Czy mężczyznom grozi wyginięcie? To całkiem realny scenariusz

26.06.2018
Świat bez mężczyzn - czy grozi nam wyginięcie mężczyzn?
Fot. Shutterstock

Samce homo sapiens są skazane na wyginięcie w drodze ewolucji gatunku – ogłosili naukowcy kilkanaście lat temu. Współczesne badania wskazują, że przyszłość bez mężczyzn to nie fantastyka naukowa, ale bardzo prawdopodobny scenariusz – czytamy w magazynie „Newsweek” w artykule Doroty Romanowskiej „Znikający chromosom Y”.

O tym, że z chromosomem Y dzieje się coś niepokojącego, badacze pisali już w 2003 r. Okazało się, że trwa rozpad chromosomu Y, bo obecnie pozostało w nim tylko 78 genów nadających się do działania, choć dawniej było ich 1500.

Samce homo sapiens są skazane na wyginięcie

„Wygląda to jak pobojowisko zaśmiecone wrakami zniszczonych molekuł” – pisał w swojej książce „Przekleństwo Adama. Przyszłość bez mężczyzn” prof. Bryan Sykes z Oxford University. Obliczył on, że jeśli degradacja tego chromosomu będzie postępować w takim tempie, to za 5 tysięcy pokoleń, czyli za jakieś 125 tysięcy lat, ta część genomu zaniknie natychmiast, a mężczyźni po prostu wyginą.

Stanie się tak, ponieważ chromosom Y nie ma swojej pary. Jeśli u kobiet zostanie uszkodzony jakikolwiek gen ulokowany w jednym chromosomie X, to ma potencjalnego zastępcę w drugim. Natomiast jeśli u mężczyzn zdarzy się mutacja w chromosomie X lub Y, nie ma jej czym zastąpić.

Chromosom Y stanowi zaledwie jedną pięćdziesiątą część całego genomu, któremu brak siły i odporności, utracił też zdolność regeneracji [...]. Jest coraz mniejszy i nadal się kurczy. Samce homo sapiens są skazane na wyginięcie w drodze ewolucji gatunku” – napisał w swojej książce „Y: O pochodzeniu mężczyzn” Steve Jones, genetyk z University College London.

WARTO PRZECZYTAĆ:

Otwartość na innych receptą na różnorodność DNA

Chromosom Y nie tylko się rozpada, ale jest też coraz mniej różnorodny, a to z kolei rodzi kolejne zagrożenie: przekazywanie niekorzystnych cech genetycznych, które mogą doprowadzić do śmiertelnych chorób. Ten spadek różnorodności genetycznej dotyczy tylko mężczyzn (jest przekazywany z ojca na syna). Zupełnie inaczej jest u kobiet – zróżnicowanie genetyczne u nich rośnie.

Badacze początkowo myśleli, że przyczyną tych zmian są czynniki środowiskowe, ale odrzucili tę teorię, ponieważ zgodnie z nią zmiany powinny zachodzić również w chromosomie X (środowisko ma taki sam wpływ na nas wszystkich). Przyjęli więc tezę, że przyczyną zmian są zmiany społeczne, a konkretnie przejście na gospodarkę rolniczo-pasterską.

Zagadnieniem tym zajęli się badacze ze Stanford University pod kierownictwem dr. Tian Chen Zenga. Na podstawie wielu symulacji komputerowych wykazali, że we wspólnotach, w których kobiety wędrowały za mężami, a mężczyźni pozostawali we własnych rodzinach, wraz z upływem czasu spadała różnorodność chromosomu Y. Co prawda kobiety wnosiły wiano w postaci „świeżego” DNA, ale nie przekładało się to na różnorodność chromosomu Y, bo ten jest tylko dziedziczony w linii męskiej. Skoro do rodziny nie byli przyjmowani niespokrewnieni mężczyźni (lub robiono to sporadycznie), cały czas ci sami mężczyźni przekazywali swoje geny następnym pokoleniom.

Natomiast zupełnie inaczej było w przypadku, gdy zarówno kobiety, jak i mężczyźni mogli opuszczać swoje rodziny i dołączać do rodzin swojego partnera. Tak rodzili się nowi mężczyźni, których chromosom Y różnił się od tego, którzy mieli członkowie starego plemienia. Niestety tego typu społeczności należały do rzadkości. Zdecydowanie więcej było takich, w których mężczyźni pilnowali swoich kobiet i nie pozwalali przyłączać się do ich klanów innym, niespokrewnionym mężczyznom.

TO CIĘ MOŻE ZAINTERESOWAĆ:

Źródło: Newsweek, Znikający chromosom Y
----------------------------------
zdrowie.radiozet.pl/ mk