Wielki Post, czyli jak na nasz organizm wpływa głodówka?

Monika Piorun
01.03.2017 21:14
Wielki Post, czyli jak na nasz organizm wpływa głodówka?
fot. Wielki Post: Lecznicza moc głodówki

Podobno już Hipokrates mawiał, że zamiast stosować wyszukane lekarstwa, lepiej jest pościć przez jeden dzień. Czy krótkotrwałe powstrzymywanie się od jedzenia może mieć pozytywny wpływ na nasze zdrowie? Eksperci przekonują, że to najprostszy sposób na to, by przedłużyć sobie życie i zapobiec wielu nowotworom.

Zwierzęta jedzą po to, żeby żyć. Kiedy są chore lub coś im dolega - poszczą, dopóki nie wyzdrowieją. Wśród ludzi sytuacja wygląda całkiem inaczej. Jesteśmy smakoszami, którzy potrafią delektować się wyszukanymi smakami i stale łakną nowych, gastronomicznych wrażeń. Niestety nie jest nam łatwo zachować umiar. Walka z pierwotnymi instynktami wymaga od nas sporo poświęceń. Niektóre z nich mogą mieć niemal mistyczny charakter.

W niemal wszystkich religiach świata praktykowane są rytuały nakazujące powstrzymywanie się od jedzenia przez pewien okres czasu. Muzułmanie mają swój ramadan, Żydzi Yom Kippur a chrześcijanie w 40 dni przed Wielkanocą rozpoczynają okres Wielkiego Postu. Nawet buddyści uważają, że post może prowadzić do oświecenia i doceniają jego zbawienny wpływ na organizm. A co na to naukowcy?

Lecznicza moc postu

Śmiałków, którzy próbowali dorównać samemu Jezusowi Chrystusowi i pościć przez 40 dni, było co najmniej kilkunastu. Najsłynniejszy tego typu wyczyn należał jednak do doktora Henry'ego Tannera, który w 1880 roku rozpoczął publiczną głodówkę na deskach jednego z teatrów na Manhattanie.

Zobacz także

"New York Times" oraz "New York Herald" zrobiły z tego medialne wydarzenie roku a tłumy gapiów każdego dnia odwiedzały lekarza i sprawdzały, jaki wpływ na jego ogólną kondycję ma powstrzymywanie się od przyjmowania stałych pokarmów.

Doktor Tanner głodował na oczach tłumów od 28 czerwca do 7 sierpnia. Post został przerwany po 40 dobach. Udało się mu w tym czasie schudnąć aż 16 kg. Czuł się znakomicie i - jak sam twierdził - miał w sobie mnóstwo energii.

W ciągu swojego życia lekarz zdecydował się na przeprowadzenie 3 publicznych postów. Za każdym razem opowiadał, że w połowie głodówki zaczyna odczuwać doświadczenia o charakterze mistycznym, jego zmysły stają się dużo bardziej wyczulone niż wtedy, kiedy stosuje normalną dietę. Udało się mu dożyć wieku 92 lat i do końca życia zachwalał dobroczynny wpływ postu na organizm.

super_tanner

Pod koniec XIX wieku dr Tanner zdecydował się przeprowadzić na oczach tłumów głodówkę, która trwała 40 dni i 40 nocy - tyle, ile Jezus pościł na pustyni. Wydarzenie stało się medialną sensacją w amerykańskiej prasie; fot. afflictor.com

Choć jeszcze na początku XX wieku lecznicza moc głodówki była powszechnie doceniana w środowisku lekarskim, to wraz z rozwojem przemysłu spożywczego i globalnych koncernów produkujących żywność na masową skalę oraz firm farmaceutycznych oferujących ludziom zapas leków na nawet najbardziej banalne dolegliwości, znaczenie systematycznego postu dla ogólnej kondycji organizmu zaczęło być coraz mniej doceniane przez zachodnią medycynę. Spory wpływ na to miały tendencje New Age oraz ruch hippisowski, propagujący zalety diety roślinnej i wegetarianizm, który dopiero po latach zaczął być powszechnie doceniany przez autorytety naukowe.

