Zamknij

Ta witamina chroni serce i pomaga uniknąć zawału

13.12.2021 12:13

Witamina D jest ważna dla naszej odporności i zdrowia kości, ale nie tylko. Naukowcy odkryli jeszcze jeden powód, dla którego warto zadbać o suplementację tej witaminy zimą: jej prawidłowy poziom w organizmie pomaga uniknąć chorób serca. 

Witamina D chroni przed zawałem: nowe badania
fot. Shutterstock

Witamina D odgrywa bardzo ważną rolę w naszym organizmie. Buduje odporność, dba o zdrowie kości, chroni przed anemią i cukrzycą. „Witamina słońca” wpływa na nasz nastrój, reguluje sen i bierze udział w przemianie materii. Niedobory witaminy D to nie tylko częste infekcje, rozregulowanie rytmu dobowego organizmu, spadek nastroju i brak sił. Naukowcy z University of South Australia wykazali, że witamina D jest również ważna dla prawidłowego funkcjonowania układu krążenia, a jej braki mogą przyczyniać się do zawału.

Suplementacja witaminy D chroni przed zdarzeniami sercowymi

W opublikowanym na łamach „European Heart Journal” artykule przedstawili dowody na to, że niedobór witaminy D odgrywa ważną rolę w wywoływaniu chorób układu sercowo-naczyniowego oraz że jej odpowiednia suplementacja mogłaby uchronić przynajmniej kilka procent chorych przed poważnymi zdarzeniami sercowymi. Najnowsze badanie przeprowadzone przez grupę prof. Eliny Hyppönen pokazuje, że niedobory witaminy D mogą być szkodliwe dla całego układu krążenia.
Naukowcy zauważyli, że pacjenci ze zbyt niskim poziomem „witaminy słońca” częściej cierpią na choroby serca i wyższe ciśnienie krwi niż osoby z jej optymalnym stężeniem we krwi. W przypadku uczestników z najniższymi stężeniami ryzyko chorób serca było ponad dwukrotnie większe niż u osób z wystarczającymi stężeniami. Jest to o tyle ważne, że choroby sercowo-naczyniowe są główną przyczyną zgonów na całym świecie i pochłaniają około 17,9 mln istnień ludzkich rocznie. Także koszty medyczne i gospodarcze związane z tymi schorzeniami kosztują miliardy dolarów każdego roku; więcej niż jakakolwiek inna choroba.

Choroby sercowo-naczyniowe to coraz większe zagrożenie

Niestety, niedobory witaminy D są powszechne w wielu częściach świata. Jak pokazują dane z brytyjskiego Biobanku, aż 55 proc. badanych ma zbyt niski poziom witaminy D (<50 nmol/l), a 13 proc. cierpi poważny niedobór (<25 nmol/l). W Polsce na niedobory witaminy D może cierpieć nawet 90 procent mieszkańców!

– Docenienie negatywnego wpływu niedoboru witaminy D na zdrowie serca i w ogóle zrozumienie związku między tymi dwiema rzeczami mogłoby pomóc zmniejszyć globalne obciążenie chorobami sercowo-naczyniowymi. To szczególnie ważne, biorąc pod uwagę skalę tego śmiertelnego zagrożenia – uważa prof. Hyppönen.

Jak dodaje, poważny niedobór tego składnika jest na szczęście stosunkowo rzadki, ale jeśli już dochodzi do takiej sytuacji, należy ją jak najszybciej wyrównać, aby uniknąć bardzo negatywnych skutków dla układu krążenia. Warto też pamiętać, że są osoby szczególnie zagrożone poważnymi niedoborami, np. mieszkańcy placówek opiekuńczych, którzy mogą mieć ograniczoną ekspozycję na słońce.

Najlepsze źródła witaminy D

Witamina D jest naturalnie syntezowana w naszej skórze pod wpływem promieni słonecznych. Dlatego na jej niedobory jesteśmy narażeni głównie zimą. Witamina D występuje w tłustych rybach (łosoś, śledź, sardynki), jajkach, mięsie, przetworach mlecznych i produktach wzbogaconych. Jednak by wyrównać poziom witaminy D w organizmie, nie wystarczy sięgać po produkty, które ją zawierają.

– Pokarm jest dość ubogim źródłem witaminy D, więc nawet zdrowa dieta zazwyczaj nie zapewni nam wystarczającej ilości tego składnika. Jeśli nie jesteśmy w stanie wystawiać się na słońce w stopniu wystarczającym do syntezy odpowiedniej ilości witaminy D, musimy ją suplementować  – podkreśla badaczka.
Najnowsze badania mogą stanowić ważny krok w profilaktyce chorób serca.

– Uzyskane przez nas wyniki są naprawdę ekscytujące, ponieważ sugerują, że jeśli możemy podnieść poziom witaminy D w granicach normy, to powinniśmy być w stanie wpływać także na wskaźniki chorób krążenia  – mówi autorka badań

Źródło: PAP