Zamknij

Choroba białych włókien w mięsie z kurczaka. Czy to groźne dla ludzi? [RAPORT]

09.09.2022
Aktualizacja: 09.09.2022 11:21

Chorobę białych włókien widać gołym okiem na mięsie drobiowym. Jak wykazał raport Stowarzyszenia Otwarte Klatki, niemal 100 proc. piersi z kurczaka sprzedawanych w przebadanych sieciach supermarketów nosi ślady takiej choroby. Czy jedzenie takiego mięsa ma wpływ na zdrowie ludzi?

Choroba białych włókien w mięsie drobiowym
fot. Schutterstock
  1. Choroba białych włókien – co to jest?
  2. Jak rozpoznać mięso kurczaków z chorobą białych włókien?
  3. Mięso z chorobą białych włókien – jaką ma wartość odżywczą?
  4. Otwarte Klatki apelują o podpisanie deklaracji

Choroba białych włókien (ang. white striping disease) to jedna z wielu chorób, na jakie cierpią kurczaki hodowane na mięso, czyli tzw. brojlery. Przyczyną jest to, że ptaki te przybierają na wadze w niezwykle szybkim tempie, żyjąc w stłoczeniu i złych warunkach. Stowarzyszenie Otwarte Klatki przebadało mięso z piersi kurczaka sprzedawane pod markami własnymi w pięciu sieciach handlowych w Polsce. Powstał raport, z którego wynika, że wada ta występuje w niemal wszystkich filetach z kurczaka: zaobserwowano ją w ponad 99 proc. wszystkich przebadanych próbek.

Mięso z kurczaka wciąż jest jednym z najczęściej kupowanych produktów, ze względu na swoją łatwą dostępność i niską cenę. Istnieje jednak powód, dla którego cena filetów z kurczaka jest tak niska: kury hodowane są przemysłowo, rosną nienaturalnie szybko, nie mają dostępu do światła, a ich nogi łamią się pod nimi, bo nie są w stanie udźwignąć masy ciała. To wszystko wpływa na jakość odżywczą pozyskiwanego z nich mięsa – stwierdza Monika Kowalska, specjalistka ds. kampanii biznesowych w Stowarzyszeniu Otwarte Klatki.

Choroba białych włókien – co to jest?

Jak informuje w raporcie Stowarzyszenie Otwarte Klatki, dowiedziono, że choroba białych włókien dotyka 50-90 proc. kurczaków ras szybko rosnących (obecnie w wyniku modyfikacji genetycznych brojlery rosną cztery razy szybciej niż kurczaki 50 lat temu). Są to rasy najliczniej stosowane w przemyśle mięsnym, siłą rzeczy stanowią więc najpopularniejszy wybór żywieniowy konsumentów decydujących się na zakup mięsa z kurczaka.

Przyczynę choroby białych włókien upatruje się m.in. w zbyt szybkim przyroście masy ciała, w tym wzroście nieproporcjonalnie dużego w stosunku do reszty ciała jednego mięśnia, czyli piersi. Zbyt szybki rozwój mięśnia wiąże się z procesem zastępowania tkanek mięśniowych tkanką tłuszczową, którą widać na mięsie. Takie mięso zmienia swoją strukturę oraz wartość odżywczą z powodu zwiększonej obecności tłuszczu.

Jak rozpoznać mięso kurczaków z chorobą białych włókien?

Selekcja kurczaków pod kątem szybkiego wzrostu i zwiększonego rozmiaru piersi głęboko zmieniła strukturę ich mięśni. Konsekwencją choroby białych włókien jest zajmowanie przez komórki tłuszczowe miejsca komórek białkowych. Komórki tłuszczowe są widoczne jako białe pręgi biegnące wzdłuż włókien mięśniowych i można je zaobserwować na powierzchni filetów z piersi. Białe włókna mogą również pojawiać się na polędwicy i niektórych mięśniach ud.

Mięso z chorobą białych włókien – jaką ma wartość odżywczą?

Białe włókna zbudowane są z komórek tłuszczowych i mają bezpośredni związek z tym, w jakich warunkach żyją kurczaki. Są również dowodem na obniżoną jakość pochodzącego od nich mięsa.

Występowanie choroby białych włókien zmniejsza wartość odżywczą mięsa z kurczaka – zwiększa się w nim zawartość tłuszczu śródmięśniowego oraz wzrasta stosunek kolagenu do białka całkowitego. Badania wykazały wzrost zawartości tłuszczu o 224 proc., spadek ilości białka o 9 proc. i wzrost ilości kolagenu o 10 proc. w porównaniu z mięsem kurczaka niedotkniętego chorobą białych włókien.

Mięso dotknięte chorobą białych włókien ma również bardziej miękką konsystencję i mniejszą zdolność zatrzymywania wody niż mięso bez tej choroby. Podczas gotowania wpływa to m.in. na mniejszą zdolność wchłaniania marynat i wilgotność.

Otwarte Klatki apelują o podpisanie deklaracji

Organizacje prozwierzęce przekonują firmy do podpisania deklaracji European Chicken Commitment (ECC), dokumentu opracowanego przez specjalistów z różnych dziedzin, zobowiązując się tym samym do pozyskiwania mięsa z kurczaka z hodowli o wyższym standardzie. Zwierzęta hodowane zgodnie z zasadami ECC mają dostęp do światła naturalnego, wolniej przybierają na masie (stosuje się inne, wolniej rosnące rasy kurczaka), ich zagęszczenie w kurniku jest mniejsze, a alternatywne metody uboju nie powodują zbędnego cierpienia. Wśród sieci supermarketów działających w Polsce taką deklarację podpisali już Auchan i Carrefour, dlatego nie uwzględniono ich w badaniu – wyjaśnia Stowarzyszenie Otwarte Klatki.

Stowarzyszenie wskazuje, że warunki hodowli kurczaków są również ważne dla konsumentów – według badania przeprowadzonego w 2022 r. przez Biostat 85,3 proc. badanych uważa, że producenci drobiu powinni je poprawić.

Badanie zostało przeprowadzone między styczniem a lipcem 2022 r. w 40 sklepach w 13 miastach w całej Polsce. Aktywiści zrobili 751 zdjęć opakowań filetów z kurczaka marki własnej każdego ze sklepów, a następnie oceniali obecność i poziom zaawansowania białych włókien na mięsie. W metodologii uwzględnione zostały trzy poziomy zaawansowania choroby. Aż 34,6 proc. zbadanych filetów wykazała się najwyższym możliwym stadium choroby – poinformowało w raporcie Stowarzyszenie Otwarte Klatki.

Więcej informacji oraz zdjęcia z badania bezpośrednio w raporcie Stowarzyszenia Otwarte Klatki.

Źródło: Raport „Choroba białych włókien w mięsie drobiowym” Stowarzyszenia Otwarte Klatki / PAP/Anna Wysoczańska