Czy warto jeść kurczaka? Prawda o antybiotykach i hormonach wzrostu

Aleksandra Supryn
10.12.2015 11:25
Czy warto jeść kurczaka? Prawda o antybiotykach i hormonach wzrostu
fot. Antybiotyki i hormony wzrostu w drobiu. Czy kurczak jest zdrowy?

Białe mięso drobiowe ma mało kalorii i lekkostrawne. Nic więc dziwnego, że wiele osób trzymających dietę woli zjeść kurczaka niż wieprzowinę. Niestety, w wielu głowach rodzi się pytanie: czy drób jest zdrowy? Coraz częściej słyszy się o tym, że zwierzęta są faszerowane antybiotykami i hormonami.

Panuje powszechne przekonanie o tym, że sklepowy drób jest niezdrowy i znacznie lepiej wybrać kurczaka od prywatnego hodowcy. Wiele osób boi się, że mięso jest pełne antybiotyków oraz hormonów wzrostu, które źle wpływają na nasze zdrowie. Jak jest naprawdę?

Antybiotyki i hormony w drobiu

Okazuje się, że przekonanie to jest błędne. Producenci, którzy mają duże hodowle drobiu są objęci surowymi zasadami, których nie wolno im łamać.

Należy zacząć od tego, że w Unii Europejskiej panuje całkowity zakaz podawania ptakom hodowlanym hormonów wzrostu oraz mączek zwierzęcych, które mogłyby sprawić, że drób będzie dorodniejszy.

Jeśli chodzi natomiast o antybiotyki to ich podanie musi być w pełni uzasadnione i zatwierdzone przez inspektorów. Zezwala się jedynie na dodawania antybiotyków do paszy. Ma to zapobiegać rozwojowi szkodliwych mikrobów w karmie. Mimo to żaden ze składników leku nie może zostać wchłonięty przez organizm ptaka i musi być w całości usunięty z systemu.

Przed wprowadzeniem produktów drobiarskich na rynek są one dokładnie badane. Wszelkie odstępstwa od normy to łamanie prawa, za które producenci są surowo karani. Możemy być zatem pewni, że drób, który kupujemy nie zawiera antybiotyków.

W przypadku prywatnych hodowców nie możemy być niczego pewni. Nie są oni bowiem objęci odgórnymi normami i nikt nie sprawdza jakości mięsa. Nigdy nie będziemy pewni czy kurczak jest świeży, ani czym był karmiony. Jeśli więc decydujemy się na zakupy na straganie targowym lub u gospodarza, upewnijmy się, że jest to zaufane źródło.

Ze sklepu, ale jak od babci

Na sklepowych pułkach znajdziemy produkty drobiarskie, które szczycą się tym, że podczas ich produkcji nie używano antybiotyków. Sugeruje to, że mięso konkurencyjnych firm jest gorsze, ponieważ jest nafaszerowane lekami. Wielu klientów wybiera więc produkt z napisem „bez antybiotyków”. Woli zapłacić więcej, ale mieć pewność, że w ich posiłek jest naturalny.

To niestety wprowadzanie konsumentów w błąd. Niewiele osób wie bowiem o tym, że każde mięso drobiowe dopuszczone do sprzedaży, wyprodukowane zgodnie z prawem musi być wolne od antybiotyków.

Drób – właściwości i korzyści

Każde mięso drobiowe ma trochę inne właściwości. Uznaje się, że najzdrowsze są gęsi oraz kaczki. Niestety są również bardzo kaloryczne, więc nie poleca się ich w codziennej diecie. 100 g gęsiny to 340 kcal, a 100 g mięsa kaczki – 308 kcal.

Osoby na diecie powinny więc sięgnąć po mięso kurczaków. 100 g piersi kurczaka zawiera jedynie 160 kcal i 9 g tłuszczu, natomiast jeśli ściągniemy z niej skórę – jedynie 99 kcal i 1,5 g tłuszczu.

Poza tym znajdziemy w nim również wiele białka, spore ilości witaminy z grupy B oraz takie witaminy jak A, C czy D. Pierś z kurczaka jest również bogata w minerały: potas, fosfor, sód, magnez czy wapń.

___

ZdrowoBardzo / AS