Jak Coca-cola i Pepsi "dbają" o nasze zdrowie?

Monika Piorun
10.10.2016 20:12
Jak Coca-cola i Pepsi "dbają" o nasze zdrowie?
Fot. Jak Coca-cola i Pepsi "dbają" o nasze zdrowie?

W ciągu pięciu ostatnich lat dwa największe koncerny produkujące słodkie napoje gazowane - Coca-cola oraz PepsiCo sponsorowały niemal 100 organizacji prozdrowotnych oraz prowadziły skuteczne kampanie przeciwko wprowadzeniu w życie aż 28 projektów ustaw zmierzających do ograniczenia ich spożywania wśród amerykańskiego społeczeństwa. Co jeszcze robią producenci, by zbagatelizować wyniki badań dowodzących szkodliwości najpopularniejszych słodkich napojów?

Wiedza i dostęp do prawidłowych informacji są bezcenne. Doskonale wiedzą o tym producenci słodkich napojów, którzy zapłacą niemal każdą cenę za to, byśmy za bardzo się nie przejmowali tym, że prócz kultowego smaku oferują nam głównie rozwodniony cukier i toksyny w butelkach z tworzyw sztucznych.

Otyłość, cukrzyca, zaburzenia pracy nerek i nowotwory, do których może przyczynić się zbyt duża ilość słodkich napojów w codziennej diecie, to nie tylko nasz kłopot. Choć statystyczny Polak spożywa rocznie aż 42 kg cukru i każdego dnia pochłania aż 5 razy więcej cukru niż wynoszą dopuszczalne normy, to jednak są kraje, które jeszcze bardziej niż my lekceważą ostrzeżenia specjalistów. 

Im bardziej zacofane społeczeństwa, tym mniej zdają sobie sprawę z tego, jak szkodliwy może być zwykły cukier, a właściwie to, co z niego powstaje podczas produkcji m.in. słodkich napojów gazowanych.

Moda na zdrowy styl życia, jaka od lat panuje wśród najbardziej rozwiniętych gospodarczo krajów świata, doprowadziła do ogromnych spadków sprzedaży największych koncernów produkujących najpopularniejsze napoje. Miejsca, w których nie ma problemu ze zbytem Coli lub Pepsi, są zwykle nieco bardziej zacofane w stosunku do regionów, w których od lat nie wzrasta ich konsumpcja. 

Kto jeszcze nie nasycił się smakiem słodkich napojów gazowanych? Głównie żyjący z zasiłków amerykańscy Indianie, Meksykanie, australijscy aborygeni lub czarnoskórzy mieszkańcy najodleglejszych zakątków Afryki. Przesycony dobrobytem Zachód od dawna zdaje sobie sprawę ze szkodliwego wpływu na zdrowie tego typu płynów, dlatego w coraz większym stopniu ich unika lub zmienia ich pierwotne zastosowanie znajdując dowody na to, że np. cola doskonale sprawdza się do... czyszczenia muszli klozetowych z osadu! Mimo to, i tak większość z nas ślepo wierzy, że słodkie napoje doskonale gaszą pragnienie, choć w rzeczywistości sprzyjają odwodnieniu. Kto nam to wmówił?

Przeczytaj: Dlaczego latem lepiej nie pić słodkich napojów?

Słodko-gorzka prawda

Ile cukru zawiera zwykła butelka Coca-coli?

Przeczytaj: Słodkiego, miłego tycia. Jak nam szkodzi cukier?

Badania naukowe dowodzące szkodliwego wpływu cukru na nasze zdrowie nie są korzystne dla producentów słodkich napojów, dlatego jak się okazuje, sprytni menadżerowie robią wszystko, by zdezorientowani konsumenci nie zdawali sobie sprawy, że picie Coli lub Pepsi może mieć bezpośredni wpływ na rozwój wielu chorób - od cukrzycy po nowotwory. Nie dzieje się to niestety od dziś. Początki zatajania związku pomiędzy nadmiernym spożyciem cukru a np. chorobami serca sięgają połowy lat 60. XX wieku. Jak to możliwe?

