Naukowcy ostrzegają: plastik nie do gotowania. Może uszkadzać wątrobę

12.11.2019
Aktualizacja: 12.11.2019 16:14
Plastikowe łyżki do gotowania
fot. Shutterstock

Naukowcy ostrzegają: unikaj gotowania przy użyciu plastikowych łyżek, szpatułek, trzepaczek, ponieważ toksyczne chemikalia mogą pod wpływem wysokiej temperatury przedostawać się do pożywienia. Eksperci twierdzą, że plastikowe łyżki do gotowania, trzepaczki i szpatułki wydzielają szkodliwe oligomery, które są szkodliwe dla zdrowia. Apelują zatem, by wybierać drewniane łyżki, a plastik stosować wyłącznie ,,na sucho'' i ,,na zimno''.

Specjaliści ostrzegają, by trzymać plastikowe naczynia i przyrządy do gotowania z dala od gorących posiłków, bo istnieje ryzyko przenikania toksycznych chemikaliów. Podobne apele pojawiają się co jakiś czas. Chodzi tu zarówno o gotowanie, jak i odgrzewanie posiłków w plastikowych opakowaniach.

Naukowcy twierdzą, że wiele łyżek do gotowania, trzepaczek i szpatułek zawiera szkodliwe substancje zwane oligomerami syntetycznymi, które przenoszą się na żywność w temperaturach powyżej 70 °C.

Spożywane w dużych dawkach te chemiczne substancje mogą wywołać choroby wątroby i tarczycy. Powiązano je również z niepłodnością, rakiem, wysokim poziomem cholesterolu.

Ostrzeżenie w ostrym tonie wydano w nowym raporcie organu nadzorującego bezpieczeństwo żywności, niemieckiego Federalnego Instytutu Oceny Ryzyka (Bfr).

Plastikowe łyżki nie do gotowania

Pojawia się coraz więcej dowodów na to, że tworzywa sztuczne stosowane w przemyśle spożywczym zawierają wiele szkodliwych toksyn, które przedostają się do posiłków podczas ich gotowania lub odgrzewania.

Wiele plastikowych przyborów kuchennych wykonuje się z syntetycznych chemikaliów, dzięki czemu są na tyle trwałe, by wytrzymać temperaturę wrzenia.

Badania prowadzone na zwierzętach wykazały, że substancje chemiczne zawarte w plastikowych przyborach kuchennych zwiększały guzy w wątrobie, trzustce i jądrach myszy, a także zmniejszały ich płodność.

Naukowcy ostrzegają, że chemikalia wydostają się, gdy plastik się nagrzeje i mogą osiadać na jedzeniu, jeśli będą z nim w bezpośrednim kontakcie.

Realne zagrożenie

Brakuje danych na temat toksycznego działania oligomerów u ludzi, ale naukowcy z niemieckiego Bfr (Federalnego Instytutu Oceny Ryzyka) oszacowali ryzyko na podstawie tego, jak niebezpieczne były chemikalia o podobnych strukturach i doszli do wniosku, że spożywanie niewielkich ilości - 90 mikrogramów - byłoby niebezpieczne dla zdrowia osoby ważącej 60 kg.

Kiedy naukowcy zastosowali swoją teorię w praktyce, okazało się, że wiele przyborów domowych wydzielało oligomery w znacznie większej ilości niż przewidywano.

Przyjrzeli się 33 przedmiotom i stwierdzili, że 10 z nich (30 procent) mogłoby z łatwością przekroczyć dzienny limit 90 mikrogramów, gdyby gotowano posiłki z ich użyciem.

Na tej podstawie wydano zalecenia, by unikać używania plastikowych przyborów kuchennych w czasie przygotowywania gorących posiłków, zwłaszcza posiłków o temperaturze 70 °C i wyższej.

Zobacz także: