Dynia - zdrowa przekąska czy moda na Halloween?

Monika Piorun
28.10.2016 14:47
Dynia - zdrowa przekąska czy moda na Halloween?
fot. BarbaraALane, pixaby.com, CC0 Public Domain

Od czasu kiedy Krzysztof Kolumb opisał w swoim podróżnym dzienniku niezwykłe warzywo, którego dziwny kształt i jaskrawy kolor zwrócił jego uwagę, dynia stała się jednym z symboli jesieni, bez którego trudno wyobrazić sobie tę porę roku. Jakie walory odżywcze skrywa ta wyjątkowa roślina?

Podczas gdy w Stanach Zjednoczonych trwa właśnie szczyt sezonu na dynię, w Polsce jej smak doceniają głównie smakosze oraz osoby, które skarżą się na częste kłopoty z przewodem pokarmowym lub... na kłopoty z potencją. Od wieków wierzono, że pestki dyni dzięki sporej zawartości cynku dodają wigoru nawet największym impotentom.

Rudozłote bulwy o pomarańczowym miąższu zawierają mnóstwo cennych składników odżywczych - m.in. beta-karoten, białko, fosfor, żelazo, magnes, wapń, potas, witaminę A, B1, B2, C, E i PP.

Dynia ma niewiele kalorii. W 100 g można znaleźć zaledwie 28 kcal. Pomaga zapobiegać problemów ze wzrokiem, działa antynowotworowo, niszczy wolne rodniki, a na dodatek przyspiesza tempo przemiany materii i pomaga pozbywać się nadmiaru tłuszczu nagromadzonego w naszym organizmie.

Zobacz także

Ciepła zupa z dyni przydaje się zwłaszcza w okresie rekonwalescencji, kiedy osłabione chorobą ciało potrzebuje szybkiego wzmocnienia. Kobietom ciężarnym poleca się ją jako skuteczny środek przeciwwymiotny. Starożytni Grecy zalewali zaś startą dynię winem i stosowali ją jako lek przeciwko zaparciom.

Diabelski ogarek

Każdego roku pod koniec października miliony ludzi na całym świecie wydrąża z dyni miąższ i wycina charakterystyczne kształty. Skąd właściwie wziął sie ten zwyczaj?

Źródłem tej tradycji jest irlandzka legenda o słynącym z hulaszczego trybu życia Jacku, który niczym nasz rodzimy Pan Twardowski próbował przechytrzyć samego diabła.

Tak jak i w polskiej historii początki tej opowieści zaczynają się niemal w takich samych okolicznościach, kiedy w lokalnej karczmie trwa zabawa, a ludzie oddają się swoim ulubionym uciechom, czyli "jedzą, piją oraz lulki palą".

Niestroniący od alkoholu hulaka, po napotkaniu na swej drodze czarta, zgodził się zaprzedać mu swą duszę za butelkę trunku. Sprytny Jack wcale nie planował mu jej oddać zbyt szybko.

Młodzieniaszek najpierw kazał diabłu zamienić się w monetę, dzięki której stać go było na dalszą zabawę, a potem schował go w kieszeni obok krucyfiksu, przez co szatan nie mógł powrócić do swej pierwotnej formy. Czart musiał przysiąc, że nie zabierze duszy Jackowi.

Sabat Samhain

Przez lata Jackowi udawało się dzielnie oszukiwać złe licho, aż w końcu gdy umarł, to po śmierci nie chciano go przyjąć ani w niebie, ani w piekle.

Ciemną drogę pomiędzy boskim światłem i ogniami piekielnymi miał mu jednak oświetlać otrzymany od diabła ogarek lub jasny węgielek, który miał mu służyć na drodze wiecznej ciemności, na jaką został skazany ten, któremu udało się oszukać samego diabła. By nie sparzyć sobie rąk wydrążył z dyni latarnię, której jaskrawy blask doskonale rozświetlał nawet najciemniejsze zakamarki.

W wieczór poprzedzający Wszystkich Świętych, kiedy wedle celtyckich zwyczajów dusze zmarłych odwiedzają ziemię, obchodzono sabat Samhain.

Święto Jesiennego Słońca wyznaczało zmianę pór roku. W momencie przesilenia zbłąkane dusze odprowadzano do wrót miasta i starano się je przegonić na wszelkie sposoby. Przebierano się za upiory, by złe duchy się wystraszyły i zostawiły niewinnych ludzi w spokoju. 

W Polsce zwyczaj ten obchodzono podczas tzw. "Dziadów", tradycja katolicka nakazywała jednak celebrować kolejny dzień, przypadający 1 listopada.

Zagłosuj

Halloween czy Wszystkich Świętych? Które święto obchodzisz?

Liczba głosów:

Nie każdy potrafi wyrzeźbić z dyni takie małe dzieło sztuki

Macie własne przepisy na ciekawe dania z dyni? Podzielcie się nimi w komentarzach!

___

Redakcja Radio Zet Zdrowie/π