Ryszard Kalisz o impotencji: Każdy po 50. roku życia brał viagrę

24.01.2019 14:21
Impotencja to nie tylko zaburzenia erekcji
fot. Shutterstock

– Niektórzy wychodzą z takiego założenia: powiem jak najmniej, a seksuolog niech postawi maksymalną diagnozę. Dlatego bardzo ważne jest obserwowanie sygnałów pozawerbalnych – mówił prof. Andrzej Depko w audycji Michała Figurskiego „NieZŁY pacjent w Radiu ZET”.

Ryszard Kalisz sprawę stawia jasno: mężczyzna, który przekroczył 50. rok życia i zarzeka się, że nigdy nie brał viagry, kłamie. Z tą tezą zgodził się prof. Andrzej Depko, seksuolog. A i Michał Figurski przyznał, że takie rozwiązanie testował. Dowiedz się, jak potoczyła się rozmowa o impotencji w programie „NieZŁY pacjent w Radiu ZET”.

Impotencja to nie tylko problemy z erekcją

Prof. Andrzej Depko tłumaczył, że zdrowie podzielić można na cztery obszary: somatyczne, psychiczne, rozrodcze i seksualne. Choć z przyczyn kulturowych o seksualności rozmawiamy rzadko, w tej dziedzinie może szwankować jak w każdej innej.

Jednocześnie prof. Depko przestrzega przed postrzeganiem impotencji jako samych problemów z erekcją. – Potencję możemy rozumieć jako chęć, wolę, potrzebę seksualną, która może się obniżać – wyjaśnił seksuolog.

Problem w tym, że pacjenci nie są do końca z lekarzem szczerzy. – Niektórzy wychodzą z założenia, że powiem jak najmniej, a on niech postawi maksymalną diagnozę. Dlatego bardzo ważne jest obserwowanie sygnałów pozawerbalnych – mówił prof. Depko.

Zaburzenia erekcji – przyczyny

Ryszard Kalisz, pacjent świadomy i sumienny, obecnemu w studiu lekarzowi jako pierwszą chorobę zgłosił cukrzycę typu II. Prof. Andrzej Depko nie miał wątpliwości, że cukrzyca, jako choroba ogólnoustrojowa, może prowadzić do problemów z erekcją. – Cukrzyca wtórnie doprowadza to problemów z układem nerwowym, pojawia się m.in. neuropatia czy problemy z układem krążenia, na przykład angiopatia małych i dużych naczyń krwionośnych – wyjaśnił seksuolog.

Kolejnym schorzeniem, które goście wzięli pod lupę, była otyłość. Tutaj również znaleźć można korelację z impotencją. Jak poinformował słuchaczy Radia ZET prof. Andrzej Depko: każde pięć kilogramów mniej przekłada się na podwojenie produkcji testosteronu.

– Drodzy panowie i panie też, niezależnie od wieku, tuszy, przemiany materii trzeba się ruszać – zaapelował Ryszard Kalisz, który, jak deklaruje, ćwiczy regularnie. – Ćwiczenia fizyczne, nawet te wykonywane w warunkach domowych, powodują większą wydolność na co dzień, i w pracy, i w domu, i w nocy – zapewnił.

Jeżeli wracam do domu przemęczony, to bodźce, które normalnie docierałyby do mózgu i byłyby przetransponowane na pobudzenie seksualne, są wygaszane.

prof. Andrzej Depko

Stres a impotencja

Pamiętając o tym, że impotencja to nie tylko problemy z erekcją, ale także kwestia samej ochoty na seks, rozmowa prędzej czy później musiała zejść na stres. Ryszard Kalisz zapewnił, że jest odporny na stres, ale podkreślał, że koncentracja na pracy też może powodować różnego typu schorzenia.

Prof. Andrzej Depko uważa, że psychika odpowiada nawet za 30-35 proc. naszego samopoczucia. – Jeżeli wracam do domu przemęczony, to bodźce, które normalnie docierałyby do mózgu i byłyby przetransponowane na pobudzenie seksualne, są wygaszane – wyjaśnił seksuolog.

Leczenie zaburzeń erekcji

Ryszard Kalisz uważa, że mężczyzna, który przekroczył 50. rok życia i zastrzega się, że nigdy nie brał viagry, kłamie. Prof. Andrzej Depko poinformował, że również jest w tym wieku, w którym krzywa występowania zaburzeń erekcji rośnie, choć dodał, że jego przygoda z niebieską tabletką wynikała z obowiązku zawodowego. – Żeby zaordynować coś pacjentom, musiałem najpierw sprawdzić to na sobie – zdradził.

Preparatów na zaburzenia erekcji seksuolog nie dzieli na lepsze i gorsze, ale na dające różne możliwości. – Viagra była lekiem, który spowodował przełom. Ale po pewnym czasie okazało się, że część pacjentów nie reaguje na tę substancję czynną. Zastosowanie innego leku z tej samej grupy świetnie na nich zadziałało – mówił prof. Depko.

Seksuolog zdradził też, że początkowo niebieska tabletka miała być lekiem na serce, na leczenie choroby wieńcowej, dlatego też, przy prawidłowym stosowaniu leku, nie należy obawiać się zwiększenia ryzyka zawału serca czy udaru. Problemy zaczynają się przy przedawkowaniu: w dwukrotnie większej dawce lek stosowany jest w leczeniu nadciśnienia płucnego, przez co może powodować niebezpieczne spadki ciśnienia.

Jeśli masz jakieś pytania dotyczące omawianych w programie chorób lub innych, o których chciałbyś usłyszeć w naszej audycji, napisz do nas na adres: niezlypacjent@radiozet.pl

Audycji Michała Figurskiego „NieZŁY pacjent w Radiu ZET” możecie słuchać w każdy wtorek, w godzinach 21-23.