Zamknij

Przejadanie się nie jest przyczyną nadwagi. Chodzi o coś zupełnie innego

16.09.2021
Aktualizacja: 16.09.2021 11:54
Przyczyny nadwagi i otyłości, jak schudnąć
fot. Shutterstock

Naukowcy ze Stanów Zjednoczonych twierdzą, że przejadanie się nie jest główną przyczyną epidemii otyłości. Uważają, że obowiązujące do tej pory zalecenia, by jeść mniej kalorii i więcej energii zużywać na aktywność fizyczną, już się nie sprawdzają się. Mechanizm powstawania nadwagi i otyłości jest zupełnie inny.

  1. Zasada równowagi energetycznej nie przystaje do naszych czasów
  2. Alternatywna propozycja: model węglowodanowo-insulinowy
  3. Jaki jest tak naprawdę mechanizm przybierania na wadze?

Oficjalne zalecenia większości poważnych instytucji mówią najczęściej, że w celu utraty nadmiernej masy ciała należy zmniejszyć liczbę kalorii w diecie i zwiększyć ilość zużywanej energii poprzez aktywność fizyczną. Naukowcy twierdzą, że w obecnych czasach, gdy ludzie jedzą głównie wysoko przetworzoną żywność, ta strategia się nie sprawdza. Badanie opublikowane w „The American Journal of Clinical Nutrition” przekonuje, że podstawowe przyczyny epidemii otyłości są bardziej związane z tym, co jemy, niż z tym, ile jemy.

Zasada równowagi energetycznej nie przystaje do naszych czasów

Model równowagi energetycznej opiera się na zasadzie, że przyrost masy ciała jest spowodowany przez spożywanie większej ilości kalorii niż zużywamy. Oznacza to, że przejadanie się, w połączeniu z niewystarczającą aktywnością fizyczną, napędza epidemię otyłości. Jednak mimo tego, że wiedza ta jest powszechna, osób otyłych wciąż przybywa. Naukowcy nie wierzą, że to tylko wina ich lenistwa i niechęci do podjęcia walki z nadmiarem kilogramów, i podejrzewają, że w dzisiejszych czasach, kiedy tanie wysoko przetworzone jedzenie jest łatwo dostępne, musi istnieć inne wytłumaczenia porażki w walce z nadmiarem kilogramów.

Alternatywna propozycja: model węglowodanowo-insulinowy

Autorzy artykułu w „The American Journal of Clinical Nutrition” wskazują na alternatywny model węglowodanowo-insulinowy, który lepiej wyjaśnia otyłość i przyrost masy ciała. Wskazuje on też drogę do bardziej skutecznych, długotrwałych sposobów kontroli wagi.

Według głównego autora dr Davida Ludwiga, endokrynologa z Boston Children's Hospital i naukowca z Harvard Medical School, zasada równowagi energetycznej nie pomaga zrozumieć biologicznych przyczyn przybierania na wadze. Biorąc jednak pod uwagę model węglowodanowo-insulinowy można postawić tezę, że „przejadanie się nie jest główną przyczyną otyłości”. Dużą część winy za epidemię otyłości przypisuje współczesnym wzorcom żywieniowym, które charakteryzują się nadmiernym spożyciem pokarmów o wysokim indeksie glikemicznym, zwłaszcza wysoko przetworzonych, szybko strawnych węglowodanów. Te pokarmy powodują reakcje hormonalne, które zmieniają nasz metabolizm, powodując magazynowanie tłuszczu, przyrost masy ciała i otyłość.

Jaki jest tak naprawdę mechanizm przybierania na wadze?

Naukowcy wyjaśniają, że kiedy spożywamy wysoko przetworzone węglowodany (np. białe pieczywo, makarony, słodkie płatki śniadaniowe), organizm zwiększa wydzielanie insuliny i hamuje wydzielanie glukagonu (hormon, który reguluje stężenie glukozy we krwi, działa odwrotnie niż insulina). To z kolei sygnalizuje komórkom tłuszczowym, by przechowywały więcej kalorii, pozostawiając mniej kalorii dla mięśni i innych procesów metabolicznych. Mózg dostrzega wtedy, że ciało nie otrzymuje wystarczającej ilości energii, co powoduje uczucie głodu. Dodatkowo, może też dojść do zwolnienia metabolizmu, by oszczędzać energię. To powoduje ciągłe odczuwanie przez człowieka głodu, a w konsekwencji przybieranie na wadze.

Autorzy badania uważają, że by zrozumieć epidemię otyłości, trzeba wziąć pod uwagę nie tylko to, ile jemy, ale także to, w jaki sposób spożywane pokarmy wpływają na nasze hormony i metabolizm. Twierdzenie, że wszystkie kalorie są takie same dla organizmu, nie sprawdza się.

Zamiast namawiać ludzi, by jedli mniej, ale to, co zwykle, lepiej skupić się na tym, co powinni jeść, by schudnąć (lub nie tyć). – Zmniejszenie spożycia szybko strawnych węglowodanów zmniejsza skłonność organizmu do magazynowania tkanki tłuszczowej. W rezultacie ludzie mogą łatwiej tracić na wadze, czując mniejszy głód – uważa dr Ludwig. Naukowiec uważa, że potrzebna jest dyskusja i kolejne badania, by wypracować nowe strategie walki z nadwagą i otyłością.

Uwaga!

Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem.

Źródło: Scitechdaily.com