Każdy młody ojciec tyje średnio 2 kg

Monika Piorun
23.06.2016 13:11
Każdy młody ojciec tyje średnio 2 kg
fot. Efekt ojcostwa? Każdy młody ojciec tyje średnio 2 kg

Nie tylko przyszłe matki tyją podczas ciąży. - Statystyczny mężczyzna, któremu rodzi się dziecko, zaczyna ważyć średnio od 1,5 kg do 2 kg więcej - wyliczyli naukowcy z Feinberg School of Medicine w Chicago. Niektórym nigdy nie udaje się już powrócić do wagi sprzed narodzenia potomka. Dlaczego tak się dzieje?

Choć kawalerskie życie daje teoretycznie więcej swobody i okazji do niezdrowego stylu życia, to jednak wbrew pozorom, dla męskiej sylwetki, dużo większym wyzwaniem jest poradzenie sobie z byciem ojcem. Informacja o tym, że zostaną rodzicami, zniesienie trudów ciąży partnerki i stres związany z przyjściem na świat nowego potomka, najczęściej kończy się zajadaniem emocji.

Choć z psychologicznego punktu widzenia kompulsywne jedzenie najczęściej wiąże się z reakcją na trudne wydarzenia, którym musimy stawić czoła, to trudno jednak nie zgodzić się z tym, że narodziny dziecka są dla nas życiowym sprawdzianem i nic dziwnego, że po prostu boimy się stawić czoła nowym obowiązkom.

Radość i podekscytowanie pojawieniem się nowego członka rodziny wiążą się z wieloma okazjami do świętowania - musimy się przecież podzielić z najbliższymi wesołą nowiną, wyprawić pępkowe, coraz popularniejsze "baby shower" lub w mniejszym gronie, zwykle przy suto zastawionych stołach, zacząć omawiać plany na najbliższą przyszłość.

2 kg szczęścia

fot.engledow.tumblr.com

Amerykańskim naukowcom z Feinberg School of Medicine Uniwersytetu Northwestern w Chicago po trwających 20 lat badaniach udało się ustalić, że wśród wszystkich mężczyzn można zaobserwować tendencję do tycia po tym, jak zostają ojcami.

Najwięcej przybierają na wadze panowie na co dzień mieszkający ze swoimi dziećmi. Statystyczny mężczyzna o wzroście 180 cm tyje około 2 kg od czasu, jak zostanie dumnym tatą. Nieco mniej przybierają na wadze panowie, którzy nie mieszkają z dziećmi. Ich waga wzrasta o około 1,5 kg.

Inne czynniki - tj. wiek, rasa, wykształcenie, aktywność w ciągu dnia czy poziom osiąganych dochodów, nie miały takiego wpływu na wzrost wagi jak ojcostwo i to, czy na stałe przebywamy z nimi w domu.

Założenie rodziny sprzyja pojawianiu się w naszym otoczeniu większej ilości niezdrowych przekąsek. Zaczynamy dojadać po dzieciach niedokończone posiłki, kupujemy im słodycze, które sami też spożywamy i po prostu mamy mniej czasu na aktywność fizyczną, ponieważ musimy się zająć maluchami.

Grubsi, ale z większymi szansami na karierę

fot.engledow.tumblr.com

Większa waga ojców wiąże się z wyższym ryzykiem zachorowania na cukrzycę typu 2, nowotwory i obciążeniem dla serca, ale sam fakt, że zakładamy rodzinę wpływa na mężczyzn niezwykle pozytywnie. Panowie, którzy mają dzieci mają szansę w szybszym tempie osiągnąć sukces zawodowy niż ich bezdzietni koledzy.

Młodzi tatusiowie dbają o swój czas pracy. Zaczynają pracować wydajniej, myślą bardziej perspektywicznie i są w stają się odpowiedzialni nie tylko za siebie, ale i za innych pracowników. Sprzyja to budowaniu zaufania w grupie, a także ułatwia pięcie się po szczeblach kariery.

Co ciekawe, najwyższy poziom szczęścia z życia osiągamy przy pierwszym dziecku. Drugi potomek sprawia, że nasza sytuacja materialna nieco się obniża (co raczej nikogo nie cieszy), a przy trzecim dziecku wskaźnik naszej ogólnej satysfakcji z życia jest taki sam, jak u osób bezdzietnych.

Supertata ma mocniejsze kości

fot.engledow.tumblr.com

Jeszcze bardziej szokujące są wyniki badań prowadzonych w 2008 roku pod kierunkiem prof. Clarka, które wskazują, że po osiągnięciu przez dziecko wieku 2-3 lat, poziom szczęścia obojga rodziców - zarówno matek, jak i ojców - zaczyna się obniżać i osiąga stały poziom, kiedy dziecko przekracza trzeci rok życia.

fot. A.Baranowska-Rataj, A. Matysiak, Instytut Statystyki i Demografii SGH

Optymistycznie nastrajają natomiast doniesienia naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles. Okazuje się, że zbudowanie udanego związku może mieć wpływ na gęstość kości.

Mężczyźni zadowoleni z jakości swojej relacji partnerskiej, mają mocniejsze kości biodrowe i kręgosłupa. Dotyczy to jednak tylko panów, którzy ożenili się po 25. roku życia.

Okazuje się, że wcześniejsze wejście w związek małżeński z kobietą jest dla płci męskiej na tyle stresujące, że osłabia gęstość ich kości, co w późniejszym okresie życia może wiązać się z wyższym ryzykiem zachorowania na osteoporozę.

Pamiętajcie o ojcach. Dziś ich święto! Z tej okazji życzymy wszystkim tatusiom dużo zdrowia.

fot.engledow.tumblr.com

Zdążyliście już życzenia swoim ojcom?

__

Redakcja Zdrowo Bardzo/π