Kostka rosołowa – zanim kupisz, sprawdź jej skład!

18.08.2015
Aktualizacja: 20.09.2019 14:38
Kostka rosołowa – zanim kupisz, sprawdź jej skład!
fot. Czy kostka rosołowa ze sklepu jest zdrowa? Co zawiera gotowa kostka?

Rosół to zdrowe danie, które jest podstawą polskiej kuchni. Niestety, ostatnio zapanowała moda na kostki rosołowe, które mają dodać tej zupie jeszcze więcej smaku. Zanim wrzucimy je do garnka, sprawdźmy, jaki mają skład i czy warto używać ich zamiast warzyw i przypraw.

Oczywiście skład kostek rosołowych może się różnić w zależności od producenta. Poniżej znajdziecie listę składników, na które warto zwrócić szczególną uwagę. Sprawdźcie dlaczego.

Glutaminian sodu (E621) i syndrom chińskiskiej restauracji

Teoretycznie glutaminian sodu nie jest sklasyfikowany jako substancja szkodliwa i może być używany na terenie Unii Europejskiej. Jednak jego stosowanie od wielu lat budzi kontrowersje. To naturalnie występujący aminokwas, który jest również syntezowany chemicznie. Wydobywa i wzmacnia smak wszystkich produktów spożywczych. Dowiedziono jednak, że ten składnik niekorzystnie wpływa na naszą zdolność uczenia się oraz koncentrację. Powoduje bowiem napływ białka do komórki, co wywołuje stres oksydacyjny. To najprawdopodobniej stąd biorą się niepokojące objawy, które obserwują niektórzy amatorzy kuchni orientalnej. Stres, pobudzenie, rozdrażnienie, kołatanie serca - to objawy działania substancji toksycznej. Zjawisko to określane jest mianem "syndromu chińskiej restauracji".

Dowiedz się więcej: Glutaminian sodu to źródło smaku i kontrowersji

Inozynian disodowy (E631) – nie wolno go przedawkować!

Inozynian disodowy (E631) to organiczny związek chemiczny klasyfikowany do tej samej grupy substancji co glutaminian sodu. On również wzmacnia smak wielu potraw i podobnie jak glutaminian wzbudza wiele kontrowersji wśród dietetyków. Inozynian zaliczany jest do substancji nieszkodliwych, lecz nie powinny go spożywać osoby z kamicą nerkową oraz dzieci poniżej 12. tygodnia życia. Nadmiar tej substancji może wywołać bóle głowy, nudności, przyspieszone bicie serca, uczucie osłabienia, zesztywnienie ramion i karku lub bezsenność.

Maltodekstryna - czy jest szkodliwa?

Maltodekstryna to substancja, która powstaje w skutek enzymatycznego rozpadu skrobi. Jest to bardzo popularny składnik dodawany do żywności, również tej przeznaczonej dla niemowląt i dzieci. Ma ona działanie zagęszczające i wypełniające. Choć nie ma dowodów na jej szkodliwe działanie na nasze zdrowie to maltodekstryna jest bardzo kaloryczna i ma wysoki indeks glikemiczny i właśnie z tego powodu powinny jej unikać osoby na diecie odchudzającej oraz chore na cukrzycę.

Polecamy: Odkryto nowy smak: węglowodanowy! Przez niego mamy szerszy obwód talii

Karmel amoniakalny – tego unikaj!

Syntetyczny, brązowy barwnik spożywczy, modyfikowany chemicznie to karmel amoniakalny (E150c). Otrzymuje się go w wyniku podgrzewania cukrów w obecności związków amoniaku. Oficjalnie jest uznawany za substancję bezpieczną, o ile nie przekracza dopuszczalnego poziomu (ADI) 200 mg/kg masy ciała na dobę dla wszystkich barwników karmelowych. Są badania, które jednak wiążą tę substancję z licznymi objawami niepożądanymi dla zdrowia, m.in. ma niekorzystny wpływ na płodność, jest posądzany o powodowanie nadpobudliwości, może również zwiększać ciśnienie tętnicze krwi u ludzi.

Tłuszcze trans – najbardziej szkodliwe dla zdrowia!

Tłuszcze trans, czyli utwardzone oleje roślinne, są uznawane za najbardziej szkodliwy dla zdrowia typ kwasów tłuszczowych. Podnoszą one poziom złego cholesterolu, zwiększają ryzyko zachorowania na cukrzycę oraz choroby serca, obniżają płodność, a także mogą być szkodliwe dla kobiet w ciąży. Takim przykładem tłuszczy trans jest utwardzony olej palmowy – bardzo często dodawany do kostek rosołowych czy wołowych. To substancja, której naprawdę warto unikać, choć jest to bardzo trudne. Tłuszcze trans występują prawie wszędzie: w chlebie, w słodyczach, Fast foodach, sosach, zupach w proszku, majonezach, chipsach etc.

Jakiej więc kostki rosołowej najlepiej użyć? Oczywiście tej zrobionej samodzielnie w domu. Zero chemii, samo zdrowie i pełna świadomość, co wrzucamy do naszego garnka. Wystarczy pierś z kurczaka, trochę warzyw, zioła i pyszny bulion gotowy. A gdy wywar wystygnie, możesz go rozlać do pojemników i zamrozić – będzie na później.

Zobacz także: Parówki królują na polskich stołach. Sprawdź, z czego są robione.

zdrowie.radiozet.pl//mk