Zamknij

Niskie temperatury sprzyjają odchudzaniu. Naukowcy odkryli, dlaczego

09.08.2022
Aktualizacja: 11.08.2022 12:00

Nie możesz schudnąć? Problemem może być zbyt wysoka temperatura Twojego otoczenia. Potwierdziło to najnowsze badanie przeprowadzone na myszach. Zobacz, dlaczego na diecie lepiej unikać upałów

Wysokie temperatury utrudniają odchudzanie: badanie
fot. Shutterstock

Utrata nadmiernych kilogramów dla wielu osób jest bardzo trudna. Choć przyczyny mogą być różne, okazuje się, że na efekty odchudzania może wpływać również temperatura, w jakiej przebywamy. Jak to możliwe?

Złagodzenie stanu zapalnego pomoże w skutecznym leczeniu otyłości

Eksperyment naukowców z Brigham and Women’s Hospital wykazał, że u otyłych myszy, których nadwaga spowodowana jest niezdrową dietą, ekspozycja na niskie temperatury poprawia ich wrażliwość na insulinę i tolerancję glukozy. Co więcej, niska temperatura łagodzi stan zapalny, który często towarzyszy otyłości. Mechanizm ten jest zależny od brunatnej tkanki tłuszczowej, nazywanej dobrym tłuszczem. Każdy z nas rodzi się z pewną ilością brunatnej tkanki tłuszczowej, jednak z wiekiem jej ilość maleje.

Badacze potwierdzili, że podczas stymulacji zimnem, tkanka ta uwalnia cząsteczkę o nazwie Maresin 2. To inaczej mediatory przeciwzapalne, które korzystnie wpływają na metabolizm i przyspieszają redukcję tłuszczu.

– Obszerne dowody wskazują, że otyłość i zespół metaboliczny są związane z przewlekłym stanem zapalnym, który prowadzi do ogólnoustrojowej insulinooporności, więc przerwanie stanu zapalnego w otyłości może zaoferować obiecujące terapie chorób z nią związanych – tłumaczy prof. med. Yu-Hua Tseng z Sekcji Fizjologii Integracyjnej i Metabolizmu w Joslin Diabetes Center i z Harvard Medical School.

Odkrycie nieznanej dotąd funkcji, jaką pełni brunatna tkanka tłuszczowa, to nadzieja dla wielu osób zmagających się z nadwagą i otyłością, ale nie tylko. Choć na razie badanie przeprowadzono jedynie na myszach, naukowcy wskazują, że w przyszłości Maresin 2 może być wykorzystywany w terapiach wielu chorób związanych z przewlekłym stanem zapalnym.

Na czym polegało badanie?

Naukowcy umieszczali otyłe myszy w środowisku o bardzo niskiej temperaturze (około – 4 stopnie). Ich masa znacznie się zmniejszyła w porównaniu z myszami z grupy kontrolnej, które były trzymane w umiarkowanej temperaturze i nie musiały zużywać energii do ogrzania organizmu. Oprócz utraty tłuszczu u zwierząt zaobserwowano także zwiększoną wrażliwość na insulinę i dużo lepszą przemianę materii. Badacze podkreślają, że już 10-13 stopni Celsjusza może nam pomóc efektywniej spalać tkankę tłuszczową.

Źródło: scitechdaily.com