Dwaj amerykańscy uczeni - Daniel Aaron oraz dr Michael Siegel z prestiżowego Boston University School of Medicine - na łamach American Journal of Preventive Medicine przeanalizowali, ile pieniędzy w ciągu pięciu ostatnich lat (od 2011 do 2015 roku) przeznaczyły wielkie koncerny na sponsorowanie organizacji zajmujących się propagowaniem zdrowia. 

W samych Stanach Zjednoczonych sklasyfikowano aż 96 prozdrowotnych podmiotów, które zdecydowały się przyjąć pieniądze od koncernów produkujących napoje gazowane. Co ciekawe, 83 z nich otrzymało środki od Coca-coli, jedna tylko od PepsiCo, a 12 od obydwu firm.

Badacze podkreślają, że w odróżnieniu od Coca-coli, PepsiCo nie publikuje pełnych danych dotyczących wszystkich organizacji, które sponsoruje, więc dane te mogą być jeszcze wyższe. Spore oburzenie budzi fakt, że wśród opłacanych przez koncerny organizacji znajduje się m.in. American Diabetes Association oraz Diabetes Research Foundation, które od lat oskarżają producentów słodkich napojów o to, że produkowane przez nich produkty sprzyjają rozwojowi cukrzycy.

Jeszcze więcej kontrowersji budzi kwestia lobbowania przeciwko wprowadzeniu niekorzystnych dla producentów napojów przepisów nakładających spore podatki za wprowadzanie na rynek szkodliwych dla zdrowia substancji oraz ograniczenia dostępu do napojów w butelkach o dużej pojemności.

Zagłosuj

Czy producenci słodkich napojów powinni płacić wyższe podatki za wprowadzanie na rynek niezdrowych produktów spożywczych?

Liczba głosów:

Miliony za milczenie

miliony

fot. Adrian Scottow, flickr.com, CC BY-SA 2.0

W latach 2011-2014, kiedy trwały obrady dotyczące tej kwestii w Stanach Zjednoczonych, Coca-cola wydawała około 6 mln dolarów rocznie za uniemożliwienie wprowadzenia aż 28 niekorzystnych dla nich projektów ustaw.

PepsiCo wydało w tym samym czasie na ten sam cel połowę tej kwoty (3 mln dolarów). Dla porównania American Beverage Association - największe stowarzyszenie producentów napojów bezalkoholowych w USA przeznaczyło na lobowanie w tej sprawie łącznie kilkakrotnie mniej, bo niecały 1 mln dolarów.

Zarówno Coca-cola, jak i PepsiCo radzą sobie zdecydowanie lepiej z przeforsowywaniem skutecznych dla siebie rozwiązań prawnych. Według naukowców początki tych działań miały miejsce już w 1965 roku.

Miesiąc temu - we wrześniu 2016 roku - wyszły na jaw dane wskazujące z kolei na to, że przedstawiciele przemysłu cukrowniczego zaczęli już w połowie lat 60. otrzymywać od koncernu Coca-cola pieniądze za nienagłaśnianie związku pomiędzy nadmiernym spożyciem cukru a chorobami serca.

Toksyczne butelki?

Nie tylko skład napojów gazowanych pozostawia wiele do życzenia. Spory problem stanowią też plastikowe butelki, w które są opakowywane.

Na początku października 2016 hinduski rząd oskarżył koncern Coca-cola oraz PepsiCo o to, że w składzie ich butelek PET wykazano obecność metali ciężkich. W Coca-coli, Sprite, Pepsi, 7Up oraz Mountain Dew znaleziono:

  • antymon,
  • kadm,
  • ołów,
  • chrom oraz
  • związek DEHP (di-2-etyloheksyl)

Choć władze obydwu koncernów zapewniają, że produkcja napojów odbywa się zgodnie z poszanowaniem wszystkich norm prawnych obowiązujących w Indiach, to jednak nie są w stanie ustosunkować się do zarzutów hinduskich władz, ponieważ nie zostali powiadomieni o wynikach raportów dowodzących tych nieprawidłowości.

