Zamknij

Zaburzenia mikrobiomu sprzyjają nadwadze. Co najbardziej szkodzi jelitom?

01.09.2022
Aktualizacja: 01.09.2022 13:25

Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że bakterie znajdujące się w naszych jelitach wpływają na nadwagę i otyłość. Potwierdziło to też ostatnie badanie, przeprowadzone przez zespół z Columbia University w USA. W eksperymencie na myszach wykazano, jaki produkt jest najgorszy dla naszych jelit

Zaburzenia mikrobiomu wywołują nadwagę: badanie
fot. Shutterstock

Zdrowie jelit wpływa na funkcjonowanie całego organizmu. Jelita chronią przed wieloma schorzeniami, pozyskują energię z jedzenia, a także wspomagają wytwarzanie ważnych hormonów. Jednym słowem, narządy te dbają zarówno o nasze ciało, jak i psychikę. To, w jakim stanie jest mikroflora jelitowa, wpływa również na naszą wagę. Zespół z Columbia University (USA) wskazał właśnie na jeden z ważnych mechanizmów, który może łączyć szkodliwą dietę, bakterie i metaboliczne zaburzenia.

Najgorszy dla naszych jelit jest cukier

Specjaliści od lat przestrzegają przed tzw. zachodnim stylem żywienia, który bogaty jest w tłuszcz i cukier. Badania wskazują, że tego typu dieta sprzyja chorobom metabolicznym. Obserwacje, które przeprowadzono ostatnio na myszach, potwierdziły, że obecny w diecie cukier szkodził bakteriom jelitowym, które wspierały układ odpornościowy, zwiększając ryzyko otyłości i cukrzycy. Podobne mechanizmy mogą działać u ludzi. Myszy karmione według tzw. zachodniego stylu już po czterech tygodniach wykazywały objawy syndromu metabolicznego, takie jak przybieranie na wadze, insulinooporność i nietolerancja glukozy. Jednocześnie u zwierząt zaobserwowano dramatyczną zmianę mikrobiomu jelitowego. (spadła ilość pewnych specyficznych bakterii tworzących ze swoich komórek włókna).

To mikroby, które licznie występują w jelitach gryzoni, ryb oraz kurczaków. Mikroby pobudzają ważne komórki układu odpornościowego, które chronią organizm przed zaburzeniami układu pokarmowego. Składnikiem diety, który zaszkodził myszom, był cukier.

– Te odpornościowe komórki produkują cząsteczki spowalniające wchłanianie ‘złych’ tłuszczów z jelita i redukują w nim stany zapalne. Innymi słowy, utrzymują jelito w zdrowiu i chronią organizm przed wchłanianiem chorobotwórczych lipidów. Cukier eliminuje włókniste bakterie i w konsekwencji znikają ochronne komórki Th17 – wyjaśnia prof.  Ivalyo Ivanov, współautor badania opisanego na łamach periodyku Cell.

Badanie wskazało, że sam tłuszcz nie powoduje takich strat, jak cukier.

– Kiedy karmiliśmy myszy wolną od cukru karmą bogatą w tłuszcz, zachowały one jelitowe bakterie Th17 i były całkowicie chronione przed rozwojem otyłości i stanu przedcukrzycowego, nawet gdy przyjmowały tyle samo kalorii – dodaje badacz.

Czy eliminacja cukru z diety u każdego przyniesie efekty?

Usunięcie cukru z diety nie pomogło wszystkim myszom – mianowicie tym, które od początku nie miały w jelitach włóknistych bakterii.

– Sugeruje to, że niektóre popularne interwencje żywieniowe, takie jak ograniczenie cukru mogą pomóc tylko ludziom, którzy mają w jelitach odpowiednie populacje bakterii – tłumaczy naukowiec. Jego zdaniem, prawdopodobnie pomocne mogłyby być niektóre probiotyki.

W przypadku myszy podawanie im włóknistych bakterii chroniło przed zespołem metabolicznym nawet przy wysokotłuszczowej diecie. Ludzie nie mają co prawda tych samych bakterii co myszy, ale inne gatunki prawdopodobnie spełniają podobną rolę. Myszom pomagało także wprowadzanie do ich organizmów wspomnianych komórek odpornościowych, więc być może podobny zabieg pomagałby ludziom – spekulują naukowcy.

– Nasze badanie pokazuje złożone interakcje między dietą, mikrobiotą i układem odpornościowym, które biorą udział w rozwoju otyłości, zespołu metabolicznego, cukrzycy typu 2 oraz innych zaburzeń – mówi prof. Ivanov.

Naukowcy wskazują, że dla optymalnego zdrowia ważne są nie tylko odpowiednie zmiany w diecie, ale także poprawa stanu mikrobioty lub jelitowego systemu immunologicznego, na przykład przez zwiększenie ilości bakterii pobudzających komórki Th17.

Źródło: PAP