Dlaczego tyjemy podczas kwarantanny? 9 najgorszych nawyków

29.04.2020
Aktualizacja: 29.04.2020 17:16
Dlaczego tyjemy podczas kwarantanny?
fot. Shutterstock

Stajesz na wadze i łapiesz się za głowę? W czasie kwarantanny związanej z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2 przybyło Ci kilka kilogramów, choć starasz się stosować dietę? Niestety odpowiadają za to pewne "kwarantannowe nawyki". Poniżej 9 z nich. 

Zbyt dużo przekąsek.

Siedząc w domu, czy to podczas odpoczynku, czy pracy zdalnej zbyt często sięgamy po przekąski: chipsy, solone orzeszki, paluszki, ciasteczka. Dzieje się tak z powodu nudy. To właśnie ona sprawia, że częściej zaglądamy do lodówki lub spiżarni. Niestety te przekąski są najczęściej kaloryczne i niezdrowe, wypełnione pustymi węglowodanami.
Aby zachować odpowiednią wagę, najlepiej byłoby je odstawić w ogóle, ale to raczej niemożliwe. Spróbujmy więc zastąpić je przekąskami zdrowymi, bogatymi w błonnik. Na przykład zrób paluszki z marchewki, które możesz podjadać z hummusem, albo sięgnij po jabłko z masłem migdałowym.

Jesz zbyt dużo pieczywa, makaronu

Przetworzone węglowodany, takie jak chleb i makaron, nie są z natury złe. Pod warunkiem, że masz odpowiednią dawkę ruchu i codziennie spalasz dużo kalorii. Jeśli siedzisz w domu, a twoją jedyną aktywnością jest zmiana programu w telewizji lub siedzenie przed komputerem... lepiej zrezygnuj z tego typu produktów, bo bardzo łatwo zmieniają się dodatkowe kilogramy.
Jeśli jednak nie wyobrażasz sobie życia bez chleba lub makaronu, jedz te produkty, ale do 13.00. Później sięgaj po coś mniej kalorycznego.

Zbyt dużo zamawiasz dań na wynos

Zamawiając jedzenie na wynos, wspieram lokalnych przedsiębiorców – to ulubione wymówka dla osób, które nie lubią gotować i usprawiedliwią nim kupno kolejnej pizzy, dania z chińskiej restauracji, kebabu, czy burgera. Niestety zamawiając jedzenie na wynos nie mamy pewności, z jakich składników są one przygotowane. Poza tym te porcje bywają znacznie większe niż nasza potrzeba żywieniowa. Jeśli już koniecznie musisz skorzystać z dań na wynos, zamów sałatkę zamiast pizzy.

Picie (za dużo) alkoholu

Bądźmy szczerzy, podczas kwarantanny niektórzy z nas piją więcej alkoholu. Oczywiście z nudów. Niestety alkohol jest kaloryczny, więc dodatkowa lampka wina czy drink zwiększa dzienną dawkę spożywanych kalorii. Bardzo często pijąc alkohol sięgamy po przekąski, które również są kaloryczne. Alkohol może też przyczyniać się do problemów ze snem.

Picie nektarów lub napojów gazowanych zamiast wody

W czasie kwarantanny pijemy również więcej słodkich napojów gazowanych, nektarów. Niestety jest w nich sporo cukru, który z powodu braku ruchu trudniej spalić. Dodatkowo gazowane napoje mogą powodować wzdęcia. Lepiej więc na czas kwarantanny odstaw tego typu napoje i zastąp je niegazowaną wodą lub herbatą. Zobaczysz, że poczujesz ulgę.

Robisz zbyt duże zakupy

Pandemia koronawirusa wpłynęła również na nasze nawyki zakupowe. Kupujemy więcej, na zapas, a później musimy te zapasy zjeść (aby nic się nie zmarnowało). Nasz wybór pada również na produkty o przedłużonej trwałości, a więc wysoko przetworzone. Nie panujemy też ani nad wielkością posiłków, ani nad ich częstotliwością.
Aby tego uniknąć, przed pójściem do sklepu zrób listę i wypisz to, co ci jest naprawdę potrzebne. Nie kupuj też na zapas. Sklepy nie zostaną zamknięte, więc w każdej chwili będzie można wyskoczyć i coś dokupić.

Izolacja

Stan naszej psychiki na ogromny wpływ na nasze nawyki żywieniowe. Jeśli odczuwasz samotność, smutek z powodu izolacji, stres z powodu ogólnej sytuacji, może się to przełożyć na ilość spożywanych posiłków. "Zajadanie stresu" – to bardzo powszechny sposób na radzenie sobie z tym problemem. Stres ma również wpływ na nasze trawienie – może je pogorszyć.
Dlatego mimo konieczności zachowania dystansu społecznego, staraj się utrzymywać kontakt z przyjaciółmi, rodziną. Dzwoń do nich, łącz się z nimi przez komunikatory czy zorganizuj w większej grupie wideospotkanie. Takie kontakty poprawią twoje samopoczucie i pomogą zachować równowagę.

Bezczynność

Siedzimy przed komputerami, potem siadamy przed telewizorami, a pod koniec dnia przed smartfonami. Naszą jedyną aktywnością jest zmiana miejsca z fotela przy biurku na kanapę, czasami wybieramy się w dłuższą podróż... do kuchni. Ta bezczynność nie tylko źle wpływa na naszą psychikę, ale również wpływa na naszą wagę. Dlatego staraj się więcej ruszać. Jeśli nie lubisz ćwiczyć, to może weź się za domowe porządki? Umyj okno, podłogę, posprzątaj w szafkach. Dzięki tym czynnościom trochę się rozciągniesz, poruszasz, a przy okazji będziesz mieć czyste mieszkanie.

Brak codziennej rutyny

Codzienna pobudka, szykowanie śniadania i dzieci do szkoły, później droga do pracy, a po pracy rundka po sklepach, by zrobić zakupy, sprzątanie, gotowanie, pranie... przed pandemią te czynności porządkowały nasz dzień. Brak rutyny destrukcyjnie wpływa na nasze życie, śpimy dłużej, pół dnia siedzimy w piżamach, czasem zapominamy o prysznicu. Wydaje się nam, że czas umyka nam przez palce. Dlatego w czasie kwarantanny spróbuj stworzyć nowy harmonogram dnia. Zaplanuj pobudkę, szybki prysznic, śniadanie, przygotowanie się do pracy zdalnej, a dzieci do nauki online etc. Pamiętaj o spacerze i aktywności. One pozwolą ci zachować zdrowie i wagę.

A co Wy dopisalibyście do tej listy?

Źródło: eatthis.com