Zobacz także

Medycyna Wschodu z kolei nigdy nie przestała zalecać okresowych głodówek, które mogą sprzyjać procesom samoregulacji organizmu i pozbywania się wszelkich złogów, czyli tego, co nie jest potrzebne do prawidłowego funkcjonowania. Jeśli tylko są odpowiednio przeprowadzane, mogą nam przynieść sporo korzyści zdrowotnych i zapobiegać takim chorobom jak:

  • nadciśnienie
  • dna moczanowa
  • cukrzyca typu 2
  • astma (post ogranicza stan zapalny w komórkach tycznych)
  • depresja (z powodu oddziaływania na hormony odpowiedzialne za nasz nastrój)
  • alergie (ze względu na wpływ na obniżenie poziomu histaminy)

Głodówka - operacja bez skalpela

Głośnym echem na świecie odbił się eksperyment prof. Valtera Longo, który przetestował działanie surowego postu na drożdże. Po okresie głodówki zachowywały się dużo bardziej energicznie w środowisku, które sprzyjało ich wzrostowi.

Podobne efekty badacz uzyskał wśród myszy laboratoryjnych, którym podał substancje stosowane w chemioterapii. Gryzonie, które głodowały i w ich organizmach nie panowały warunki sprzyjające rozwojowi komórek nowotworowych, żyły dużo dłużej niż osobniki z grupy kontrolnej. Przeżywalność wśród myszy poddanych głodówce wynosiła 100 proc., a wśród tych, które jadły normalnie - tylko 35 proc. Na dodatek prof. Longo stwierdził, że post może ochraniać zdrowe tkanki przed niszczącym działaniem chemioterapii i ogranicza wzrost komórek nowotworowych.

Komórki nowotworowe do rozmnażania potrzebują glukozy. Jeśli jej nie dostarczymy, nie będą mogły się rozrastać

Zobacz także

To, co sprawdza się w przypadku osób cierpiących na nowotwory, nie zawsze odpowiada ludziom zdrowym. Trzeba pamiętać, że podczas głodówki organizm traci zarówno tkankę mięśniową, jak i tkankę tłuszczową. System immunologiczny wykorzystuje białko z mięśni, dlatego pościć nie powinny osoby, które mają bardzo niski poziom tkanki mięśniowej. Jeśli przestaną jeść, staną się mniej odporne na atak drobnoustrojów chorobotwórczych. Głodówek nie powinny też przeprowadzać osoby cierpiące na schorzenia wątroby oraz nerek a także diabetycy. W ich przypadku niezbędna jest kontrola lekarska i stosowanie się do zaleceń specjalistów.

Współcześnie uważa się, że najlepszy wpływ na nasz organizm mają krótkotrwałe posty, trwające nie dłużej niż kilka dni (maksymalnie 5). Nie musimy się w nich ograniczać do zupełnej rezygnacji z posiłków. Lepiej postawić na niskokaloryczne posiłki (500-600 kcal dziennie) i przejść na dietę roślinną lub sokową niż po prostu przestać jeść. Po kilku dobach znów możemy wrócić do normalnych posiłków. Efekty mogą być spektakularne. Tzw. dieta krótkiego postu lub dieta przerywana może doprowadzić do obniżenia ciśnienia krwi, ograniczenia poziomu cholesterolu oraz trójglicerydów we krwi.

Zobacz także

Lista zalet takiego odżywiania jest bardzo długa. Badania potwierdzają, że można zapobiegać w ten sposób wielu chorobom cywilizacyjnym - od cukrzycy typu 2 po nowotwory. Sporo skorzysta na tym też nasz mózg. Ze względu na to, że głód ma wpływ na funkcjonowanie wielu hormonów (m.in. leptyny i greliny) a także aktywizację komórek macierzystych, które mogą być przekształcane w neurony, łatwiej nam będzie kojarzyć fakty i możemy szybciej zapamiętywać większą ilość informacji. Krótkie głodówki mogą też pomóc naszemu organizmowi wolniej się starzeć i na dodatek utrzymać smukłą sylwetkę. Zamiast się objadać - lepiej jeść mało i często pościć. Po kilku dniach surowej diety z pewnością wszystko będzie nam też lepiej smakować.

Zagłosuj

Ile razy w życiu zdecydowałeś się na głodówkę?

Liczba głosów:

____

zdrowie.radiozet.pl/π