gdzie już 17 pacjentów ma covid, a niektóre nawet wstrzymują przyjęcia planowe, jak szpital na Pomorzanach. Coraz częściej słychać też, że pracodawcy zakazują pracownikom pracy stacjonarnej, rekomendując zdalną, bo wiele osób ląduje w łóżku z wysoką gorączką po pozytywnym teście na covid.

Czy jakiś wariant dominuje obecnie w Polsce? „Zupa wirusowa”

Trudno powiedzieć, jaki wariant koronawirusa obecnie dominuje w Polsce. Po pierwsze dlatego, że nikt tego nie bada. Po drugie dlatego, że najpewniej jest to mieszanka różnych wariantów, którą dr Grzesiowski nazwał „zupą wirusową”.

– […] wirus cały czas się zmienia i kolejne fale były wywoływane przez kolejne mutacje. Najpierw był wariant Alfa, Beta, potem Delta, a od czasu nastania wariantu Omikron sytuacja się zmieniła – tłumaczy ekspert. – Mamy równocześnie krążących wiele wariantów.

Dr Grzesiowski twierdzi, że opinię, że trudno obecnie wskazać wariant dominujący, potwierdzają dane z innych krajów. – Takie dane są chociażby z Wielkiej Brytanii czy z Holandii. Tam, gdzie się monitoruje te warianty, to jest po prostu zupa wirusowa – podkreśla.

Odporność zbiorowa na covid to fikcja!

Musimy się tez pożegnać z pojęciem „ odporności po przechorowaniu COVID-19”. O ile jeszcze w czasie, gdy był jeden dominujący wariant koronawirusa, to była prawda, o tyle teraz, gdy drobnoustrój tak szybko mutuje, to już się nie sprawdza.

– Tu jest ten kłopot, że zachorowanie na jeden wariant nie daje odporności przeciwko innemu wariantowi. A więc mówienie tutaj o odporności zbiorowiskowej jest, niestety, fikcją, bo gdyby wirus był stabilny, to rzeczywiście nasze przeciwciała po przechorowaniu by nas chroniły. A ponieważ on się cały czas zmienia, to tak jakbyśmy od nowa mieli covid, od nowa chorobę – wyjaśnia dr Grzesiowski.

Najbardziej zagrożone covidem są dwie grupy: osoby po 50. roku życia i osoby z chorobami przewlekłymi. Ekspert wyjaśnia, że chodzi o to, że właśnie u nich może dojść do groźnych powikłań wynikających z ich podstawowej choroby.

Aktualne objawy COVID-19 – jakie są?

Obecne objawy covid dla nikogo nie powinny być zdziwieniem – nie różnią się jakoś drastycznie od ty, które znamy z poprzednich fal COVID-19. Lekarz wyjaśnia, że aktualnie najczęściej występują objawy związane z Omikronem.

– Najczęściej to jest gorączka, kaszel suchy, ból głowy, ból mięśni, osłabienie. To jest taki zestaw objawów. Oczywiście w zależności od tego, czy osoba choruje młodsza, czy starsza, czy zdrowa, czy z jakimiś dodatkowymi chorobami, dołączają się inne objawy – powiedział ekspert NRL.

Dr Grzesiowski zwrócił też uwagę, że nadal warto korzystać ze sposobów ochrony przed koronawirusem, których nauczyliśmy się w pandemii. Chodzi o maseczki, dezynfekcję, dystans, unikanie zatłoczonych źle wentylowanych pomieszczeń oraz o szczepienia przeciwko covid. Najlepiej przed sezonem zachorowań.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: Radio ZET / TVN24