Kryzys wieku średniego to MIT?

Aleksandra Supryn
21.01.2016 10:48
Kryzys wieku średniego to MIT?
fot. Czy istnieje coś takiego jak kryzys wieku średniego? [BADANIA]

Mężczyzna zaczyna łysieć i nagle orientuje się, że życie ucieka mu przez palce, a do drzwi zaraz zapuka Śmierć. Kupuje więc sportowy samochód albo motocykl, a potem zostawia żonę dla młodszej kochanki. Znacie taki scenariusz? Tak, ale głównie z filmów. Okazuje się, że coś takiego rzadko zdarza się w prawdziwym życiu.

Naukowcy z kanadyjskiego Uniwersytetu Alberty przeprowadzili badania, które obaliły teorię o tym, że istnieje takie zjawisko jak kryzys wieku średniego.

Czy jest kryzys wieku średniego?

Przez ponad pół wieku specjaliści powtarzali mit, że poziom szczęścia człowieka można pokazać na wykresie w kształcie litery „U”. Najniższym punktem wykresu miał być oczywiście kryzys wieku średniego, czyli okolice 40. roku życia.

Badacze z Kanady na podstawie dwóch badań udowodnili, że jest wręcz odwrotnie. Z wiekiem stajemy się szczęśliwsi.

Kryzys nie ma nic wspólnego z wiekiem osoby, która go przeżywa. Poczucie beznadziei bardzo często związane jest z niepowodzeniem w pracy czy życiu, stratą kogoś bliskiego albo chorobą. A przecież coś takiego może przytrafić się zarówno trzydziestolatkowi, jak i sześćdziesięciolatkowi.

W jakim wieku jesteśmy najszczęśliwsi?

Grupa naukowców prowadziła rozciągnięte w czasie badania nad dwoma grupami ludzi. Pierwszą byli licealiści, których szczęście monitorowano w wieku 18-43, drugą – studenci badani od 23. do 37. roku życia. W przypadku obu grup zauważono, że ich szczęście stopniowo wzrastało z wiekiem.

Odnotowano jedynie niewielki spadek samopoczucia w wieku 43 lat wśród grupy „licealistów”. Mimo to, ogólny rozrachunek szczęścia był wzrostowy.

Obie grupy ludzi przez cały czas trwania eksperymentu były pytane o to, jak oceniają poziom swojego szczęścia, czy są zdrowe, czy znajdują się w stałych związkach oraz czy mają pracę. Z badań wyniknęło, że byli oni znacznie bardziej szczęśliwi w wieku 40 lat niż kiedy mieli po 18 lat.

Naukowcy wiążą to oczywiście z bardziej stabilną sytuacją życiową. Ludzie zaraz po skończeniu szkoły nie wiedzą jeszcze, jaką karierę powinni wybrać, mają wiele obaw oraz boją się, że popełnią błąd, za który przyjdzie im płacić. Co więcej, również ich sytuacja materialna pozostawia wiele do życzenia. Mają dużo energii i pomysłów, ale mało pieniędzy. Nic więc dziwnego, że są bardziej sfrustrowani niż czterdziestolatkowie, których stać na wycieczkę czy nowy samochód.

Z wiekiem stajemy się też bardziej pewni siebie, co przekłada się na poczucie szczęścia.

Naukowcy z Uniwersytetu Alberty doszli ostatecznie do wniosku, że kryzys wieku średniego to tylko mit. Ludziom po 40. roku życia szczęście daje poczucie stabilności. Stała praca, małżeństwo, dzieci... Nie mają zazwyczaj poważnych problemów zdrowotnych i nie doświadczają serii pogrzebów znajomych, które często powodują spadek samopoczucia.

Wielu specjalistów obala też mit o tym, że ludzie załamują się z powodu menopauzy (lub andropauzy w przypadku mężczyzn) oraz kiedy doświadczają syndromu pustego gniazda. Okazuje się jednak, że wiele osób traktuje to jak nową szansę, nie tragedię. Na nowo odzyskują swobodę i uczą się cieszyć nową sytuacją.

___

ZdrowoBardzo / EurekAlert! / AS