GŁÓWKA PRACUJE, czyli co jeść, by lepiej myśleć podczas egzaminów?

Monika Piorun
02.05.2016 14:38
GŁÓWKA PRACUJE, czyli co jeść, by lepiej myśleć podczas egzaminów?
fot. Co jeść, by pobudzić neuroprzekaźniki w naszym mózgu?

Jak sprawić, by pobudzić ich neurony do działania na maksymalnych obrotach? Zobacz, jakie produkty mogą wspomóc funkcjonowanie umysłu podczas egzaminów!

Zanim podejdziemy do ważnego testu, wcześniej powinniśmy się do niego dobrze przygotować. Warto nie tylko przyłożyć się do nauki, dobrze wyspać i nie spóźnić na salę egzaminacyjną, ale zadbać też o dobrze skomponowane posiłki, które usprawnią pracę naszego mózgu.

Skład chemiczny procesu myślenia

Zobacz także

Cztery neuroprzekaźniki mają decydujące znaczenie dla procesu przekazywania i przyswajania przez nas informacji. To od nich zależy, czy sprawnie sformułujemy to, co chcemy zakomunikować, będziemy lotni, błyskotliwi i skoncentrowani na zadaniu, czy wręcz przeciwnie - zaczniemy bełkotać i się mylić.

Dopamina, noradrenalina oraz adrenalina mogą sprawić, że będzie się nam lepiej myślało, poczujemy się pobudzeni i zmotywowani do działania. Jeśli za bardzo się zestresujemy, przyda się nam wyciszająca emocje serotonina.

Myśli w naszym mózgu funkcjonują pod postacią impulsów pobudzających pracę neurotransmiterów

W produkcji i transporcie neuroprzekaźników decydującą rolę odgrywają białka, wchodzące w ich skład aminokwasy (w tym przypadku: tyrozyna, fenyloalanina i tryptofan) oraz węglowodany.

Rywalizują one nie tylko o dostęp do mózgu, ale też o to, by żaden z nich nie miał przewagi nad pozostałymi składnikami, co pomaga zachować zdrową równowagę, a w konsekwencji – jasność myślenia.

Tyrozyna i fenyloalanina wchodzą w skład substancji odpowiedzialnych za to, jak bardzo jesteśmy czujni i gotowi do akcji. Tryptofan z kolei jest prekursorem wyciszającej serotoniny, dzięki której mniej się stresujemy. Niestety trafia on do mózgu dużo później niż pozostałe substancje, chyba że towarzyszy mu cukier lub skrobia.

Jak pożywienie steruje naszymi emocjami?

Zobacz także

Kiedy zjemy samo białko, nie łącząc go z żadnymi węglowodanami, nasz mózg zwiększa produkcję substancji chemicznych pobudzających go do działania. Wszystko zależy jednak od tego, czy nie przesadzimy z ich ilością, ponieważ wtedy łatwo wywołać odwrotny efekt – znużenie i senność.

Podobna reakcja zajdzie, jeśli nie połączymy węglowodanów z błonnikiem, który opóźnia wchłanianie substancji odżywczych do krwioobiegu i doprowadza do stopniowego uwalniania insuliny.

Jak działa mózg?

Czy wiesz, że ludzki mózg składa się ze 100 miliardów neuronów? Tyle samo mamy gwiazd w naszej galaktyce.

Dieta dla mózgu

Jesteś tym, co jesz – chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że pożywienie ma bardzo istotny wpływ nie tylko na nasze zdrowie, ale i samopoczucie. Co jeść, by usprawnić pracę mózgu przed ważnymi egzaminami i innymi sytuacjami, które wymagają od nas maksymalnego skupienia na wykonywanym zadaniu? Sprawdź nasze menu dla maturzystów!

Spokój i koncentracja = białko + węglowodany

fot. East News

Z liceum pamiętasz tylko starożytność i choć gardzisz pozostałymi epokami, to ze stoickim spokojem przyjmiesz każdy temat, który pojawi się w zestawie zadań egzaminacyjnych? Tylko ty możesz sobie z pełną premedytacją pozwolić na kanapkę z kurczakiem lub rybę z ryżem!

Jeśli jednak, wzorem Pitagorasa, nie tylko znasz na pamięć jego twierdzenie, ale na dodatek, podobnie jak wielki filozof, jesteś wegetarianinem (mimo że nie udajesz Greka) – wybierz pieczywo z hummusem (najlepiej własnej roboty) lub pastą z fasoli.

Taki posiłek pozwoli Ci się lepiej skupić i mniej denerwować, jeśli Ministerstwo Edukacji pominie Sofoklesa lub innego Homera na poziomie podstawowym.

Zastrzyk energii = białko z warzywami bez węglowodanów

fot. East News

Nie należysz do orłów i w ostatnie dni przed maturą potrzebujesz natychmiastowego turbodoładowania do nauki? Zjedz brokuły – najlepiej gotowane na parze, duszoną fasolkę szparagową, ryby lub chude mięso (zwłaszcza drób). Omijaj cukier i skrobię. Do obiadu dodaj sałatkę warzywną zamiast ziemniaków lub ryżu. Nawet, jeśli nie uda Ci się wszystkiego powtórzyć, to przynajmniej Twój mózg szybciej przyswoi najistotniejsze informacje.

Skrobia = relaks i dobry nastrój

fot. East News

Jeśli jesteś klasycznym kujonem i ostatnie tygodnie spędzałeś w otoczeniu książek, co wcale nie sprawiło, że wydaje Ci się, że jesteś dobrze przygotowany - nie dosypiasz i nieustannie stresujesz się maturą - należy Ci się coś na poprawę nastroju. W nagrodę za trudy nauki możesz sobie pozwolić na... skrobię.

Jeśli myślałeś, że zasłużyłeś na słodkie małe co nieco, to jesteś w błędzie. Cukier nie służy nikomu, a w szczególności prymusom. Jeśli musisz wyciszyć emocje, poproś babcię o kartoflankę lub mamę o porcję ziemniaków na obiad.

Skrobia zaliczana jest do wielocukrów, które uruchamiają produkcję serotoniny. Podobne reakcje zajdą w naszym organizmie po spożyciu bananów, makaronu z czosnkiem i oliwą oraz dowolnej kaszy z warzywami. Takie jedzenie może działać na nas odprężająco i studzić nerwy przed egzaminem dojrzałości.

Jeśli nie chcesz sobie zaszkodzić, lepiej nie sięgaj po żadne produkty, które mają w swym składzie sztuczne słodziki oraz syrop glukozowo-fruktozowy. Regularne spożywanie nawet niewielkich ilości tych substancji, może prowadzić do poważnych zaburzeń neurologicznych.

Naukowcom z Uniwersytetu Kalifornijskiego udało się na szczęście dowieść, że negatywne skutki ich działania mogą być niwelowane dzięki kwasom DHA, należącym do rodziny kwasów tłuszczowych omega-3. Można je znaleźć m.in. w siemieniu lnianym, tłustych rybach morskich, orzechach włoskich oraz zielonych roślinach liściastych.

fot. East News

Wszystkim, którzy zdają egzaminy, życzymy powodzenia. Podzielcie się z nami swoimi sposobami na pokonywanie egzaminacyjnego stresu!

Zobacz także

___

Redakcja zdrowie.radiozet.pl/π