Czy kobiety są niebezpiecznymi nosicielkami koronawirusa?

06.04.2020
Aktualizacja: 06.04.2020 22:21
Kobieta superroznosiciel koronawirusa
fot. Shutterstock

Kobiety są "niebezpiecznymi" nosicielkami koronawirusa SARS-CoV-2 – tę dość zaskakującą tezę postawili chińscy lekarze z Wuhan. Swoje przekonanie oparli na analizie danych ponad 6 tys. osób zarażonych koronawirusem SARS-CoV-2. Co mieli na myśli?

Ich zdaniem kobiety mają silniejszy układ odpornościowy, a więc okres inkubacji koronawirusa w ich organizmach jest dłuższy, co zwiększa prawdopodobieństwo rozprzestrzenienia się tego mikrobu, gdy kobiety nie wykazują żadnych objawów zarażenia. Poza tym infekcja, którą koronawirus SARS-CoV-2 wywołuje, ma u kobiet zwykle łagodniejszy przebieg niż u mężczyzn.

Chińscy lekarze przeanalizowali ponad 6 tys. przypadków osób zarażonych. Okazało się, że na początku epidemii w Chinach znacznie więcej przypadków zarażenia koronawirusem było wśród mężczyzn (to oni wykazywali objawy infekcji). Dopiero z czasem odsetek zarażonych kobiet zwiększył się z 34 proc. do 45 proc. (mowa o okresie od 1 stycznia do 26 stycznia).

Okazało się również, że w szpitalach na oddziałach intensywnej terapii leżało znacznie więcej mężczyzn niż kobiet. To u panów choroba COVID-19 miała cięższy przebieg.

Te obserwacje to – zdaniem badaczy – powód, dla których kobiety powinny znacznie dłużej przebywać w izolacji, nawet do 24 dni. Zhong Nanshan, jeden z najlepszych epidemiologów i pulmonologów w Chinach, uważa, że to pomogłoby pomóc zakończyć walkę z epidemią koronawirusa.

Na dowód swoich słów przytoczył przypadek 20-letniej pacjentki, u której okres inkubacji koronawirusa trwał 19 dni. W tym czasie kobieta zaraziła wszystkich krewnych i znajomych, którzy mieli z nią kontakt. Gdy rozwinęły się u nich objawy choroby COVID-19, kobieta została objęta obserwacją. Nie miała żadnych objawów, ale testy wykazały u niej obecność koronawirusa. Dokładna analiza kontaktów pozwoliła naukowcom ustalić, że w tej historii to właśnie ona była superroznosicielem.

Kobiety – jak wynika z innych badań opublikowanych w 2017 r. w \"Allergy and Immunology\" mają mocniejszą wrodzoną i adaptacyjną odpowiedź immunologiczną, przez co rzadziej rozwijają się u nich różnego rodzaju infekcje. To by tłumaczyło, dlaczego aż 70 proc. zgonów z powodu koronawirusa dotyczyło mężczyzn, a nie kobiet. Inną kwestią jest też dbanie o zdrowy tryb życia... ale to już historia na inny artykuł.

Źródło: The Times