Gastroenterolog: Mięso z grilla + alkohol = problemy z trzustką lub żołądkiem

10.05.2020 10:30
Grill, mięso, alkohol, marynata z ciemnego piwa ogranicza poziom rakotwórczych substancji w mięsie z grilla
fot. Shutterstock

Dr Rajmund Gołdys z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. NMP w Częstochowie ostrzega, że połączenie grillowanego mięsa z alkoholem może być fatalne dla naszego układu pokarmowego, dlatego lepiej zachować umiar. Z kolei hiszpańscy chemicy dowodzą, że marynata z ciemnego piwa może aż o 53 proc. ograniczyć ilość rakotwórczych substancji wydzielających się podczas grillowania.

Alkohol? Tylko jako marynata do mięsa z grilla

Choć gastroenterolodzy nie pochwalają połączenia mięsa z grilla z alkoholem i podobnie jak dr Rajmund Gołdys alarmują, że taka mieszanka może prowadzić do zapalenia trzustki lub żołądka, to jednak naukowcy dowodzą, że zamiast spożywać spore ilości trunków z procentami, zdecydowanie lepiej wykorzystać je do marynaty.

Z badań hiszpańsko-portugalskiego zespołu chemików, które ukazały się na łamach "Journal of Agricultural and Food Chemistry" wynika, że najlepsze efekty w ograniczaniu niebezpiecznych substancji wydzielających się podczas grillowania najlepsze efekty daje marynowanie mięsa w ciemnym piwie. Potwierdziły to badania z wykorzystaniem wieprzowiny, którą przetestowano używając 3 rodzajów marynat (z jasnego piwa [Pilzner], ciemnego [Porter lub Stout] oraz piwa bezalkoholowego).

Okazało się, że w przypadku marynaty z ciemnego piwa zaledwie po 4 godzinach poziom rakotwórczych węglowodorów aromatycznych był aż o 53 proc. niższy w porównaniu do mięsa, które nie było wcześniej marynowane. Najgorzej, wbrew pozorom, sprawdziło się do marynaty piwo jasne, które zredukowało ilość niebezpiecznych substancji jedynie o 13 proc. Natomiast w przypadku marynaty z piwa bezalkoholowego, poziom rakotwórczych wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych zredukował się o 25 proc. 

Alkohol nie pomaga szybciej strawić ciężkostrawnego jedzenia

– Najchętniej grillujemy tłuste mięso, pokryte również tłustą marynatą i mocno przypieczone, tak, by było chrupiące. Jeśli w dodatku kładziemy je bezpośrednio na kratce grilla, podczas pieczenia wytwarzają się rakotwórcze węglowodory – tłumaczy dr Gołdys, gastroenterolog i internista:

Pokutuje mit, że alkohol pomaga strawić ciężkostrawne jedzenie. Nic bardziej mylnego. Tylko pogarsza sprawę, w końcu alkohol to toksyna. Połączenie dwóch trucizn może mieć piorunujący skutek i nieraz trafiają do nas pacjenci z zapaleniem żołądka czy ostrym zapaleniem trzustki.

Jeśli nie chcemy rezygnować z grilla, lepiej korzystać z tacek i folii do pieczenia. Zdaniem lekarza zdrowszym rozwiązaniem od tłustego mięsa i kiełbasy będzie grillowana ryba i warzywa. Dobrym pomysłem na posiłek na świeżym powietrzu są też według eksperta potrawy przygotowywane w specjalnych kociołkach stawianych na ognisku.

– Do środka wkładamy dużo warzyw i nawet jeśli dołożymy tłuste mięso czy kiełbasę, to przygotowane w tych warunkach będą o wiele zdrowsze – przekonuje gastroenterolog.

źródło: PAP/Journal of Agricultural and Food Chemistry