Niestety cierpią na tym głównie klienci nieświadomi zagrożenia toksynami z butelek. Nawet Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) potwierdziła, że nadmiar metali ciężkich, które udało się znaleźć Hindusom w butelkach najpopularniejszych gazowanych napojów, może prowadzić do zaburzeń funkcjonowania wielu narządów wewnętrznych i mózgu.

Szczególnym niebezpieczeństwem obarczone są dzieci i młodzież. Zbyt częste spożywanie słodkich napojów z toksycznych butelek może skończyć się w ich przypadku poważnymi uszkodzeniami nerek.

Nadmiar kadmu prowadzi z kolei do nadciśnienia, problemów z układem oddechowym, zaburzeń nerwowych, a w skrajnych przypadkach chorób nowotworowych.

Chwyt marketingowy czy korporacyjna filantropia?

cola

fot. Nik Voon, flickr.com, CC BY-ND 2.0

Naukowcy z Bostonu uważają, że władze koncernów produkujących napoje celowo sprzyjają dezinformacji w kwestii ujawniania rzeczywistego wpływu oferowanych przez nich produktów. Ich działania są podobne do zachowania koncernów tytoniowych, które jeszcze nie tak dawno temu próbowały zaprzeczyć, że nałogowe palenie papierosów ma bezpośredni wpływ na wzrost ryzyka zachorowania na wiele rodzajów raka. 

Dopiero milionowe odszkodowania i wprowadzenie w życie przepisów dotyczących palenia w miejscach publicznych wymusiły stosowne zmiany. Opłacanie organizacji propagujących zdrowie ma zatem na celu nie tylko szlachetne działanie na rzecz dobra społecznego, ale po prostu opóźnienie tego, co spotkało koncerny tytoniowe - lawiny pozwów za to, że od codziennego spożywania coli, pepsi czy innego słodkiego, gazowanego napoju miliony ludzi na świecie zaczęły chorować na cukrzycę, choroby serca, doszło do epidemii otyłości i nowotworów.

Tak, jak w przypadku papierosów - oczywiście nikt nas nie zmusza do tego, by palić, ale kwestia "zafałszowywania" lub po prostu nie nagłaśniania wiedzy o tym, jak szkodliwa może być zwykła cola, może być już całkiem poważnie rozpatrywana przez wymiar sprawiedliwości. Nie można zapominać, że to, co z polskiej perspektywy wydaje się zupełnie niemożliwe, w amerykańskim systemie prawa, jest całkiem realne.

Korporacyjna filantropia bardziej niż zdrowiu klientów służy więc portfelom właścicieli koncernów. Minęły już czasy, kiedy całym złem za szkodliwe działania przedsiębiorców można było obarczyć jedną osobę. W przypadku takich globalnych korporacji jak Coca-cola czy PepsiCo trudno ustalić, kto właściwie odpowiada za taką, a nie inną politykę firmy. Nie powinno nas więc dziwić, że któryś z kreatywnych menadżerów wpadł na opłacenie badań dowodzących, że... cola light jest zdrowsza niż woda. Niewiarygodne? A jednak są na to "rzekome" dowody naukowe.

Cola zdrowsza niż woda?

Co się stanie, jeśli z Coli lub Pepsi wyparuje woda?

