Zamknij

Dlaczego warto jeść kiszonki? Wyjaśniamy

22.07.2021
Aktualizacja: 22.07.2021 15:00
Dlaczego warto jeść kiszonki?
fot. Shutterstock

Fermentowana żywność (kiszonki) jest bardzo zdrowa i ma wiele prozdrowotnych właściwości. Dowiedz się, dlaczego warto jeść kiszonki?

Sfermentowana żywność zyskuje w ostatnich latach na popularności. Okazuje się, że ma ona pozytywny wpływ na nasze zdrowie, m.in. może pomóc w ograniczaniu stanu zapalnego w organizmie. Dowód na to znaleźli naukowcy ze Stanford School of Medicine (USA).

Fermentacja – w dużym uproszczeniu – opiera się na przekształceniu przez mikroorganizmy cukrów, na przykład glukozy, w inne związki. W tym procesie mogą uczestniczyć różne gatunki bakterii i drożdży, które mają wpływ zarówno na smak, jak i konsystencję każdego z fermentowanych produktów (dlatego mogą się one różnić smakiem i wyglądem między sobą). Fermentacja dostarcza też mnóstwo dobrych bakterii. Pod warunkiem, że fermentowane produkty nie zostaną poddane pasteryzacji (w sklepach należy szukać produktów, które mają na etykiecie napisane, że zawierają żywe kultury bakterii).

Fermentować można wszystko, nie tylko mleko i warzywa, ale także surowe ryby, tłuszcz wieprzowy. Do żywności fermentowanej zalicza się również wino, czekoladę, sery, jogurty czy ocet jabłkowy.

Dlaczego warto jeść fermentowaną żywność?

Fermentowana żywność jest korzystna dla jelit m.in. dlatego, że występuje w niej bardzo dużo różnych mikroorganizmów, mających prozdrowotny wpływ na organizm człowieka, i to w dużym stężeniu. Mikroorganizmy w fermentowanej żywności mają o wiele większe szanse na dotarcie do jelita grubego niż inne bakterie, ponieważ są bardziej odporne na kwas – zostały wyhodowane w kwaśnym środowisku.

Włączenie do diety sfermentowanej żywności może pomóc ograniczyć stan zapalny w organizmie – tak wynika z najnowszych badań przeprowadzonych w Stanford School of Medicine w Stanach Zjednoczonych. Badacze z tej uczelni wykazali, że sfermentowane produkty, takie jak jogurt, kefir, sfermentowany twarożek, kimchi, napoje z solanki warzywnej, herbata kombucha czy kiszona kapusta, poprawiają ogólną różnorodność mikrobiologiczną, co wpływa na zmniejszenie stanu zapalnego w organizmie. Okazało się, że u osób spożywających kiszonki przez 10 tygodni spadł poziom 19 białek zapalnych mierzonych w próbkach krwi, mniejszą aktywację wykazywały też cztery typy komórek odpornościowych, które biorą udział w przewlekłym zapaleniu.

Dlaczego jest to tak ważne? Stan zapalny jest normalną częścią procesu gojenia. To reakcja układu odpornościowego organizmu mająca na celu usunięcie czynnika uszkadzającego tkanki organizmu. Bodźcem wywołującym stan zapalny mogą być np. wirusy, bakterie, ciała obce, martwica. Pod jego wpływem układ odpornościowy uwalnia cytokiny, czyli białka wpływające na wzrost, namnażanie się i pobudzenie komórek biorących udział w odpowiedzi immunologicznej organizmu. W ten sposób wygasza stan zapalny. Im silniejsza jest odpowiedź układu odpornościowego, tym większa szansa na pokonanie infekcji i powrót do zdrowia. Pod jednym warunkiem! Dzieje się tak, gdy organizm pokona "wroga", a układ odpornościowy stopniowo się wycisza. Niestety u niektórych osób układ immunologiczny nadal "szaleje" i uwalnia cytokiny, które utrzymują ciało w stanie ciągłego, wyczerpującego boju. W efekcie komórki odpornościowe atakują narządy wewnętrzne, zdrowe tkanki. Co może prowadzić do przewlekłych chorób zapalnych, np. astmy, reumatoidalnego zapalenia stawów, chorób serca, nowotworów czy chorób zapalnych jelit.

Niestety na większość tych chorób nie ma lekarstwa, a stosowane leki działają jedynie objawowo. Przytoczone powyżej badanie odkrywa nowe możliwości leczenia chorób przewlekłych, zapalnych.

Ważne!

Jeśli nie jesteś przyzwyczajony do kiszonek, wprowadzaj je do jadłospisu stopniowo. Najlepiej robić to pod okiem dietetyka.

Źródło: healthline.com/ "Jelita wiedzą lepiej" Michael Mosley, Wydawnictwo Otwarte, Kraków 2018