Dwie lampki wina przed snem lekiem na otyłość? To przez resweratrol

Monika Piorun
01.02.2018 15:59
Dwie lampki wina przed snem lekiem na otyłość? To przez resweratrol
fot. East News

Kiedy dopadnie cię wieczorny „mały głód”, zamiast opychać się chipsami lub słodyczami, lepiej sięgnij po wino. Dlaczego? Nocą twój organizm może lepiej absorbować resweratrol, który pomaga przekształcać „biały” tłuszcz w „beżowy”, co może w pewnym stopniu pomagać zapobiegać otyłości.

Resweratrol - recepta na szczupłą sylwetkę?

Choć od dawna sugerowano, że resweratrol może sprzyjać utrzymywaniu szczupłej sylwetki, to jednak nie było do końca jasne, jak przebiega ten proces.

Badacze z Uniwersytetu Harvarda sugerują, że spory wpływ na zapobieganie przybieraniu na wadze może mieć bogate w resweratrol wino, ale tylko w umiarkowanych ilościach. Co ciekawe całkowita abstynencja też nie jest wskazana. Wyniki przeprowadzonych przez nich badań, w których uczestniczyło ponad 20 tys. osób, potwierdziły, że ponad połowa badanych, która przytyła, deklarowała, że nie pije w ogóle wina. Do podobnych wniosków doszli Duńczycy, którzy udowodnili, że osoby regularnie pijące niewielkie ilości wina mają mniejszy obwód w talii niż ci, którzy wcale nie włączają go do codziennej diety. Doskonale zdają sobie z tego sprawę Francuzi — najwięksi na świecie smakosze wina, a zarazem... najszczuplejsi ludzie w Europie! Czy to wino jest ich receptą na doskonałą sylwetkę?

Naukowcom z Washington State Universtity udało się wykazać, że polifenole zawarte w owocach i winie (w tym resweratrol) sprzyjają szybszemu spalaniu tłuszczu.

Te organiczne związki chemiczne pozwalają przekształcić biały tłuszcz w tzw. beżowy, który pomaga utrzymywać równowagę ciała, zapobiegając jednocześnie otyłości i dysfunkcjom metabolicznym.

Odpowiada za to enzym zwany AMPK, regulujący metabolizm energetyczny organizmu i stymulujący przekształcenie białego tłuszczu w beżowy. Potwierdziły to opublikowane przez International Journal of Obesity badania, które przeprowadzono na myszach.

Osobniki karmione dietą zawierającą niewielką ilość resweratrolu były w stanie zmienić nadmiar białego tłuszczu w beżowy (sprzyjający walce z otyłością). Z kolei osobniki na diecie wysokotłuszczowej uzupełnionej o resweratrol były aż o 40 proc. mniej podatne na rozwój otyłości w porównaniu do myszy, które jadły to samo, ale w ich diecie nie było resweratrolu.

Zobacz także

Wino — pogromca „złego” tłuszczu?

Warto wyjaśnić, że współcześnie rozróżnia się trzy rodzaje tłuszczu:

  • biały tłuszcz - w niewielkich ilościach ma działanie ochronne, w nadmiarze prowadzi do braku równowagi w organizmie i rozwoju chorób,
  • brązowy (brunatny) tłuszcz, którego główną funkcją jest termoregulacja, zapewnienie stałej temperatury i wytwarzanie ciepła,
  • beżowy tłuszcz, który znajduje się pomiędzy białym a brązowym tłuszczem, wytwarzany jest z białego tłuszczu.

Resweratrol może zwiększać konwersję białego tłuszczu do beżowego, co może częściowo zapobiegać otyłości. Zdaniem naukowców największe znaczenie ma w tym przypadku całkowite spożycie związków polifenolowych, które można zwiększyć, włączając do diety bogate w nie owoce, tj.:

  • jagody,
  • truskawki,
  • maliny,
  • winogrona,
  • jabłka.

Dlaczego więc wino może odgrywać skuteczną rolę w walce z otyłością? Takie gatunki jak merlot czy cabernet sauvignon zawierają tylko ułamek resweratrolu i innych związków fenolowych obecnych w winogronach. Na dodatek wiele z korzystnie działających na organizm polifenoli zostaje odfiltrowanych podczas procesu produkcji wina...

Zobacz także

Nocna lampka (wina)

Naukowcy twierdzą, że podczas spożywania wina w trakcie posiłków — czy to w porze obiadowej, podczas kolacji czy jako dodatek do jakiejś przekąski, związki antyoksydacyjne wchodzą w interakcje z białkiem w inny sposób niż podczas picia go osobno bez łączenia z innymi produktami spożywczymi.

Nocą, kiedy (przynajmniej hipotetycznie) powinniśmy już być najedzeni, nasz organizm ma szansę na to, by lepiej absorbować sprzyjający walce z otyłością enzym (AMPK) zawarty w resweratrolu obecnym w winie. Ważne jednak, by nie przesadzać i wypić nie więcej niż 2 lampki dziennie, najlepiej wtedy, kiedy mamy pewność, że już nic więcej nie zjemy do momentu położenia się spać. Pozwoli to naszemu organizmowi poradzić sobie z tym tłuszczem, którego chcemy się pozbyć i przekształcić go w taki rodzaj, który sprzyja walce z otyłością.

— Choć picie wina może zaburzać sen, to jednak w umiarkowanych ilościach może mieć działanie uspokajające — dodaje prof. Min Du z Washington State University, główny autor badania. Jeśli zależy nam na szczupłej sylwetce, to oprócz aktywności fizycznej powinniśmy też zadbać o to, by nasza codzienna dieta była bogata w przeciwutleniacze. W ciągu dnia lepiej więc jeść owoce bogate w polifenole (w tym resweratrol), a nocą możemy sobie pozwolić na odrobinę luzu i małą lampkę wina. Ważne, by nie przesadzać i ograniczyć się do co najwyżej dwóch porcji. Inaczej może nie wyjść to nam na zdrowie...

Zobacz także

Zagłosuj

Jaki rodzaj alkoholu spożywasz najczęściej?

Liczba głosów:

Zobacz także

źródło: Washington State University/Harvard Medical School/Curious Mind Magazine

______

zdrowie.radiozet.pl/π