Jak sprawić, żeby udowodnić, że dietetyczna cola może być zdrowsza niż woda? Wystarczy zebrać zespół 11 ekspertów, z których większość (minimum 6) ma ścisłe powiązania z przemysłem cukrowym (od ponad pięćdziesięciu lat sponsorowanym przez koncerny produkujące słodkie napoje gazowane). Nie trzeba nawet wręczać im nielegalnych łapówek - takie standardy przecież nie są powszechnie akceptowane. Jeśli zależy nam na opublikowaniu dowodów na coś, co na zdrowy rozsądek wydaje się zupełnie niedorzeczne, trzeba działać z większą precyzją i wyrafinowaniem. Jak tego dokonać?

Najpierw trzeba znaleźć odpowiednią organizację non-profit, którą można wesprzeć odpowiednio wysokim honorarium za rozwój badań nad wpływem słodkiego pożywienia na nasze zdrowie, a potem jej władze ośmielone odpowiednią ilością zer na koncie nie będą wahały się przekazać granty do placówek badawczych. 

Pod koniec 2015 roku na łamach International Journal of Obesity opublikowano badania dotyczące wpływu spożywania produktów dietetycznych, które wskazują, że na podstawie 90 badań na zwierzętach oraz 12 badań prospektywnych, w których wzięło udział ponad pół tysiąca ludzi, udało się dowieść, że napoje typu light mogą mieć lepszy wpływ na zdrowie niż zwykła woda, ponieważ zmniejszają podaż kalorii i sprzyjają utracie wagi.

Choć zdrowy rozsądek podpowiada nam, że zawierające sztuczne słodziki napoje z całą pewnością nie są tak neutralne dla organizmu jak woda, to jednak nawet wśród naukowców można znaleźć śmiałków, którzy poprą powyższe wnioski. 

- Dowody na odwrotność tej tezy są niespójne - twierdzi

prof. Peter Rogers z Uniwersytetu w Bristolu.

Skąd taka pewność w przypadku wyników badań, które przeczą logice? Pewnie niemały wpływ na przekonanie naukowców do poparcia tej opinii mają granty naukowe od Sugar Nutrition - brytyjskiej organizacji non-profit sponsorowanej m.in. przez przemysł cukrowniczy i... koncerny produkujące słodkie napoje gazowane. Szkoda, że polscy naukowcy nie mogą liczyć na taką hojność sponsorów.

American dream

Trudno zaprzeczyć, że w rankingach najlepszych reklam na świecie zawsze w czołówce plasowały się reklamy coca-coli lub napojów produkowanych przez PepsiCo. Ich smak kojarzy się z młodzieńczą wolnością i jest spełnieniem prawdziwego amerykańskiego snu, a przynajmniej taki wizerunek udało się skutecznie wykreować osobom odpowiedzialnym za tworzenie tej marki.

Pewnie tylko nieco starszym obserwatorom udało się zauważyć, że w ciągu kilku ostatnich lat, promowaniu napojów gazowanych brakuje nieco polotu. Dalej wykorzystywane są pomysły, które dobrze sprawdziły się w przeszłości. Nie możemy liczyć jednak na prawdziwy powiew świeżości dowodzącej, że nadal "Coca-cola to jest to!". Pozostaje nam odliczać dni do ponownego usłyszenia, że: "Coraz bliżej święta".

Specjaliści od marketingu uważają, że przyczyną tej sytuacji są trudności finansowe, z jakimi muszą się mierzyć władze koncernu. Czy inwestowanie milionów dolarów w organizacje prozdrowotne lub równie drogie lobbowanie przeciwko wprowadzenia wysokich podatków dla producentów napojów gazowanych jest lepszym rozwiązaniem biznesowym? Miejmy nadzieję, że przynajmniej badania naukowe będą mogły komuś wyjść na zdrowie (w przeciwieństwie do spożywania Coli, Pepsi i wszelkich innych przesyconych cukrem lub sztucznym słodzikiem produktów do picia).

125 lat z Coca-colą

Zagłosuj

Cola czy Pepsi? Który smak wolisz?

Liczba głosów:

____

Redakcja Radio Zet Zdrowie/π