Badanie nasienia po katolicku: tylko z przekłutą prezerwatywą!

04.10.2018 12:20

Badanie nasienia zgodne z nauką kościoła katolickiego – taką ofertę skierowało do swoich klientów łódzkie Centrum Medycyny Spersonalizowanej CODE. Reklama zachęcająca do korzystania z ofert placówki emitowana w radiu zawiera sformułowanie: „Badanie nasienia zgodne z zasadami etyki chrześcijańskiej” – donosi lodz.wyborcza.pl.

Masturbacja - badanie nasienia fot. Shutterstock

O co właściwie chodzi? Centrum Medycyny Spersonalizowanej CODE specjalizuje się w leczeniu niepłodności poprzez NaProTechnologię (ang. Natural Procreative Technology, Wsparcie Naturalnej Prokreacji). Metoda ta głównie opiera się obserwacji cyklu miesięcznego kobiety. Leczenie bazuje na zapisie obserwacji cyklu oraz związanych z nim symptomów. Często jest przeciwstawiana metodzie in vitro.

Gdy kobieta nie zachodzi przez dłuższy czas w ciążę, konieczne jest badanie nasienia jej partnera. I tu pojawia się problem. Bo zgodnie z doktryną katolicką pozyskanie nasienia podczas masturbacji jest grzechem i nie usprawiedliwia tego żadne medyczne uzasadnienie. Centrum, aby wyjść naprzeciw tej grupie klientów, oferuje specjalną prezerwatywę, która pozwala zabezpieczyć potrzebą ilość nasienia podczas... aktu małżeńskiego.

Przekuj prezerwatywę

Prezerwatywa – jak reklamuje ją placówka – nie zawiera substancji plemnikobójczych, więc nie stwarza ryzyka wypaczenia wyniku badań. Można ją kupić w centrum za 20 zł.

Jednak użycie prezerwatywy podczas stosunku seksualnego z żoną również jest grzechem (antykoncepcja!). Jak więc rozwiązać tę patową, wydawałoby się, sytuację? Naprzeciw katolickim parom wyszedł portal katolicki Adonai.pl, który radzi, by:

„Po wyjęciu prezerwatywy z jałowego opakowania należy jeszcze przed jej rozwinięciem, szpilką lub igłą zrobić dziurkę tzn. przekłuć ją pośrodku. Oczywiście nie można dziurki wycinać nożyczkami, nie może ona być ona zbyt duża, gdyż prezerwatywa pęknie. Chodzi o to, by zachować otwartość na przekazywanie życia. Przez tę dziurkę przedostanie się bowiem minimalna ilość nasienia. Nie będzie to miało negatywnego wpływy na wyniki badań, a sprawi, że akt nie będzie sztucznie obezpłodniony. Po zakończeniu aktu należy zawartość prezerwatywy przelać do wyjałowionego pojemniczka (dokładnie takiego, jakiego używamy do badania moczu, do nabycia w każdej aptece za kilkadziesiąt groszy) oraz zapewnić nasieniu temperaturę zbliżoną do temperatury ciała, żeby się nie wychłodziło, np. zawinąć pojemniczek w ręcznik a podczas drogi do laboratorium trzymać blisko ciała”.

Centrum Medycyny Spersonalizowanej CODE reklamuje się, że jako jedyne w Polsce przeprowadza badanie zgodnie z doktryną katolicką.

TO CIĘ MOŻE ZAINTERESOWAĆ:

Źródło: lodz.wyborcza.pl/ adonai.pl/ cmscode.pl
--------------------------------
zdrowie.radiozet.pl/ mk

Oceń