Gorzej być głodnym niż spragnionym?

Monika Piorun
04.10.2016 19:03
Gorzej być głodnym niż spragnionym?
fot. Lepiej być spragnionym niż głodnym?

- Mimo że nasz organizm jest w stanie dłużej przetrwać bez jedzenia niż bez picia, to jednak dla mózgu silniejszym bodźcem do działania jest uczucie głodu - przekonują naukowcy.

Jeśli żyjemy w komfortowych warunkach, zupełnie nie zwracamy uwagi na to, które potrzeby fizjologiczne powinniśmy zaspokoić w pierwszej kolejności. Zazwyczaj mamy zbyt łatwy dostęp do nadmiernych ilości jedzenia i picia, by zdać sobie sprawę z tego, co ma dla nas większe znaczenie.

Możemy sobie wyobrażać, że gdzieś na bezludnej wyspie trudno byłoby nam poradzić sobie bez czystej wody i świeżego pożywienia, ale dopóki nie znajdziemy się w takiej potrzebie, trudno nam sobie uzmysłowić, co musielibyśmy czuć w takiej sytuacji.

Już na początku lat 40. XX wieku amerykański psycholog Abraham Maslow przedstawił tzw. "Teorię motywacji człowieka", w której ustalał hierarchię potrzeb mających dla człowieka największe znaczenie.

W pierwszej kolejności dbamy o zaspokojenie potrzeb fizjologicznych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu, dopiero na dalszym etapie myślimy o bezpieczeństwie, miłości i wartościach istotnych dla życia społecznego.

piramidamaslowa

fot. Piramida Maslowa, Public Domain

Najnowsze badania przedstawione na łamach prestiżowego czasopisma "Neuron" udowadniają, że choć Maslow miał rację, to jednak gdy mamy do wyboru zaspokojenie głodu lub pragnienia, to szybciej sięgniemy po jedzenie niż picie. Dlaczego tak się dzieje?

Michael J. Krashes z Narodowego Instytutu Zdrowia w USA wyjaśnia, że w czasie głodu aktywność naszych neuronów jest większa i zmusza nas do zachowań, do których nie bylibyśmy zdolni tylko z powodu silnego pragnienia.

Eksperymenty na myszach laboratoryjnych wykazały, że najsilniejszym bodźcem do działania jest brak pożywienia. Potrzeba zaspokojenia głodu może sprawić, że jesteśmy zdolni do pokonania lęku, ryzykowania własnego bezpieczeństwa, a nawet... życia!

Władcy much

władcy much

fot. East News/Kadr z filmu "Władcy much" (1990)

Pamiętacie kultową powieść laureata Nagrody Nobla Williama Goldinga pt. "Władca much"? Pewnie wielu czytelników do dziś nie może zrozumieć, dlaczego wśród chłopców, którzy rozbili się z powodu katastrofy na dzikiej wyspie, doszło do eskalacji nieokiełznanych zachowań? Okazuje się, że najnowsze badania naukowe mogą pomóc w zrozumieniu mechanizmu rządzącego najbardziej zawiłymi meandrami ludzkiej psychiki.

Jeśli jesteśmy w stanie zaspokoić wszystkie nasze potrzeby fizjologiczne, funkcjonujemy prawidłowo i możemy myśleć o spokojnym funkcjonowaniu w społeczeństwie, darzyć innych miłością, odczuwać przywiązanie i dbać o wspólne bezpieczeństwo.

Głód jest w stanie dosłownie wywrócić te wszystkie zasady do góry nogami. Dzięki zastosowaniu optogenetyki, czyli techniki polegającej na kontrolowaniu wybranej grupy neuronów za pomocą światła, naukowcom udało się udowodnić, że brak dostępu do jedzenia pobudza do aktywności neurony AgRP w podwzgórzu. Do czego to prowadzi?

Głodni ryzykanci

Chęć zgłębienia tego zjawiska skłoniła naukowców do przeprowadzenia eksperymentu na myszach laboratoryjnych. W celu wywołania efektu głodu części gryzoni przez 24 godziny pobudzano neurony AgRP i pozbawiono ich dostępu do picia, pozostała grupa nie mogła w tym samym czasie tylko zaspokoić swojego pragnienia.

Po upływie doby osobniki, które nie miały ani żywności, ani wody, w pierwszej kolejności rzuciły się na jedzenie. Reszta sięgnęła tylko po wodę.

Według badaczy stanowi to dowód na to, że to właśnie głód jest dla naszego mózgu ważniejszą potrzebą, która wymaga natychmiastowego zaspokojenia. Z kolei głodne myszy, które zostały postawione w sytuacji zmuszającej je do pokonania własnego lęku, były w stanie pokonać swoje słabości, byle tylko napełnić swój żołądek.

Wszystkie osobniki podjęły ryzyko przedostania się po pożywienie przez miejsce przesycone zapachem lisów, wywołujących wśród nich ogromny strach. Jeśli czuły się syte, nic nie mogło ich zmusić do tak niebezpiecznego działania. Tylko głód mógł sprawić, że chciało się im narażać własne życie tylko po to, by się najeść.

Wyścig szczurów

wyścig szczurów

rys. Monika Piorun

Naukowcom udało się zaobserwować, że w sytuacji braku dostępu do pożywienia zwierzęta zaczynały traktować siebie jak konkurentów. Przestało im zależeć na tym, by wspólnie przebywać w grupie, wolały samodzielnie dotrzeć do miejsca, w którym mogłyby znaleźć pożywienie. Wcale nie chciały też dzielić się z innymi swoimi zdobyczami.

Głód sprawia, że trudno myśleć racjonalnie. Szwedzkim naukowcom z Uniwersytetu w Gothenborgu podczas badań dotyczących wpływu, jaki może mieć odczuwanie głodu na nasz mózg udało się natomiast wykazać, że winę za to ponosi grelina - czyli hormon wydzielany dla pobudzenia apetytu przed spożyciem posiłku. To właśnie pod jej wpływem stajemy się mniej racjonalni i tracimy kontrolę nad decyzjami, które podejmujemy. 

Przeczytaj: Dlaczego nie powinieneś robić zakupów, kiedy jesteś głodny?

Wprawdzie ich badania miały przekonywać do tego, że zanim wybierzemy się na zakupy, powinniśmy się najeść, by nie kupować masy niepotrzebnych rzeczy, ale równie dobrze można się nimi posłużyć, by udowodnić, że lepiej być spragnionym niż głodnym (przynajmniej ze społecznego punktu widzenia). Zwłaszcza jeśli jest się pulchnym nastolatkiem przezywanym "Prosiaczkiem", który ląduje na bezludnej wyspie razem z grupą rzekomych przyjaciół. O tym mogą się jednak przekonać tylko prawdziwi "Władcy much".

Zagłosuj

Wolisz być głodny czy spragniony?

Liczba głosów:

____

Redakcja Radio Zet Zdrowie/π