Niesmerfna przygoda. Wzięli niebieską tabletkę i zaczęli widzieć... na niebiesko

11.02.2020 15:38
Wzięli Viagrę i zaczęli widzieć na niebiesko

Chcieli poprawić sprawność seksualną, wzięli Viagrę i zaczęli widzieć świat na niebiesko. Sprawdź, jak do tego doszło. 

Zaburzenia seksualne to poważny problem. Wpływają nie tylko na zdolność do reprodukcji, ale także na kontakty społeczne i zdrowie psychiczne. Sprawność seksualną od lat pomaga mężczyznom na całym świecie utrzymać sildenafil, wprowadzony na rynek w 1998 roku, znany pod nazwą handlową Viagra.

Mało kto wie, że początkowo niebieska tabletka miała być lekiem na serce, dlatego też przy prawidłowym stosowaniu nie należy obawiać się zwiększenia ryzyka zawału serca. Lek nie tylko nie podwyższa ciśnienia krwi, ale wręcz je obniża, a także rozszerza naczynia krwionośne i rozluźnia mięśnie gładkie, ułatwiając osiągnięcie i utrzymanie erekcji.

Problem zaczyna się przy przedawkowaniu. W dwukrotnie większej dawce lek stosowany jest bowiem w leczeniu nadciśnienia płucnego, przez co może powodować niebezpieczne spadki ciśnienia. Istnieją również doniesienia o problemach neurologicznych.

W szpitalu Dünyagöz Adana w Turcji udokumentowano historię 17 pacjentów, którzy z powodu przedawkowania Viagry doznali poważnych zaburzeń widzenia. Tymczasowa ślepota na barwę czerwoną i zieloną sprawiła, że część z nich zaczęła widzieć świat na niebiesko!

Każdy z nich po raz pierwszy zażył sildenafil na własną rękę, bez konsultacji z lekarzem, i to od razu w najwyższej dopuszczalnej dawce - 100 mg. Zaburzenia widzenia pojawiły się niemal od razu po tym, jak lek zaczął działać. Objawy ustąpiły po... 21 dniach od przyjęcia do szpitala.

Eksperci twierdzą, że u niewielkiej części populacji może dochodzić do upośledzenia metabolizowania sildenafilu, co sprawia, że kumuluje on się w organizmie. Rozwiązaniem problemu ma być zaczynanie kuracji od najmniejszych zalecanych dawek, po konsultacji z lekarzem.

Źródło: medicalxpress.com