Awokado znika z menu. Sprawdź, dlaczego!

12.12.2018 12:49
Awokado wycofane z restauracji
fot. Shutterstock

Jeden z najmodniejszych obecnie produktów spożywczych, obowiązkowa pozycja śniadaniowa blogerów kulinarnych, znika z menu najlepszych restauracji. Dowiedz się, dlaczego awokado znalazło się na cenzurowanym.

Awokado jest źródłem cennych składników odżywczych. Prozdrowotną sławę zawdzięcza bogatej zawartości kwasów tłuszczowych jednonienasyconych, które podnoszą bioaktywność pozostałych związków, mających udowodnione działanie antyrakowe. Dlaczego ta „witaminowa bomba“ znalazła się na czarnej liście restauratorów?

Awokado – właściwości odżywcze

Awokado jest cennym źródłem luteiny, błonnika, kwasu foliowego, miedzi, potasu oraz witamin z grupy B, a także C, E i K. W 100 gramach miąższu znajduje się 160 kcal, 2,0 g białka, 7,4 g węglowodanów, 1,7 g błonnika i 15,3 g tłuszczu, z czego aż 11,51 g stanowią tłuszcze jednonienasycone i 1,33 g wielonienasycone.

Dowiedz się więcej: Wszystko co musisz wiedzieć o awokado – jak wybrać i przygotować? 

Badania wykazały, że spożywanie awokado może znacznie obniżyć poziom cholesterolu i trójglicerydów we krwi. Dodatek awokado do potraw powoduje istotny wzrost absorpcji karotenoidów, co z kolei wiąże się ze zmniejszeniem ryzyka zachorowania na nowotwory i choroby serca. Olej z awokado stosowany jest także w leczeniu choroby zapalnej stawów.

Eksperci od lat wygłaszają peany na cześć tego drogocennego produktu. Istnieją nawet osobne lokale gastronomiczne poświęcone awokado, na przykład Avocaderia w Nowym Jorku czy Avobar w Londynie. Z postumentu awokado postanowił zrzucić najlepszy irlandzki szef kuchni JP McMahon, właściciel restauracji z gwiazdką Michelin.

Krwawy diament Meksyku

JP McMahon zdecydował się na wycofanie awokado ze swoich restauracji, Anian i Tartare, argumentując swoją decyzję społeczną odpowiedzialnością biznesu (CSR). – Nie używam awokado z powodu wpływu na kraje, z których pochodzi: wylesianie w Chile, przemoc w Meksyku – powiedział Irish Independent. Awokado nazywa „krwawym diamentem Meksyku”.

Na wycofanie awokado z menu zdecydowało się także m.in. Wild Strawberry Cafe w Buckinghamshire w Anglii. Właściciele lokalu zwracają uwagę na fakt, że obsesja na punkcie awokado w zachodnim świecie spowodowała wzrost popytu i wzrost cen do tego stopnia, że eksportem zainteresowały się meksykańskie kartele narkotykowe. „Lasy są przerzedzane, aby zrobić miejsce dla plantacji awokado. Intensywne rolnictwo w tej skali przyczynia się do emisji gazów cieplarnianych z samej swojej natury i wywiera presję na lokalne zaopatrzenie w wodę” – napisali na swoim Instagramie.

Swoje za uszami mają również Amerykanie, bo choć sami uprawiają awokado, to kalifornijski sezon kończy się pod koniec września i niemal wszystkie owoce zaczynają pochodzić z Meksyku.

JP McMahon tłumaczy, że istnieją plantacje, na których awokado uprawiane jest zgodnie z zasadami sprawiedliwego handlu (z ang. fair trade) i warto się trochę nagimnastykować, żeby takie znaleźć. Apeluje o rozważne stosowanie awokado w kuchni i wskazuje sezonową alternatywę: W naszym menu brunchowym w Tartare mamy w tej chwili karczochy jerozolimskie.

TO CIĘ MOŻE ZAINTERESOWAĆ:

Źródło: medicalnewstoday.com, bussinessinsider.com
--------------------------------
zdrowie.radiozet.pl/ka