Jak odchudzić świąteczny stół? Wielkanoc w wersji fit

15.04.2019 09:50
Wielkanoc w wersji fit

Święta zbliżają się wielkimi krokami. Przed tobą cały stół pełen przepysznych dań i słodkich ciast. Niestety potrawy wielkanocne nie należą do mało kalorycznych. Co zrobić, żeby od wielkanocnego stołu nie wstać o 5 kilogramów cięższym? Jak odchudzić świąteczne potrawy?

Jak odchudzić wielkanocny stół? Oto 8 prostych zasad, dzięki którym święta nie dodadzą ci zbędnych kilogramów.

Małe porcje i trochę ruchu to podstawa!

Pierwsza i najważniejsza zasada to nie objadanie się. Łatwo powiedzieć, ale jeżeli na stole stoi mnóstwo smakołyków, na które często czekasz cały rok, bardzo ciężko jest się oprzeć. Pamiętaj twój ośrodek sytości potrzebuje około 15 minut aby móc zorientować się, że nie jesteś już głodny. Dlatego daj sobie czas - żuj dokładnie i powoli. Możesz spróbować każdej potrawy, jeżeli porcje będą małe.

Wiadomo, że na ogół jemy, tyle ile nałożymy na talerz, dlatego nakładaj mniejsze ilości jedzenia. Jeżeli dalej będziesz głodny, zawsze możesz nałożyć dokładkę.

Warto aby śniadanie wielkanocne nie przerodziło się w ucztę trwającą aż do wieczora. Zmotywuj swoją rodzinę do wstania od stołu i wspólnie wybierzcie się na spacer. Skorzystajcie z ładnej pogody!

Jeśli pieczywo - to pełnoziarniste

Wielu wielkanocnym potrawom towarzyszy duża ilość pieczywa. Warto w takim razie zdecydować się na jego zdrową wersję. Dobrym wyborem będzie chleb razowy oraz chleb graham. Ma on nie tylko więcej składników odżywczych, ale charakteryzuje się również wysoką zawartością błonnika pokarmowego. Dzięki temu da on uczucie sytości, a ty nie sięgniesz po kolejne łakocie.

Zamień majonez na jogurt

Majonez jest królem wszystkich stołów wielkanocnych. Trudno wyobrazić sobie święta bez niego. Pojawia się w wielu sałatkach, a także podawany jest z jajkami. Warto wymieszać go pół na pół z jogurtem naturalnym. Zdecydowanie obniży to kaloryczność potraw. Jajka podawaj z jego niewielką ilością lub saute. Do sałatek dodawaj natomiast winegret z dodatkiem zdrowego oleju roślinnego, takiego jak olej rzepakowy czy oliwa z oliwek.

Żurek w wersji fit

Wielkanoc nie obejdzie się bez żurku. Jak sprawić, aby stał on się bardziej dietetyczny? Sam żurek nie jest kalorycznym produktem, jednak wszystkie dodatki sprawiają że staje się bardzo tuczący. Jest na to jednak kilka sposobów. Po pierwsze zbierz tłuszcz z wierzchu zupy, albo podczas gotowania, albo po włożeniu zupy na noc do lodówki (będzie to wtedy łatwiejsze). Pływające po niej oczka nie są ani zdrowe, ani nie zachęcają do zjedzenia potrawy. Dodatkiem, który zwiększa kaloryczność zupy jest kiełbasa. Podczas gotowania, wytapia się z niej spora ilość tłuszczu, dlatego warto jest ugotować ją osobno i dodać do już gotowej zupy. Kolejnym, tłustym dodatkiem jest śmietana. Zamiast niej warto użyć jogurtu naturalnego. Ogranicz się również do połówki, a nie całego jajka dodanego do zupy.

Zobacz także: Przed nami Wielki Post. Jak na nasz organizm wpływa głodówka

Zawsze zaczynaj od warzyw

Nakładając potrawy, pamiętaj - zaczynaj zawsze od sałatek (tych z winegretem lub jogurtem naturalnym, nie majonezem). Składają się one przede wszystkim z warzyw i w dużej objętości produktu zawierają mało kalorii. Dodatkowo warzywa zawierają dużo błonnika pokarmowego, który pęcznieje w przewodzie pokarmowym i zapewnia uczucie sytości. Zaczynając od sałatek, wypełnisz żołądek niskokalorycznym produktem, a na tłuste potrawy będzie mniej miejsca.

Co z tradycyjnym pasztetem?

Kto widział wielkanocny stół bez pasztetu? Pojawia się on na świątecznym śniadaniu właściwie w każdym domu. Niestety, pasztet jest bardzo kalorycznym produktem. Pamiętaj aby jeżeli masz na niego ochotę - cienko smarować nim pieczywo lub wybierać mniejsze plastry. Najlepiej aby pasztet przygotowany był z drobiu. Jest to chudy rodzaj mięsa, który będzie mniej kaloryczny niż wieprzowina. Dobrą alternatywą są również pasztety warzywne, które są mniej tłuste i dzięki temu nie aż tak kaloryczne jak produkt tradycyjny.

Co do picia? Czy możemy skusić się na colę?

Do picia wybieraj wyłącznie wodę. Nie warto jest pić słodkich soków, napojów czy kompotów. Dokładają one do naszego posiłku zbędne kalorie, nie niosąc wysokich wartości odżywczych. Rozwiązaniem nie są również gazowane napoje typu „zero” i „light”. Wzmagają one chęć na na coś słodkiego, co wiąże się z większym prawdopodobieństwem na sięgnięcie po kolejny kawałek ciasta. Same potrawy wielkanocne są kaloryczne, dlatego nie warto dodawać do puli również kalorii z napojów. Postaw na wodę!

Przejdźmy do deseru…babka drożdżowa zamiast mazurków

Kiedy już prawie dotarłeś do mety, uważając i licząc kalorie oraz stosując się do wszystkich zasad zdrowej diety, na stole pojawiają się słodkości. Niestety te wielkanocne są bardzo kaloryczne i słodkie. W takim razie co wybrać? Najlepszym kandydatem jest babka wielkanocna. Ciasto drożdżowe, jeśli nie dodasz do niego dużo cukru, jest zdecydowanie mniej kaloryczne niż mazurki spływające kajmakiem i bakaliami. Jeden kawałek ciasta drożdżowego to około 207 kcal, podczas gdy w jednym kawałku mazurka kajmakowego znajduje się około 396 kcal. To prawie 2 razy więcej! Nie tylko rodzaj ciasta się liczy, pamiętaj też o kontroli wielkości porcji. Dlatego ogranicz się do jednego deseru.